Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SERCA ATLANTYDÓW

Hearts in Atlantis

SERCA ATLANTYDÓW

ocena:6
Autor:Stephen King
Tłumaczenie:Arkadiusz Nakoniecznik
Wydanie oryginalne:1999
Wydanie polskie:2004
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka
Ilość stron:638
Autor recenzji:zina/Aleksandra Tarczyńska
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6.79
Głosów:28
Inne oceny redakcji:
QQ - 5

W dzień łatwo było śmiać się z Frankensteina i wykrzykiwać różne głupoty podczas seansu w kinie, szczególnie jeśli miało się wsparcie w postaci Smutnego Johna. Jednak po ciemku, w samotności, potwór stworzony przez doktora Frankensteina stawał się może nie bardziej realny, ale na pewno bardziej… prawdopodobny.

Dawno już żadna z powieści tak mnie nie poruszyła. Przyznaję, że maniakalnie sięgam po pozycje opatrzone nazwiskiem Stephen King i jak w tym starym dowcipie, kupiłabym nawet rozkład jazdy pociągów, gdyby widniało na nim jego nazwisko. Na szczęście jeszcze nie musiałam nigdy pluć sobie z tego powodu w brodę. Tym razem nie tylko jak zwykle się nie zawiodłam, ale i doznałam swoistego, hmmm, (o)lśnienia.
Serca Atlantydów to książka, która na mojej mentalnej półce stanie obok najważniejszych w moim prywatnym rankingu historii - gdzieś pomiędzy Zabić drozda, Buszującym w zbożu, Władcą much, Z zimną krwią a Rokiem 1984.
Ale ostrzegam – to nie jest powieść dla ortodoksyjnych fanów horroru! Irracjonalna i dość przerażająca historia stanowi tu tylko pewnego rodzaju kanwę, wokół której Stephen zaczyna snuć swoje opowieści. Zdaje się być zaledwie pretekstem do opowiedzenia o… No właśnie, o czym? O kilku studentach protestujących przeciwko wojnie w Wietnamie? Czy o małym chłopcu, który utraciwszy dzieciństwo i najlepszego przyjaciela, niemal przez całe życie miał nie odnaleźć spokoju? Czy o uwikłanej w chorobliwe stosunki poddańcze względem sadystycznego szefa jego matce? A może to opowieść o sennych małych amerykańskich miasteczkach, których przeciętni mieszkańcy mają swoją rolę do odegrania w wielkim show olbrzymiego Ka? To też może być opowieść o dziwnych małych ludziach w żółtych płaszczach, o znakach rysowanych na chodniku i ogłoszeniach o zaginionych zwierzętach przyczepionych do góry nogami. O przybyszach z innego świata, poplecznikach Karmazynowego Króla… albo o urojeniach starszego pana cierpiącego na dziwną odmianę katatonii. Serca Atlantydów to powieść niejednoznaczna, odbiegająca od wyznaczonych ramami gatunkowymi horroru standardów. I może właśnie dlatego tak świetnie się ją czyta. Staje się na kilka wieczorów nałogiem, nałogiem jak gra w kierki, która doprowadziła niektórych bohaterów do piekła. A potem jeszcze dalej.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ historia małych ludzi w żółtych płaszczach - fani mrocznej wieży powinni już co nieco kojarzyć
+ wciągające i piekne opowieści
+ spójna całosć, choć każdą z części czytać można jak samodzielne opowiadanie
+ klimat, który łudzi udawanym spokojem; wszystko w tej powieści aż kipi od grozy

Minusy:

- atrybuty horroru są tu ledwo zauważalne dla przeciętnego czytelnika
- czuć mrowienie na skórze, ale naprawdę przestraszyc się jest trudno

Na forum:

Podyskutuj o książce tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -