Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:STREFA PAWŁOWA

STREFA PAWŁOWA

STREFA PAWŁOWA

ocena:8
Autor:Sławomir Michał
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2014
Wydawnictwo:Novae Res
Ilość stron:320
Autor recenzji:Mateusz Mnich
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jak zauważa jeden z bohaterów genialnego "Atlasu chmur" Davida Mitchella, "pewnego pięknego dnia świat z samych drapieżców złożony pożre sam siebie"; w innym miejscu dodaje zaś, że centralną siłą natury ludzkiej oraz iskrą, od której wybuchają wszelkie wojny, jest żądza władzy i żądza posiadania więcej, niż się ma. W debiutanckiej "Strefie Pawłowa" młodego Sławomira Michała te ponadczasowe słowa ziściły się w najbardziej okrutny z możliwych sposobów - dążność cywilizacji do stałego osiągania "więcej" skończyła się okrutną wojną dzielącą obywateli gigapaństwa przyszłości, Zjednoczonych Obwodów Ruskich, na dwa duże obozy próbujące wyrwać sobie z rąk resztki miast zniszczonych w imię walki o psychologiczną i materialną przewagę.

W jednym z miast otoczonych przez wrogą Błękitną Armię, w Kutuzowsku, młody profesor nauk ścisłych planuje nielegalną ucieczkę na teren odległej Strefy Pawłowa, czyli setek kilometrów dręczonego upałami stepu skażonego szkodliwym promieniowaniem, otaczającego miejsce bliżej nieopisanej katastrofy nuklearnej. Jego zamiary w zasadzie do samego końca pozostają nieodkryte, a sama wędrówka (do której przygotowania zajmują ponad połowę treści książki) w towarzystwie trójki zaufanych mężczyzn okazuje się ciężką walką z własnymi demonami.

I tu następuje ten najcięższy punkt recenzji, w którym to należy postarać się rozważyć na bezlitosnej szali wszelkie plusy i minusy debiutanckiej powieści Sławomira Michała bez zagłębiania się w fabularne detale, aby nie zdradzić zbyt wiele i nie odebrać Czytelnikowi przyjemności z samodzielnego odsłaniania kolejnych składników tej - skądinąd mało złożonej - układanki. Pozwolę sobie jednak dość ogólnikowo stwierdzić, że "Strefa Pawłowa" nie jest żadnym arcydziełem intrygi czy horroru; ciężko ponadto stwierdzić, do którego tytułu aspiruje bardziej. Na pierwszy plan wysuwa się bowiem rozrysowana bardzo, lekką kreską bogata warstwa psychologiczna dotycząca - niewielu, bo niewielu - wszystkich bohaterów powieści. "Strefa Pawłowa" wydaje się być mistycznym, a wręcz mitycznym miejscem, do którego nie da się dotrzeć, nie tracąc po drodze, a nawet przed wyruszeniem w drogę istotnych elementów własnej egzystencji. Podczas gdy w tle wojna wyniszcza to, co cywilizacja człowieka cierpliwie wypracowywała przez tysiące lat istnienia, podróż do skażonej strefy dodatkowo rozbija niewinne człowiecze dusze. Przygotowania do wyprawy, towarzyszące im rozmowy czy przemyślenia są źródłem mnóstwa filozoficznych przemyśleń, które z czasem zaczynają jednak niemiłosiernie męczyć - już nawet nie samą objętością, a raczej brakiem wyraźnego ukierunkowania, wspólnego tematu. Niczym nadzwyczajnym nie będzie zatem możliwe do odniesienia wrażenie, iż pan Michał pragnął, owszem, podzielić się z Czytelnikami wartościowymi refleksjami, jednak pozbawionymi większego znaczenia, gdyż do niczego nie prowadzą.

Pozycję tę, nagrodzoną przez wydawnictwo Novae Res nagrodą za Najlepszy Debiut Literacki, odebrać można zatem jako osadzoną w chłodnym, niemal postapokaliptycznym klimacie psychologiczną powieść opisującą potyczkę człowieka znajdującego się w świecie i w czasach, które mu wyjątkowo ciążą, z własnymi problemami emocjonalnymi, ze słabościami umysłu i bolączkami ciała. A to wszystko w wyjątkowo niebezpiecznej fikcyjnej niedalekiej przyszłości, kiedy to ludzkie życie przestało się szczególnie liczyć, rodzinne więzy zostały brutalnie przecięte przez nieustające bitwy, a środki do życia wyczerpują się w ekspresowym tempie. Depresyjny obraz schyłku części ludzkiej cywilizacji, skazania samych siebie na "zagładę, przed którą wielu mądrych nas ostrzegało". Być może jest to przestroga, moralne napomnienie, aby w tym kretyńskim konsumpcyjnym pędzie nie pozwolić naszym duszom - w kontekście o wiele szerszym niż religijny, a na pewno bardziej metaforycznym - zarosnąć chwastami. Brawa za ten niezwykły krajobraz wielopłaszczyznowej zagłady. A i za język brawa. Wyjątkowo trafiony debiut.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ chłodny, niemal postapokaliptyczny klimat
+ sprawny, składny wysoki język
+ jaskrawy psychologizm bohaterów

Minusy:

- brak wyraźnego przesłania
- męczące wywody filozoficzne

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -