Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PAN MERCEDES

Mr Mercedes

PAN MERCEDES

ocena:9
Autor:Stephen King
Tłumaczenie:Danuta Górska
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2014
Wydawnictwo:Albatros A. Kuryłowicz
Ilość stron:575
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Mimo zbliżającej się siedemdziesiątki, mimo pogłosek o tym, że już wkrótce zostanie zdetronizowany przez własnego syna, Stephen King nie zwalnia tempa i co rok dostarcza czytelnikom przynajmniej jednej dobrej powieści. W zeszłym roku było o nim głośno za sprawą znakomitych „Joyland” (gdzie romansował z literaturą pulpową) i „Doktor Sen” (gdzie mistrzowsko opisał dalsze losy bohaterów ze słynnego „Lśnienia”). W tym roku największą ekscytację wywołał fakt, że zapowiadany „Pan Mercedes” miał być kryminałem. I jest w nim istocie. Ponadto jest kolejnym dowodem na to, że autor „Cujo” nie ma sobie równych w tworzeniu znakomitych i wciągających historii rozgrywających się w zwyczajnych przedmieściach.

Psychopatyczny morderca taranuje tłum ludzi oczekujących na oferty pracy śmiertelnie raniąc sześć osób. Śledztwo zamiera w martwym punkcie i sprawa zostaje umorzona. Policjant, Bill Hodges, który prowadził dochodzenie w sprawie mordercy z mercedesa obecnie znajduje się na emeryturze i czuje coraz większą frustrację, która popycha go do coraz czarniejszych myśli na temat swojej przyszłości. Z marazmu wyrywa go list od „Pana Mercedesa”, mężczyzny, który przyznaje się do zbrodni i zaprasza do dalszej gry, pod warunkiem, że ten odwiedzi na na portalu „Niebieski Parasol”. Drugim bohaterem jest właśnie morderca, Brady Hartsfield, którego tożsamość znamy niemal od początku, a dzięki temu możemy śledzić nie tylko jego dalsze kroki, ale i postępujący obłęd, jak i jego przyczyny.

„Pan Mercedes” jest książką mistrzowską. Piszę to od razu, żeby później nie było wątpliwości. King do perfekcji opanował psychologizację postaci i snucie pozornie nieznaczących wątków, które wzbogacają i uwiarygadniają fabułę. Nie inaczej jest i tym razem, pewne typowe zabiegi dla jego prozy znajdziemy i tutaj. Jest więc wypaczona matczyna miłość, sugestia wątku paranormalnego, pieczołowite i czułostkowe opisy biednych rodzin z przedmieść, wreszcie drobiazgowe studium szaleństwa przeciwstawione ludzkiej miłości, życzliwości i mocnym, rodzinnym więziom. Jest tu kilka mocnych scen, kilka dostatecznie obrzydliwych, by zadowolić fanów horroru, ale King w zaskakujący sposób wtapia się w styl czarnych kryminałów, gdzie prym wiedzie cyniczny, znudzony życiem eks-glina, gdzie pojawia się piękna kobieta i arcy-zbrodniarz z wielkim, przerażającym planem masowej zagłady. King znany z rozwlekłych, bogatych w przymiotniki zdań, z tętniących przepychem akapitów i rozbudowanych opisów wszelakich, przez większość powieści kąsa zdaniami krótkimi, mocnymi, rwanymi, gdzie liczy się treść a nie forma. Dosadny styl znakomicie współgra z bezpardonową grą, w której stary wyga musi ścigać młodego, wściekłego psa. I chociaż styl kryminalny w drugiej połowie książki ustępuje miejsca klasycznemu Kingowi, który jednak swoje opisać (i wypisać musi), akcja gna gwałtownie do przodu, łapiąc za gardło od pierwszych stron. Z ręką na sercu, nie pamiętam, kiedy ostatni raz któraś książka dostarczyła mi takich emocji, kiedy ostatni raz miałem problem z odłożeniem lektury na półkę, denerwując się przebiegiem zdarzeń i drżąc o przebieg finału. A i ten okazał się zaskakująco spójny i zadowalający. Krótko mówiąc, King znów wyprzedził wszystkich, a „Pan Mercedes” idzie do czołówki jego utworów.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ jak zwykle – psychologizacja postaci
+ mocny początek, trzymające w napięciu rozwinięcie
+ znakomity ukłon w stronę czarnych kryminałów
+ mistrzowska intryga

Minusy:

- to rasowy kryminał, z elementami thrillera, fani horroru mogą czuć się zawiedzeni

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -