Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SZMACIANE LALKI

SZMACIANE LALKI

SZMACIANE LALKI

ocena:5
Autor:Gabriel Grula
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2015
Wydawnictwo:Novae Res
Ilość stron:352
Autor recenzji:Mateusz Mnich
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jak się okazuje, nie zawsze tomik reklamowany jako zbiór opowiadań grozy ma wiele wspólnego z grozą. Wyraźny napis "Opowiadania grozy" na ostatniej stronie okładki może nastrajać na mroczną przygodę z horrorem czy przerażającą fantastyką, dając jednak w ostatecznym rozrachunku poczucie ogromnego niedosytu, bolesnego niespełnienia. Otóż "Szmacianym lalkom" Gabriela Gruli bardzo daleko jest do jakiejkolwiek grozy; jak tu na przyszłość wierzyć wydawniczym zapewnieniom?

Na dziesięć - co należy przyznać: różnorodnych - krótkich form tylko dwie mają związek z horrorem, którego przecież z pewnością z największym napięciem byśmy oczekiwali. Otwierające zbiór "Miasto X" to subtelna fuzja z jednej strony motywów zaczerpniętych z "Populacji 436" czy niektórych fragmentów serii "V/H/S", traktujących o wyobcowanych grupach społecznych wplatanych w mroczne kulty i wyznania, z drugiej zaś mroku opuszczonych miasteczek rodem z "Silent Hill" lub też "Czarnobyla: reaktora strachu". Następną i zarazem ostatnią okazją na spotkanie ze światami przepełnionymi strachem i niepokojem jest siódme opowiadanie, "Biały kruk", w którym podstarzała handlarka sprzedaje młodemu mężczyźnie bogato zdobiony rękopis sprzed kilku wieków, wywołując lawinę tragicznych zgonów, tajemniczych wydarzeń i obłąkańczych myśli. Oba wymienione teksty trzymają podobny, dobry poziom, zachęcając składnym językiem narracji i z odpowiednim tempem dawkując akcję, zwracając uwagę na motywy, które nie są obce żadnemu miłośnikowi grozy.

Pozostałych osiem opowiadań to jednak poniekąd walka z fabularyzowaniem oklepanych, charakterystycznych wątków fantastycznych, jak wizje życia po śmierci czy pakty podpisywane rzekomo z Szatanem. Cóż, fantastyka to jednak jedynie nieznaczny procent ich zawartości, więcej tu raczej obyczajowych rozterek bohaterów i słabo poprowadzonych dialogów. Wybitnie wyraźnie dostrzec to można w "Świetliku", "Kuracji" coraz "Wygranej rundzie" i "Przegranej rundzie", czyli kolejno relacjach z pobytu w więzieniu, w szpitalu psychiatrycznym oraz fragmentach not biograficznych uwikłanych w głębokie konspiracje bokserów. Bohaterowie nie rozmawiają ze sobą w żadnym stopniu naturalnie, raczej przerzucają się standardowymi, filmowymi, czysto amerykańskimi odzywkami, nie zawsze połączonymi w spójną konwersację. Odbiera to nieco autentyczności ludzkim zachowaniom, czyniąc z nich postaci raczej komiksowe. Na deser zaserwowano luźny, przekomiczny "Epizod partyjny", opisujący z pewną dozą ironii sytuację polityczną i tak zwane "kolesiostwo" w Polsce, wciąż jednak daleki od jakiejkolwiek grozy. W całych "Szmacianych lalkach" do horroru nawiązują jedynie tytuł, okładka oraz dwadzieścia procent zawartości zbioru; reszta to obyczajówka.

Spójność zbiorowi zapewnia jedynie właśnie nadany mu tytuł, który sugerować może, iż człowiek nie jest maszyną w pełni autonomiczną, lecz raczej rządzona wieloma mechanizmami, szmacianą lalką obracaną w palcach wielu innych ludzi, zjawisk czy trendów. Wówczas autorowi przyznać trzeba, iż zdołał utrzymać swoje dzieła w ryzach wyznaczonych przez ogólny zamysł zbioru, udowadniają równocześnie, iż faktycznie pomimo poczucia własnej wyjątkowości homo sapiens jest jedynie zabawką, trybikiem, jednym z kół zębatych ogromnej machinerii. Szkoda jednak, iż argumentując prawdziwy wizerunek człowieka autor nie zadbał o bliskie prawdy dialogi. Wygląda to zatem tak, jakby zamysły charakterystyczne dla Palahniuka czy Korine'a popryskano brokatowym sprayem.

Powtórzę to po raz wtóry, lecz z ogromną nadzieją patrzeć można na przyszłość polskiego rynku wydawniczego, a już na pewno nie należy martwić się o brak różnorodności i możliwości wyboru. Szkoda jednak, że uprzednie nastrajanie czytelnika na przygodę z horrorem najpierw przyjemnie łechta, żeby potem całą tę wyprodukowaną przyjemną energię wytracać ze strony na stronę.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ swoboda snucia opowiadań
+ różnorodne pomysły

Minusy:

- liche, niedopracowane dialogi
- brak grozy w grozie
- nudna szczegółowość relacji

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -