Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DOMEM NOCY JEST LAS

DOMEM NOCY JEST LAS

DOMEM NOCY JEST LAS

ocena:6
Autor:A. J. Stopa
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2016
Wydawnictwo:Novae Res
Ilość stron:272
Autor recenzji:Mateusz Mnich
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Jakże nieznośna jest samotność”, śpiewał jeden z czołowych zespołów polskiej sceny rozrywkowej. Zakładamy bowiem, że nawet dla introwertyków istnieje pewna granica, za którą człowiek może już tylko rwać włosy z głowy i postradać zmysły. Ksawery, główny bohater powieści A. J. Stopy „Domem nocy jest las”, wychodzi jednak z założenia, że osiągnięcie pełni samotności wcale nie musi człowiekowi ciążyć, ale może go oczyścić i zbliżyć do swego rodzaju absolutu, w tym przypadku pojmowanego bardzo indywidualnie. Historia ta jest zatem opisem przeżyć i wydarzeń, jakie towarzyszą człowiekowi, gdy wykona jeden solidny sus za tę granicę.

Obserwatorium meteorologiczne na szczycie Czarciego Garbu to miejsce, o którym w okolicy krążą rozmaite legendy. Mówi się, że jest miejscem, w którym zalęgł się najczystszy mrok, gdzie sięgają macki samego diabła. Opowieści te nie odstraszają jednak Ksawerego Wójcickiego, doktoranta studiów związanych właśnie z meteorologią, aby przyjąć propozycję kilkumiesięcznej pracy w stacji badawczej oddalonej od najbliższych osad ludzkich o kilka godzin pieszej wędrówki. Mężczyzna niekoniecznie dobrze czuje się w towarzystwie innych ludzi, jego relacje z dziewczyną stały się mechaniczne i oziębłe, dlatego pobyt na Czarcim Garbie wydaje się doskonałą okazją, aby zebrać myśli, skupić się na pracy naukowej i przy okazji robić to, co się faktycznie lubi. Historia Ksawerego jest jednak trochę bardziej złożona – fakt bycia bliżej chmur, z dala od ludzi, a tuż obok dzikiej, nieskalanej natury, pozwala mu spełniać ukryte, bardzo nietypowe pragnienia, które są być może powodem jego wyobcowania i stronienia od towarzystwa innych. Pytanie jednak, na ile osamotnienie i mroźny, zimowy klimat Czarciego Garbu spełnią oczekiwania Ksawerego i czy ich natężenie nie będzie jednak zbyt trudnym do uniesienia ciężarem.

Autorka podzieliła książkę na rozdziały opisujące kolejne dni upływające głównemu bohaterowi na pracy w obserwatorium oraz przeplatające je opisy snów. Te pierwsze stanowią opowieść nieszczególnie skomplikowaną, bardzo prostą fabularnie, siłą rzeczy raczej pozbawioną dialogów czy nawet monologów (za wyjątkiem rozlicznych retrospekcji), bazującą raczej na długich i szczegółowych opisach codziennych czynności oraz przemyśleń Ksawerego. Te drugie to poetyckie nakreślenie pokręconych nocnych wizji, jakie nawiedzają mężczyznę na tym absolutnym odludziu. I z tego powodu potrzeba wielkich pokładów cierpliwości, żeby sprawnie przejść przez „Domem nocy jest las”. Nie ma tu bowiem za wiele akcji; a żeby być bardziej precyzyjnym – nie ma jej praktycznie wcale. Można by ją skondensować do dosłownie kilku akapitów. Całą resztę stanowią dywagacje psychologiczne i rozbudowane na wiele linijek epitety. W przypadku opisu snów dochodzą do tego wybujałe, emfatyczne, arcywzniosłe porównania i metafory, podkręcające poetyckość somnambulicznych przeżyć Ksawerego. Nie czyta się tego łatwo, a co dopiero płynnie. Położenie Ksawerego uzasadnia jednak takie podejście do problemu – nie ma z nim innych ludzi, do których ten mógłby się odezwać; pozostaje mu jedynie codzienna rutyna i niespokojny sen w głuszy pokrytych śniegiem gór.

Trudno brnąć przez tak rozwiązaną fabułę, za to jeśli chodzi o sprawność językową autorki, należy przyznać, że niczego jej nie brakuje. A. J. Stopa ma znakomity warsztat, potrafi posługiwać się językiem nie tylko poprawnie i sprawnie, ale również uwydatniać jego walory i chociażby samą dźwięcznością głosek podkreślać szumiący klimat wietrznych gór i lasów otaczających jej bohatera. Można zaryzykować stwierdzenie, iż autorka zarówno pod względem językowym, jak i metodologicznym jest współczesną romantyczką, świetnie radzącą sobie z opisywaniem natury i uczuć. Co jednak z rozrywkową rolą literatury, której przecież najbardziej oczekujemy od powieści grozy? Cóż, tutaj autorka również okazuje się stuprocentową romantyczką.

„Domem nocy jest las” to zdecydowanie udana historia samotności, która nie zawsze musi być pejoratywnie nacechowana, ale do negatywnego wydźwięku dąży, to także sprawna zabawa możliwościami języka, lecz niekoniecznie intensywna rozrywka. Przyciąga, ale wymaga przerw w czytaniu, żeby naładować akumulatory; nie zniechęca, ale rozleniwia; zaskakuje, ale nie nagle, nie intensywnie, lecz powoli, rozkładając zaskoczenie w czasie. Przy takim warsztacie należy życzyć autorce, aby jej kolejny pomysł na książkę był nieco bardziej dosadny i ożywiony, ponieważ połączenie tych cech i narzędzi może owocować produktem zaskakująco dobrej jakości.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ składny, staranny język
+ chłodny klimat zimowych gór i lasów

Minusy:

- ciągnące się w nieskończoność opisy
- prawie kompletny brak dialogów
- wybujałe, pompatyczne metafory i porównania

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -