Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FEAST OF SATAN a.k.a. Las Amantes del diablo

FEAST OF SATAN a.k.a. Las Amantes del diablo

Feast of Satan

ocena:3
Rok prod.:1971
Reżyser:José María Elorrieta
Kraj prod.:Włochy / Hiszpania
Obsada:Krista Nell, Espartaco Santoni, Teresa Gimpera, Ennio Girolami, Julio Peña, Eulália del Pino, Verónica Luján, Elsa Zabala
Autor recenzji:Andmel
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Kobieta ubrana na biało, to oczywiście siły dobra, mężczyzna przyodziany w czerń to zła zastępy. Ten ostatni dybie na życie niewinnych istot. Taki schemat przerabialiśmy już od granic wytrzymałości. Ale zawsze dręczy nas ciekawość, jak tym razem rozegrali tą sztampę twórcy filmu? Czy wprowadzili interesujące wątki, zaczarowali ciekawymi kadrami? A może zły człowiek wymknie się sprawiedliwości, co będzie oczywistą niespodzianką, dla wszystkich przyzwyczajonych do happy endu. Zważywszy, iż jest to horror europejski, można by mieć taką nadzieję, ale w przypadku omawianego Feast of Satan, autorzy nie chcieli zbytnio w niczym zaryzykować.

Organy rozbrzmiewają nocną porą w budzącym grozę lesie. Dziwne, prawda? Jest to oczywiście ilustracja muzyczna do uciekającej pani, która pokrwawiona biegnie byle dalej od swego oprawcy. On jest tuż tuż, kobieta prawie czuje na plecach jego oddech, a las jest jej wrogiem. Oczyma wyobraźni widzimy jak biedna niewiasta dostaje się w ręce łotra i ginie plamiąc ekran na czerwono. Nie, a jednak nie. Ofiara wybiega na drogę, którą na jej szczęście jedzie dwóch panów. Biedaczka jest uratowana, ale ktoś w lesie jednak na to wszystko patrzy. Po tak emocjonującym wstępie teraz wyjaśnijmy całość fabuły. Maria i Hilda pracują jako pielęgniarki. Zbliżający się długi weekend to wymarzona pora na wycieczki i odrobinę relaksu, by znaleźć wytchnienie w tym szalonym świecie. Na takie osoby zawsze czekają pułapki, chyba mają to wypisane na czole. Uciekajcą kobietą z prologu była nieszczęsna Maria. Wstrząs psychiczny zmienia kobietę nie do poznania, zarówno psychicznie jak i fizycznie. Aby doszła do siebie, została umieszczona w sanatorium dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Nocą, ktoś z pomocą jednego z rekonwalescentów wykrada oszołomioną Marię. Sterowany siłą umysłu, odzianej na czarno postaci, pensjonariusz, niepotrzebny już swemu panu, ginie zagryziony przez stróżującego psa. Tajemniczym zniknięciem dziewczyny, zainteresowana jest oczywiście jej siostra Hilda. Rozpoczyna swe prywatne śledztwo, będąc jednak w kontakcie z miejscową policją i Interpolem. Podejrzanym jest przystojny i bogaty doktor Tils Nescu. Okazuje się, że korzystając ze swojego uroku, któremu nie może oprzeć się żadna kobieta (ha! szczęściarz), porywa je i umieszcza w swym zamku. Bowiem nauka i filantropia, nie są jego jedynymi i ulubionymi zajęciami. Po godzinach pracy i brylowania w towarzystwie, jest liderem niebezpiecznej sekty. Jego satanistyczne praktyki obejmują ofiary ze zwierząt, a docelowo marzeniem doktora jest ścisła kontrola umysłu i dusz jego kochanek. Poszukując prawdy o losie siostry, Hilda trafia do hiszpańskiego kurortu, gdzie na luksusowym jachcie spotyka osławionego doktora Tilsa. Wkrótce zostanie jego kochanką, ale i czy i jego następną ofiarą?

Hiszpański gotycki horror, nie powala na kolana. Nie mrozi krwi w żyłach, nie podnosi włosów na głowie. Zwolennicy europejskiego trashu, brudnego kina (jak kto woli sleaze) chyba potwierdza tą opinię. Oczywiście klimat filmu na wskroś z naszego kontynentu, zaś smaczki kina sprzed lat ponad 30 pozwalają oglądnąć film do końca. Niestety, może nie szlachectwo, ale nazwa gatunku zobowiązuje. Groza i przygody Hildy spowolnione są przez ocean nudy, który co jakiś czas falami nadpływa i zatapia całość. Nie są w stanie przysłonić tego nawet licznie zgromadzone piękne kobiety. Autorzy nie próbują także przemycać ukrytych dla maluczkich egzystencjalnych pytań, czy też odpowiedzi, ani wskazywać na drugie dno swej opowieści. Tego nie było po prostu w planie. Telewizja polska, bojąca się emisji horroru niczym ognia, może spokojnie puścić go o godzinie 20 do kolacji. Nikła ilość golizny i przemocy na pewno nie pozbawią nikogo apetytu. Ale czy seans nie skończy się przedwczesnym snem widzów? Odpowiedź poznajcie sami.

Screeny

HO, FEAST OF SATAN</br> a.k.a. Las Amantes del diablo HO, FEAST OF SATAN</br> a.k.a. Las Amantes del diablo HO, FEAST OF SATAN</br> a.k.a. Las Amantes del diablo HO, FEAST OF SATAN</br> a.k.a. Las Amantes del diablo HO, FEAST OF SATAN</br> a.k.a. Las Amantes del diablo HO, FEAST OF SATAN</br> a.k.a. Las Amantes del diablo HO, FEAST OF SATAN</br> a.k.a. Las Amantes del diablo HO, FEAST OF SATAN</br> a.k.a. Las Amantes del diablo HO, FEAST OF SATAN</br> a.k.a. Las Amantes del diablo

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ horror europejski
+ ładne panie (to plus dla męskiej części widowni)
+ ucieczka w prologu

Minusy:

- częsty brak żywszej akcji
- nuda
- nic nie podniesie Wam tętna

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -