Zaloguj się (dla użytkowników forum)
Horror Online poleca
SHOUT, THE (1978)

Pomimo niesamowitego skoku cywilizacyjnego oraz nieprawdopodobnego wprost rozwoju technicznego, bardzo wielu ludzi wciąż uważa, iż tak naprawdę o naturze otaczającej nas rzeczywistości wiemy niewiele. Uważają oni, iż zarówno nasz umysł, jak i istota bytu wszechświata kryją przed nami wiele tajemnic. Osoby z przeciwległego obozu światopoglądowego, zwłaszcza te żyjące w zachodnim kręgu kulturowym, z coraz większą stanowczością odrzucają zjawiska, których racjonalnie wytłumaczyć nie potrafią. Albo je ignorują, uważając za hochsztaplerstwo, albo kierując się instynktownym, głęboko zakorzenionym w psychice strachem, odrzucają tłumacząc dane zjawisko jakąś dysfunkcją umysłową. W kontekście historii ludzkości, nie raz dane było człowiekowi żyć w świecie opartym na jedynie słusznym, obiektywnym światopoglądzie. Pogląd na rzeczywistość, obowiązujący jako jedyny, zawsze prowadził do tego samego – opresyjnego sytemu politycznego, w którym jeden człowiek za pomocą środków przymusu próbował drugiego wtłoczyć w ramy jakiejś ideologii. Niewątpliwe najtrafniejszą i najdojrzalszą, choć dla wielu całkowicie nie do zaakceptowania, postawę wobec rzeczywistość wygłosił Sokrates w słowach „wiem, że nic nie wiem”. Powyższe wyrażenie wątpliwości nie ma w sobie nic z intelektualnej asekuracji czy tchórzostwa. Stanowisko człowieka wątpiącego, stale poszukującego odpowiedzi na dręczącego go pytania, nie tylko nie zamyka przed nim wielu dróg rozwoju, lecz czyni go stale otwartym na to, co jest tajemnicze i niezrozumiałe.
COTTAGE, THE (2008)

Ostatnie lata brytyjskiej grozy to szereg produkcji kładących spory nacisk na warstwę humorystyczną. Pośród wielu warto wymienić choćby „Wysyp żywych trupów” („Shaun of The Dead”, 2004) Edgara Wrighta, czy „Weekend integracyjny” („Severance”, 2006) Christophera Smitha oraz recenzowany „Domek” („The Cottage”, 2008). Wymienione filmy łączy jedno – duża ilość humoru, szalonych gagów, przyprawionych krwią i brutalnością. Reżyserem ostatniego wymienionego obrazu jest Paul Andrew Williams, który zdobył uznanie krytyki i widowni dzięki mocnemu debiutowi, thrillerowi „Z Londynu do Brighton” („London to Brighton”, 2006). Taki aplauz z pewnością należy się również recenzowanemu filmowi.
Horror Online 2007 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody
twórców strony ZABRONIONE!!!






















