Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CZARNY WYGON: BISY

CZARNY WYGON: BISY

CZARNY WYGON: BISY

ocena:8
Autor:Stefan Darda
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2012
Wydawnictwo:Videograf
Ilość stron:296
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Stefan Darda to już w świecie grozy nazwisko, którego nikomu przedstawiać nie trzeba. Długo wzbraniałem się przed napisaniem recenzji „Bisów”, bo jakże to tak, pisać o powieści, która nie dość, że jest kontynuacją znanego cyklu, to jeszcze jest chwalona, ba, zdobyła nawet nagrodę Nautilisa za rok 2012, a to już sukces niepodważalny (choć oczywiście nie brak osób, które próbują podważyć jego doniosłość)? Koniec końców, poczekałem aż emocje opadną, a ja na spokojnie będę mógł się poświęcić lekturze. Efekt? Wszystkie zachwyty są jak najbardziej na miejscu!

Pierwsze ostrzeżenie jest takie, że cykl zazębia się ze sobą na tyle mocno, że nie znając poprzednich tomów nie warto sięgać po „Bisy”, powiem nawet więcej, warto sobie odświeżyć przynajmniej „Słoneczną dolinę” i „Starzyznę”. Akcja trzeciej części cyklu o „Czarnym Wygonie” zaczyna się dokładnie w miejscu, gdzie skończył się poprzednik. Zwodniczo wprawdzie najpierw mamy do czynienia z opowiadaniem „Słowo Czarnego”, które wprowadza w mroczną opowieść, z jaką będziemy mieć do czynienia, później rozbudowany prolog zapoznaje nas z trzema specyficznymi braćmi, a później... Każdy tak chyba ma, że jeśli polubi jakiegoś literackiego bohatera, to zawsze się cieszy, kiedy znów może poczytać o jego losach. Tak też i ja ucieszyłem się gdy znów przyszło mi poznać dalsze losy Witolda Uchmana, który po dwóch latach pobytu w Starzyźnie powrócił do naszego świata. Niestety, jemu na pewno nie jest do śmiechu, bo oto okazało się, że wraz za nim do realnego świata przedostało się coś jeszcze. Każdy, kto myślał, że proboszcz Dobrowolski to kawał drania, ma okazję zweryfikować swój pogląd. Oto bowiem nadchodzi Czarny. A Witold dopiero teraz zobaczy, co to są prawdziwe kłopoty.

Powiem to wprost, bo już mogę, już przeczytałem „Bisy II”. „Bisy” to najlepsza odsłona tetralogii Stefana Dardy i jego najlepsza książka w ogóle. Przede wszystkim, ciężar został przeniesiony ze Starzyzny na samego Witolda, który teraz ma znacznie więcej problemów niż poprzednio. Na pewno niektórym czytelnikom zabraknie atmosfery niezwykłej wioski, tym bardziej, że autor nie wraca do wielu wątków, wciąż ukrywa wiele tajemnic, nie zdradza losów wielu wyczekiwanych postaci, oferując za to multum nowych. Z jednej strony ja również zatęskniłem za specyficznym podziałem jaki cechował „Słoneczną Dolinę” chociażby, ale z drugiej strony dzięki temu zabiegowi akcja „Bisów” naprawdę gna do przodu, wciągając jak bez przymierzania odkurzacz. Stefan Darda wyraźnie poprawił swój warsztat, językowo nie mam najmniejszych zastrzeżeń, doceniam zaś sprytne zabiegi z intertekstualnością. Bardzo podobał mnie się wątek, gdy główny bohater natrafił na powieść „Czarny Wygon”. Zabieg pozornie banalny, ale jakże udany, szczególnie, że nie dodany na zasadzie żartu, jak pokaże tom kolejny. To co ujmuje w „Bisach” to pomysł. Widać, że nie jest to powieść napisana na kolanie, przypadkowo odcięte kupony od dobrze sprzedającego się cyklu, tylko sumiennie przemyślana historia, która perfekcyjnie się zazębia i wciąga niczym chodzenia po bagnach. Dodatkowo autor co chwilę myli tropy, wprowadza nowych bohaterów i utrudnia rozeznanie w sytuacji stawiając przed protagonistą coraz trudniejsze zadania. Przede wszystkim jednak poraża atmosfera gęstniejąca niczym mrok i duszna jak sierpniowe upały. Darda perfekcyjnie opanował już tworzenie w wybranej przez siebie stylistyce konsekwentnie uprawiając literaturę grozy, choć tutaj momentami zbliża się już do prawdziwego horroru, ale i wplata w to powieść przygodową i powieść drogi. Nie ma co ukrywać. Udała się Stefanowi ta książka, jak żadna inna.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ fenomenalny klimat
+ zagęszczenie atmosfery
+ przeniesienie ciężaru ze Starzyzny na Witolda Uchmanna
+ pojawienie się Czarnego, który okazuje się jeszcze gorszy niż Dobrowolski
+ barwne postacie i język
+ pełna niedopowiedzeń i dręczących pytań

Minusy:

- nie każdemu może odpowiadać stylistyka autora

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -