Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DRACULA

Dracula

DRACULA

ocena:10
Autor:Bram Stoker
Tłumaczenie:Magdalena Moltzan-Małkowska
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2011
Wydawnictwo:Vesper
Ilość stron:426
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Nie sposób sobie wyobrazić dzisiejszego obrazu popkultury bez postaci wampira. Postać demonicznego krwiopijcy została przez lata tak ugrzeczniona, że dziś trudno odnaleźć w niej przerażające elementy, które tkwiły u podstaw mitu o tym niezwykłym upiorze. Niezmiennie jednak wampiry fascynują kolejne pokolenia i wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością. Warto przy tym sięgnąć do korzeni, gdzie obok „Wampira” Polidoriego i „Carmilli” Sheridane LeFanu powstał utwór najwybitniejszy i najdoskonalszy: „Dracula” Brama Stokera. Wreszcie mamy okazję obcować z kompletną, niecenzurowaną wersją utworu, wydaną dzięki staraniom wydawnictwa Vesper.

Oś fabularną znają wszyscy. Oto młody prawnik, Jonathan Harker, zostaje zaproszony do Transylwanii przez ekscentrycznego hrabiego Draculę, który chce nabyć w Londynie znakomitą posiadłość. Na miejscu młody mężczyzna spotyka się z bardzo chłodnym przyjęciem, jednocześnie poznając przedziwne zabobony miejscowej ludności, która ostrzega go przed niebezpieczeństwem. Włodarz tych ziem, Dracula, okazuje się być wampirem, demoniczną istotą żywiącą się ludzką krwią, której prawdziwym celem jest przedostanie się do angielskiej stolicy, by tam stworzyć swoją nową kryjówkę. Prawdziwe niebezpieczeństwo zagraża jednak szczególnie Minie, ukochanej prawnika, którą transylwański demon upodobał sobie na oblubienicę.

Ta klasyczna historia została opowiedziana już wielokrotnie na kartach różnych wydań powieści i w dziesiątkach mniej lub bardziej udanych filmów. Któż nie zna dramatycznych losów nieszczęsnej Lucy i rozkochanego w niej doktora Sewarda? Kto nie pamięta szalonego, zjadającego owady i małe żyjątka Reinfelda? No i komu trzeba przedstawiać profesora Van Helsinga? Mamy tu do czynienia z powieścią niezwykłą, w której każda z postaci stała się swego rodzaju ikoną, z której najmocniej lśni mroczna gwiazda hrabiego Draculi. Jest to o tyle interesujące, że omawiany utwór jest powieścią epistolarną, w całości opartej na listach, dziennikach, notatkach, czy nawet wycinkach prasowych. Poznajemy dzięki temu nie tylko różne punkty widzenia, ale i różnice społeczne czy kulturowe, a przede wszystkim realia wiktoriańskiej Anglii. Wytworność języka stanów wyższych i ubogi slang warstw ubogich został tu perfekcyjnie oddany dzięki kunsztowi Stokera, który pieczołowicie zadbał, by każda z wypowiadających się postaci czyniła to w sposób charakterystyczny i oryginalny. Mistrzowskim zabiegiem jest fakt, że do całej gotyckiej otoczki, wraz z całym sztafażem akcesoriów i scenerii włączono postać demona wywodzącego się ze słowiańskiej mitologii, jednocześnie wycofując go na drugi plan, czasem w ogóle czyniąc z niego bohatera tła. W całym tym zestawieniu epistolarnych wywodów uzewnętrzniających bohaterów nie ma ani jednej wypowiedzi Draculi. Jego słowa są przytaczane jedynie kilkukrotnie przez Harkera. Czyni to postać hrabiego jeszcze bardziej tajemniczą i mroczną, utrudnia empatię, a przede wszystkim przeraża, bowiem poczynania istoty śledzimy poprzez pełne lęku i niepokoju opinie innych postaci. Dracula nie jest miłym, romantycznym wampirem, jakiego wykreowały lata późniejsze. To postać na wskroś nieludzka i zła, mająca w najwyższej pogardzie gatunek ludzki, traktująca go w najlepszym razie jako służbę, częściej jako bufet. Dramatyczna walka bohaterów z potworem jest dzięki temu jeszcze bardziej przejmująca i heroiczna.

Nowe wydanie w tłumaczeniu Magdaleny Motzan-Małkowskiej rzuca nowe światło na całą powieść. Dotychczasowe wydania w Polsce okazały się brutalnie okrojone, okaleczone wręcz z ogromnej ilości tekstu. Czym wcześniej kierowano się w tak radykalny sposób postępując z tekstem, nie wiem. Mogło chodzić o dłużyzny, mogło chodzić o lekką cenzurę, bowiem teksty wcześniejsze były pozbawione kilkuset (!) stron stanowiących relację bohaterów postronnych, ale i scen bardziej odważnych erotycznie, czy po prostu brutalnych. Tym razem możemy wreszcie poznać, jak misterną układankę ułożył Stoker, konstruując swoją powieść. Chociaż rzeczywiście, fabularnie utwór na wspomnianych skrótach wielce nie ucierpiał, to jednak został znacznie spłycony i odarty z klimatu, który obecna wersja posiada. Ponadto wspomniana erotyka i brutalność są jedynie podskórne, ukryte między wierszami, nie rzucają się w oczy, ale perfekcyjnie podkreślają klimat, ale i demoniczność Draculi. Jeśli dodać do tego jeszcze znakomite ilustracje Andrzeja Maslanisa i obszerne posłowie pana Macieja Płazy (którego chwaliłem już przy okazji „Zgrozy w Dunwich” Lovecrafta i „Opowieści miłosnych, makabrycznych...” Poego), oczywistym jest, że mamy do czynienia z kolejną perłą z wydawnictwa Vesper.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ klasyka powieści grozy wreszcie w pełnym, kompletnym wydaniu
+ jedyny prawdziwie demoniczny wampir w historii literatury

+ przebogaty język

+ wyborny obraz mentalności i kultury XVIII-wiecznej Anglii

Minusy:

- dla niektórych forma (powieść epistolarna)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -