Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:COVEN

COVEN

COVEN

ocena:7
Autor:Edward Lee
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:1991
Wydanie polskie:0
Wydawnictwo:Necro Publications
Ilość stron:294
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Coven”, opublikowana w 1991 r., to jedna z pierwszych powieści Edwarda Lee, w której autor bawi się gatunkowymi konwencjami, absurdem spod znaku bizarro oraz czarnym humorem. Zaczyna się jak typowy horror, jednak im dalej, tym mocniej brnie w poetykę s-f. Ta odmiana pisarstwa Amerykanina jest na razie w Polsce nieznana, lecz zapewniam, że również jest warta uwagi.

Wade to typ zawadiaki, imprezowicza i kobieciarza. Jako wieczny student i dzięki hojności rodziców, idzie przez życie bez większych zmartwień. Jednak któregoś dnia, ojciec daje mu ultimatum: ma poprawić wyniki w nauce. Do tego czasu kurek z rodzinnymi pieniędzmi zostaje przykręcony, a sam Wade ma iść do pracy… polegającej na sprzątaniu toalet. Postawiony przed faktem dokonanym, Wade musi podporządkować się woli ojca. Tymczasem na uczelnianym kampusie zaczynają się dziać coraz dziwniejsze rzeczy. Znikają ludzie, świadkowie twierdzą, że widzieli popełniane morderstwa, ale nie można znaleźć żadnych dowodów. Wade wraz z Lydią, miejscową policjantką, zostają wplątani w sam środek niezwykłego spisku!

W „Coven” po raz kolejny rzuca się w oczy świetnie naszkicowana paleta bohaterów i ich historie. Sama fabuła jest dość odważna. Bynajmniej nie w sensie obyczajowym, bo Lee popełniał zdecydowanie większe okropieństwa, ale w kontekście literackiego eksperymentu, przez co „Coven” mocno zbliża się do formuły bizarro. Najbardziej urzeka w tym wszystkim to, że „Coven” jest powieścią niepodobną do innych utworów autora, a przecież wiemy, że Lee lubi powielać pewne schematy fabularne. Tutaj, na poziomie konceptu, mimo upływu ponad dwudziestu lat od momentu publikacji, wszystko lśni świeżością. Mamy tu przysadzistego pana z ogromnym toporem w ręku, istoty żywiące się ludzkim mięsem, monstra o pokaźnych przyrodzeniach, zdekapitowane gadające głowy i kosmitów. Ciekawy zestaw, prawda?

A gdy dodać do tego fakt, że klimat książki przypomina jeden z setek filmów o amerykańskiej młodzieży z lat 80-tych, można wydusić z siebie nurtujące what the hell…?. Takie jest właśnie „Coven”. Jeśli zatem literackie zabawy gatunkowe oraz irrealizm są Wam po drodze, to lektura powieści Edwarda Lee może być łakomym kąskiem. Tym bardziej, że to rzecz sprawnie napisana, potrafiąca zaskoczyć, mająca w sobie nutę pikanterii (marka Edwarda Lee w końcu do czegoś zobowiązuje), ale i dawkę cukierkowatości, co z pewnością nie jest typowe dla pisarza, okrzykniętego mianem „króla obrzydliwości”. Ta cukierkowatość nie jest jednak absolutna, bo przebija przez nią pewna cyniczność i specyficzne poczucie humoru autora, więc powieściowe love story, do którego tu piję, ma też swoje ograniczenia.

Cokolwiek by tu nie napisać o „Coven”, to i tak będzie za mało, by oddać ducha tej książki i mnogość jej wątków. To po prostu literackie szaleństwo w sam raz dla wielbicieli niekonwencjonalnej literatury. Samą powieść nie polecam osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z twórczością Edwarda Lee, lecz równocześnie mocno rekomenduję ją wszystkim tym, którzy sądzą, że Amerykanin nie jest w stanie ich już niczym zaskoczyć. Mimo że w dorobku pisarza znajdziemy lepsze pozycje, to „Coven”, ze względu na swą rozrywkowość, wyrazistość oraz efekt zaskoczenia, który wywołuje (opis na okładce sugeruje zupełnie inny rodzaj lektury!), jest książką nieprędko opuszczającą umysł Czytelnika.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ literackie szaleństwo
+ bizarro
+ bohaterowie
+ humor
+ to Edward Lee w niecodziennej odsłonie
+ zaskakuje

Minusy:

- nie zawsze jest to strawna mieszanka
- momentami robi się zbyt absurdalnie

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -