Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CZAROWNICE Z WOLFENSTEINU: PIERŚCIEŃ I SITO

Czarownice z Wolfensteinu: Pierścień i sito

CZAROWNICE Z WOLFENSTEINU: PIERŚCIEŃ I SITO

ocena:6
Autor:Julia Bernard
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2014
Wydawnictwo:Videograf
Ilość stron:372
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Wydawnictwo Videograf staje się w ostatnim roku poważnym kandydatem do najlepszego wydawcy promującego grozę, a niewątpliwie jednym z najbardziej znaczących. Kolejne wydawnictwa Stefana Dardy, czy Piotra Kulpy pokazują, że polski horror nie tylko ma się dobrze, ale również ma wielu zagorzałych czytelników. Mnie cieszy jeszcze bardziej fakt, że wśród męskich nazwisk pojawiają się coraz częściej przedstawicielki płci pięknej, które całkiem sprawnie radzą sobie z opowieściami grozy. Jedną z najbardziej reprezentatywnych jest zapewne Julia Bernard, której powieść „Czarownice z Wolfensteinu: Pierścień i sito” otwierają nowy cykl o rodzie Hohenstauf.

Martyna Hohenstauf jest patologiem pracującym w krakowskim szpitalu. Pochodzi ze starego rodu czarownic, ale by ochronić swą córkę Amelię, postanowiła lata temu wyrzec się swego dziedzictwa oraz umiejętności i wiedzie umiarkowanie spokojne, zwyczajne życie. Jednak gdy jej dorastająca córka przechodzi Przemianę, Martyna musi wrócić do rodzinnego Źródła – Wolfensteinu, gdzie żyje jej matka, Adela. Od lat skłócone kobiety muszą się pogodzić, bo jest to jedyna szansa na ocalenie dziewczyny, która nic nie wiedziała nie tylko o swoim pochodzeniu, ale i o prawach rządzących nadprzyrodzonym światem. A ten jest bardzo zainteresowany młodą czarownicą. Martyna musi uporać się z rozmaitymi kłopotami, od konfliktów z dorastającą córką (która na domiar złego zakochuje się w wilkołaku), kłótni z matką zarzucającą jej zaniedbanie względem umiejętności Amelii, po zwykłą, wyczerpującą pracę. Żeby było jeszcze ciekawiej, kobieta zakochuje się w mężczyźnie, który również jest istotą mroku. W obliczu zagrożenia jakie stanowi rządzący Nawią Triumwirat, w skład którego wchodzą pradawni słowiańscy bogowie, musi zebrać wszystkie siły by zapewnić bezpieczeństwo sobie i swojej rodzinie.

Mimo iż powieść rozgrywa się w mrocznej wersji Krakowa, gdzie w ciemnych zaułkach i zapomnianych przez czas miejscach krążą demoniczne istoty, to pierwszy plan powieści stanowi obyczajowa opowieść o konfliktach w trzypokoleniowej rodzinie. Z jednej strony mamy naiwną, zbuntowaną nastolatkę, buzującą od hormonów, ale i oszalałą ze szczęścia, że wyrwała się spod klosza, pod którym spędziła pierwsze lata życia. Z drugiej jest Martyna, dorosła kobieta, która nie akceptuje w pełni swego dziedzictwa, za wszelką cenę stara się ochronić córkę od wszechobecnego zła, ale także szuka szczęścia i bezpieczeństwa, jak każdy samotny człowiek. I wreszcie Adela, seniorka rodu, która dba o tradycję, spokój w rodzinie, spajając wszystkich swą mądrością i miłością. Przyznaję, że pierwsze rozdziały wciągnęły mnie mocno, imponując opisem realiów świata i zażyłości rodzinnych. Gdy do głosu doszły nadnaturalne moce, istoty i mroczne układy, mój pierwotny entuzjazm nieco przygasł. Proszę mnie źle nie zrozumieć. „Czarownice z Wolfensteinu: Pierścień i sito” to bardzo dobra powieść, świetnie napisana i dobrze przemyślana. Niemniej gra konwencją i misz-masz popkulturowy wywołał we mnie efekt odwrotny od zamierzonego. To, że Weles, Perun i Rod zachowują się raczej jak zmyślni przywódcy korporacji lub mafii niż pradawni bogowie, a na miłości między śmiertelniczkami i wampirami, tudzież romanse ludzko-wilkołacze od jakiegoś czasu reaguję alergicznie. Nie mam wątpliwości, że żeńskie czytelniczki zachwycą się głębią opisów uczuć i one mogą sobie spokojnie dodać co najmniej jeszcze jedną czaszkę do oceny. Ja zaś gratuluję dobrej powieści o zaskakującym pomyśle i świetnym zakończeniu, jednak największe zachwyty pozostawiam na część drugą.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ czarownice we współczesności zawsze w cenie
+ intrygująco przedstawione relacje trzypokoleniowej rodziny kobiet
+ konstrukcja świata przedstawionego
+ mitologia słowiańska

Minusy:

- … który nie każdemu może odpowiadać
- dość przewidywalne zachowania „sprytnych” bogów
- większość powieści zajmuje wątek obyczajowy
- osobiście mam dosyć romansów wampirycznych...

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -