Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PAPIEROWY CHŁOPIEC

DAVIDSSTJÄRNOR

PAPIEROWY CHŁOPIEC

ocena:7
Autor:Kristina Ohlsson
Tłumaczenie:Wojciech Łygaś
Wydanie oryginalne:2013
Wydanie polskie:2015
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka
Ilość stron:591
Autor recenzji:Arleta Wojtczak
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Literatura kobieca zazwyczaj kojarzy się z pozycjami, które dla prawdziwego fana horroru rzeczywiście są nim, lecz bardziej w kontekście głęboko ciętych ran na duszy i umyśle. Na szczęście, są takie pisarki, dla których nagłe porywy serca są równie ważne, jak zeszłoroczny śnieg. Dlaczego on? Bo teraz reguły gry zaczynają dyktować Skandynawki.

Kristina Ohlsson jest szwedzką autorką kryminałów. Jej doświadczenie zawodowe, a pracowała m.in. w służbach specjalnych, wskazywać może, że biorąc się za pisanie o tajemniczych zabójstwach – wie co robi. Ulubioną bohaterką pisarki jest Frederika Bergman, sztokholmska policjantka. „Papierowy chłopiec” to już piąta część jej przygód. I tu pierwszy plus. Fabuła prowadzona jest na tyle przejrzyście, że można równie dobrze zacząć czytać od części pierwszej, jak i ostatniej. Wszelkie odwołania do poprzednich przygód Frederiki napisane zostały tak, by nawet kompletnie nieobeznany z prozą Ohlsson czytelnik nie miał poczucia zagubienia i spokojnie mógł skupić się na bieżącej fabule. I tu również jest na czym.

Historię pisarka osnuła na starej, żydowskiej legendzie o papierowym chłopcu, który nocami ma mordować małe dzieci. Paradoks polega jednak na tym, że postać, która pojawiła się w Sztokholmie bynajmniej nie morduje w nocy i nie tylko dzieci. Czy zresztą legenda jest prawdziwa? A może została stworzona dla czyichś konkretnych potrzeb? Akcja książki wychodzi od tajemniczych zabójstw dzieci, wkracza w prywatny świat policjantów i szwedzkich Żydów, przez tajemniczą legendę zmierza do izraelskich służb specjalnych.

Mimo pomieszania tak wielu wątków akcja przez cały czas pozostaje zaskakująco spójna. Jest taka również, pomimo wymieszania czasu akcji. Jeden z wątków, bardzo subtelnie dozowany między kolejnymi rozdziałami powoli przewija się przez całą powieść budując tym samym doskonały suspens, bo choć generalnie wiadomo, co wydarzy się na ostatnich stronach, to jednak trudno przewidzieć, którego z bohaterów ostatecznie dotyczyć będą wydarzenia. Jednym z najmocniejszych punktów „Papierowego chłopca”, obok szczegółów policyjnych dochodzeń, jest warstwa społeczna. Ohlsson buduje swoje postaci w taki sposób, że każdy z nich jest „jakiś”. Nie ma więc krystalicznie czystych, ani do końca złych postaci. Dorośli bohaterowie mają swoją przeszłość, która ma bezpośrednie przełożenie na ich teraźniejsze zachowania. Najsłabiej bodaj w tym kontekście zarysowane zostały sylwetki dzieci. Ich losy są jedynie punktem wyjścia do opowiadanej historii. Polskiego czytelnika razić też może nieco nachalność światopoglądowa, która przewija się przez książkę. Skandynawska poprawność polityczna w przypadku podziału ról na żeńskie i męskie jest tu szczególnie wyraźna. Czy razi? Niespecjalnie. Ci z czytelników, którzy nie do końca podzielają opinie oraz działania bohaterów książki równie dobrze mogą traktować opisane sytuacje, jak np. japoński patriarchat. Cecha szczególna opisywanego regionu, może nie dla każdego zrozumiała, choć pozwalająca lepiej poznać lokalną specyfikę. „Papierowy chłopiec” jest też jedną z tych książek, która naprawdę służy do czytania, ekscytacji i zwykłej radości z przebywania z dobrze napisaną lekturą. Każdego, kto jest na nią otwarty, fabuła wciąga, nie pozwalając oderwać się od książki. Później niestety pozostawia z uczuciem niedosytu i…potrzebą zaznajomienia się z pozostałymi dziełami Kristiny Ohlsson.

Można przyczepić się tylko do jednego. Tej książki nie można położyć nawet obok półki z horrorami. „Papierowy chłopiec” jest świetnym kryminałem z elementami grozy. Nic ponadto. Każdy, kto ma ochotę się bać, niestety w książce tego nie znajdzie, gdyż parafrazując słowa poety: krew jest nie dość krwawa. Fascynują losy bohaterów, jednak brakuje fundamentalnych elementów powieści grozy, jak np. strach. Można co prawda doszukać się pewnych elementów giallo – jest ich niestety zbyt mało. Cóż, na rywalkę Stephena Kinga pozostaje nam jeszcze poczekać.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ fabuła
+ umiejętne wykorzystanie mitu
+ akcja
+ budowa postaci

Minusy:

- to nie jest horror

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -