Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SZÓSTA OFIARA

VICTIM SIX

SZÓSTA OFIARA

ocena:8
Autor:Gregg Olsen
Tłumaczenie:Janusz Ochab
Wydanie oryginalne:2010
Wydanie polskie:2015
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka
Ilość stron:520
Autor recenzji:Mateusz Mnich
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Dwa podstawowe przykazania rządzące fabułą thrillera mówią, że po pierwsze ocean doskonale zmywa część śladów, których chcemy się pozbyć, a po drugie domostwa postawione w głuszy lasu niesłychanie sprzyjają utrzymywaniu niektórych czynności w całkowitej tajemnicy. Połączenie jednego z drugim prowadzi do reakcji wybuchowej, której produktem może być niewyobrażalna zbrodnia. Jeśli dodać do tego szczyptę umysłów funkcjonujących poza granicami tego, co pojmujemy jako moralnie akceptowalne, na jednej zbrodni się nie skończy. Tak też dzieje się w hrabstwie Kitsap w stanie Washington, położonym tuż przy brzegu odoceanicznej zatoczki, gdzie morderstwa przekraczające ludzkie wyobrażenie mają miejsce jedno po drugim. I to takie, których skonstruowania nie powstydziliby się sam Harris, sam Billingham czy sama McFadyen.

Zaczyna się od zbieraczki runa, która zostaje porwana podczas pracy w lesie. Następna jest prostytutka, matka małego dziecka, która miała obsłużyć kolejnego klienta. Jest nawet (między innymi) regionalna miss, dająca się zwieść złudzeniu wielkiej sławy, przepadająca jak kamień w wodę. Znikają kobiety, których właściwie nic nie łączy: w różnym wieku, o różnych typach urody. Znikają i zostają przetransportowane do domu w lesie, gdzie zostają obdarte ze swojej kobiecości. Fizycznie upokorzone, brutalnie potraktowane, gwałcone, zamordowane i dalej gwałcone. Ich ciała rozrzucone zostają w różnych na pierwszy rzut oka niepowiązanych miejscach, okaleczenia stają się coraz bardziej odważne i bestialskie. Jednak aby zapobiec dalszym porwaniom i morderstwom, należy odnaleźć wzór, według którego ofiary zostają porywane. Co jednak, jeśli wzór taki nie istnieje? Jak wówczas dotrzeć do zwyrodniałego, okrutnego kata, zdolnego do tak wyrafinowanych okrucieństw? Przed trudnym zadaniem staja zatem detektywi hrabstwa Kitsap, nie zdając sobie sprawy z przewagi, jaką ma nad nimi morderca i jak blisko nich się znajduje.

Michael Connelly miał rację, twierdząc, że Gregg Olsen to pisarz „pierwszorzędny”. Nie jest to może wciąż wybitnie głośne nazwisko, jednak należy mu się odpowiedni rozgłos. Napisanie mrocznego, brutalnego thrillera nie jest rzeczą prostą. Każdy rozpoczęty wątek musi zostać wyjaśniony, a każda kwestia powinna mieć jakiś związek z głównym śledztwem, wpływać na nie i wnosić weń coś nowego. Olsen radzi sobie z tym perfekcyjnie. Jeśli prezentuje nowego epizodycznego bohatera, to nie po to, żeby naprodukować nowych akapitów, aby zadrukowano większą ilość stron, ale po to, by za chwilę postać ta wpłynęła w mniej lub bardziej znaczący sposób na postępy śledztwa. Brak tutaj mylących i nużących dygresji, pełno natomiast interesujących motywów, podawanych w formie raczej reportażowej niż naszpikowanej emocjami narratora. Precyzja opisów, doskonale przejrzysta chronologia wydarzeń oraz sprzedawanie kolejnych szczegółów krok po kroczku skutecznie przykuwają uwagę i zajmują czytelnika na kilka intensywnych, pełnych emocji wieczorów. Dodatkowo nakreślany klimat jest raczej chłodny, wgryzający się w skórę zimnymi, deszczowymi kroplami, smagający ją nadmorskim wiatrem i kłujący igiełkami leśnych krzewów.

„Szósta ofiara” byłaby jednak jeszcze bardziej niepokojąca, gdyby autor dostarczał nowych dowodów w mniej oklepany sposób: w momencie gdy szansa na znalezienie mordercy drastycznie oddala się, nagle, zesłane niczym manna z nieba, pojawiają się poszlaki i to zostają wplecione w akcję środkami znanymi z tysięcy innych kryminałów czy thrillerów. Mimo tego małego mankamentu powieść ta pozostaje doskonałym przykładem analizy mrocznej strony ludzkiej psychiki, kopalnią najobrzydliwszych i najbardziej bestialskich instynktów, o których pastelowo kolorowane media starają się nie mówić zbyt wiele. Olsen udowadnia, że w naszym sąsiedztwie, w najbliższym otoczeniu, ktoś pozornie zwyczajny może być zdolny do niepojętych zbrodni, rządzony sobie tylko znanymi pobudkami. Czyż nie jest to prawdziwie przerażająca wizja?

Na pewno warto zwrócić uwagę na tego pisarza z pokolenia Cobena, Billinghama, Connelly'ego czy Kavy. Wyrafinowane zbrodnie, jakie opisuje, wkomponowują się w klimat strachu przed innymi ludźmi, klimat obawy o własne życie i bezpieczeństwo okraszony poczuciem skrajnej bezsilności. A to wszystko w cieniach wiekowych drzew, grząskich błotach, leśnej ciszy, na splamionym krwią pokładzie pośrodku spienionego oceanu. Zbyt daleko od cywilizacji, wystarczająco blisko niepojętego cierpienia.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ zwięzła, reportażowa forma narracji
+ zastosowanie jedynie koniecznych dygresji, brak zbędnych
+ przyziemna, niewybujała fabuła

Minusy:

- stereotypowe metody zbierania poszlak

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -