Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:POCZĘCIE

BREED

POCZĘCIE

ocena:7
Autor:Chase Novak
Tłumaczenie:Piotr Kuś
Wydanie oryginalne:2012
Wydanie polskie:2015
Wydawnictwo:Replika
Ilość stron:368
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Chase Novak ze swoją powieścią „Poczęcie” (oryg. „Breed”) spadł jak grom z jasnego nieba, wywołując sporo zamieszania na amerykańskim rynku wydawniczym. Szybko okazało się, że za wspomnianym tytułem stoi doświadczony pisarz Scott Spencer, którego powieści („Miłość bez końca” („Endless Love”) i „Statek z papieru” („A Ship Made of Paper”) były nominowane do National Book Award. Przedstawiona w „Poczęciu” historia rodziny Twisdenów okazała się intrygująca nie tylko dla samych czytelników, ale również i autora, który w ubiegłym roku (2014), opublikował jej kontynuację.

Alexa i Leslie Twisdenów dzieli kilkanaście lat różnicy. Jako małżeństwo, posiadają niemal wszystko - pieniądze, ekskluzywną posiadłość, dobrą pracę. Jednak w miarę upływu czasu, ich płomienne uczucie zaczyna przygasać. Wszystko za sprawą niemożności posiadania potomstwa, które powoli staje się ich obsesją. Niestety, niezliczone zastępy lekarzy nie są w stanie im pomóc. Któregoś dnia, dowiadują się od znajomej pary, że w Słowenii praktykuje pewien lekarz, którego nowatorska metoda leczenia niepłodności może im pomóc. Twisdenowie, upatrując w słoweńskim medyku swoją ostatnią szansę na posiadanie dziecka, decydują się na podróż do Europy, by spróbować jego kuracji. Nie wiedzą jednak, że niesie ona ze sobą nieodwracalne skutki uboczne, które na zawsze zmienią ich życie.

„Poczęcie” to horror parentingowy, w którym na pierwszy plan wysuwa się problem rodzicielstwa i wychowania dzieci. Autor nie kryje swych inspiracji „Dzieckiem Rosemary”, którego echa odnajdziemy również w jego powieści, ale doprawił to wszystko solidną dawką horroru genetycznego z klasycznym motywem szalonego naukowca (doktor Kis) i wilkołactwa. Ten ostatni jest dość umowny, jednak skojarzenia, które budzi, są raczej oczywiste.

Książka Novaka mocno plusuje swą nieszablonowością. Horror wyraźni tli się na kartach „Poczęcia”, lecz miejscami bardziej przypomina powieść obyczajową lub psychologiczną. Groza czai się raczej w cieniu, a prawdziwa makabra zagląda na karty „Poczęcia” zaledwie kilka razy (głównie w drugiej części powieści). Novak nadrabia to sugestywnością, klimatem i atmosferą zagrożenia, której pętla zaciska się na gardłach małych Twisdenów z każdą przewracaną stroną. Świat przedstawiony ma tu w sobie coś demaskującego. Pod płaszczykiem pozornej normalności, zwyczajnych rodzin, dzieci bawiących się w parku, skrywa się utajona potworność i przeszywający dramat. Okazuje się, że ich wydźwięk jest o wiele szerszy niż można byłoby początkowo przypuszczać. Swój wpływ ma tu także miejska sceneria Nowego Jorku i szczypta baśniowości, która obecna jest na kartach „Poczęcia”.

Warto zwrócić także uwagę na socjologiczne obserwacje autora na temat amerykańskiej wyższej klasy społecznej. Wnikliwość, z jaką odmalowuje ekskluzywny świat Twisdenów z wszystkimi ich kosztownościami, nawykami, elegancją i swoistym kodeksem oddziaływuje szczególnie mocno, gdy zderza to z ich degradacją i dotkliwym upadkiem, które w końcu prowadzą ich na margines społeczeństwa. „Poczęcie” jest książką, która jest poprawna niemal pod każdym względem. Intryguje, unika schematów, ma ciekawych bohaterów. Mimo tego, brakuje tu nieco zmiany dynamiki akcji, która utrzymywana jest na podobnym poziomie praktycznie przez całą powieść. Jest co prawda kilka momentów, w których Novak udowadnia, że suspens nie jest mu obcy, jak chociażby w scenie zejścia Cynthi do piwnicy, lecz to wciąż trochę za mało.

Książka Amerykanina to rzecz „oldschoolowa”, sprawiająca wrażenie, jakby była pisana kilka dekad wcześniej. To oczywiście dla niej in plus, bo świetnie oddaje detale postaci, miejsc i nastrojów. Siła „Poczęcia” tkwi w tym, że nie przeraża samymi potworami, ale świadomością tego, jak bardzo przerażające może być rodzicielstwo i posiadanie potomstwa – ten najbardziej naturalny odruch dla gatunku ludzkiego. Prawdziwy horror nie zna bowiem litości i wdziera się z butami do naszej bezpiecznej codzienności… dokładnie tak, jak w „Poczęciu”.
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ nieszablonowość
+ historia
+ socjologiczne obserwacje
+ dobrze się czyta
+ horror w starym, dobrym stylu

Minusy:

- brakuje tu zmiany dynamiki akcji

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -