Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SPIDER FORESTa.k.a. Geomi sup

SPIDER FORESTa.k.a. Geomi sup

Pajęczy Las

ocena:9
Rok prod.:2004
Reżyser:Il-gon Song
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Woo-seong Kam , Jung Suh, Kyeong-heon Kang, Hyeong-seong Jang, Byung-ho Son
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:7.5
Głosów:10
Inne oceny redakcji:

Jaki film najlepiej wypełniłby puste miejsce między "Zagubioną autostradą" i "Mulholland Drive" Lyncha a tokijską trylogią Kiyoshi Kurosawy? Odpowiedź brzmi - "Spider Forest" Song Il-gona

"Chodzi o studium człowieka, o przemoc i poświęcenie. Wszystkie moje filmy krótkometrażowe były właśnie o tym. I o tym jest też mój nowy film "Spider Forest" -powiedział w jednym z wywiadów, reżyser filmu, Song Il-gon. Istotnie, w filmie koreańskiego reżysera odnajdziemy wnikliwą analizę ludzkiej natury, skażonej złem i najbardziej oczywistą jego manifestacją w postaci przemocy- w filmie znajdującej ujście w brutalnym morderstwie. Wprawdzie młody twórca nie mówi niczego, czego byśmy wcześniej nie wiedzieli o ciemnej stronie człowieczeństwa, ale na tym stwierdzeniu wcale nie poprzestaje. Opowiada także -dodajmy od razu- daleki od konwencjonalnego i dobrze znanego sposobu o przebaczeniu, nadziei i miłości... Niekonwencjonalność struktury narracji wyraża się w jej kolistej strukturze -film rozpoczyna i kończy niemal to samo ujęcie kobiety stojącej na skraju gęstego lasu. Dzięki niej uwypukleniu ulega dramatyczne splątanie ludzkich losów, uświadomienie sobie przez bohatera, że drogi życia nie przebiegają linearnie, sytuacje powtarzają się, nierozwiązane problemy powracają. Boleśnie oczywista staje się też daremność przeciwstawiania się złu i nieuchronność kary za zło, które się uczyniło.

Koreański reżyser filmowego fachu uczył się w...łódzkiej szkole filmowej i spośród polskich reżyserów ceni sobie najbardziej oprócz Kieślowskiego i Wajdy, także Polańskiego. Nawiązanie więc do kolistej narracji, która stanowi jeden z rozpoznawalnych elementów stylu twórcy "Chinatown", nie zaskakuje. Inspirację twórczością Krzysztofa Kieślowskiego, a zwłaszcza jego filmami: "Przypadkiem", trylogią "Trzy kolory", czy "Podwójnym życiem Weroniki" (z którym wspólny dla filmu Koreańczyka jest jeszcze motyw sobowtóra) da się zauważyć w obrazie filmowego świata. Przypomina on gąszcz (a raczej las) poplątanych ścieżek, po których poruszanie wymaga nieustannych wyborów - którą z nich pójść, by dotrzeć do celu, by nie utknąć w marazmie, rozpaczy, nienawiści.

Wyrafinowanie filmu nie kończy się na mrocznej, bo docierającej do najstraszniejszej prawdy o sobie, podróży Kang Mina w głąb siebie. To tylko pierwszy wymiar opowieści. Drugi stanowią wątki rozgrywające się, nie w pamięci czy wyobraźni bohatera, ale w rzeczywistości realnej "Spider Forest". Śledztwo prowadzone przez przyjaciela detektywa w sprawie zabójstwa w leśnej chatce i opowieść o głównym bohaterze - kochającym mężu, tragicznej katastrofie lotniczej, jego pracy w telewizji, zatargu z szefem, romansie z koleżanką i dławiącej zazdrości. Jest jeszcze obszerna cześć fabuły poświęcona dziecięcej miłości bohatera - Min Su-jin i, rzecz jasna, wątek tytułowego lasu i jego mieszkańców - zbłąkanych dusz zaklętych w pająki.

Oba wymiary fabuły przenikają się, dopełniają się tworząc misterną i przemyślaną konstrukcję. Skomplikowanie fabuły, choć gdy się o niej czyta, nie brzmi zachęcająco, nie tylko nie męczy widza, ale stanowi wyraz szacunku dla jego inteligencji, a zarazem zaproszenie do intelektualnego dyskursu nad mnogością znaczeń i możliwych interpretacji.

Wspomnieliśmy już o widocznych, choć wcale nie umniejszających rangi dzieła Il-gona, inspiracjach twórczością polskich reżyserów. Inspiracją filmami Andrzej Wajdy znajdziemy w niebywałej malarskości "Spider Forest" Pajęczy Las zachwyca chyba najbardziej- to miejsce posępne i mroczne, ale nie pozbawione niepokojącej urody, idealne dla zagubionych dusz i złowrogiej tajemnicy. Urzekają również utalentowane i piękne aktorki, a zwłaszcza pamiętna Hee-jin ze znakomitej "Wyspy" Kim Ki-duka, Suh Jung, która tym razem tworzy kreację iście poetycką.

Fani horroru powinni docenić oryginalność zaprezentowanej w obrazie Il-gona "ghost story", choć nie jest ona najważniejsza. Nawiedzone telewizory, telefony, komputery i inne zdobycze cywilizacji zastępuje nawiedzony las. Las jest symbolem zbłąkania dusz w mrokach grzechu, miejscem ich wiecznej tułaczki - zapomnianych i niekochanych. Ukazano je w poetyce mrocznej baśni, nie mam więc mowy o strachu, który nie on gra w dziele Il-gona głównej roli. I jeśli uświadomimy sobie funkcję, jaką groza pełni w filmie, nie poczujemy zawodu. Reżyser wymaga jednak od nas cierpliwości i skupienia. Jeżeli mamy ochotę na łatwą, przyjemną i szybko zapomnianą rozrywkę, seans "Spider Forest" nie będzie właściwym wyborem.

Screeny

HO, SPIDER FOREST</br>a.k.a. Geomi sup HO, SPIDER FOREST</br>a.k.a. Geomi sup HO, SPIDER FOREST</br>a.k.a. Geomi sup HO, SPIDER FOREST</br>a.k.a. Geomi sup HO, SPIDER FOREST</br>a.k.a. Geomi sup HO, SPIDER FOREST</br>a.k.a. Geomi sup

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ skłania do refleksji
+ wizualnie piękny
+ intrygujący
+ oryginalna "ghost story"
+ "atmosferyczny"
+ utalentowane i piękne aktorki

Minusy:

- nie dla tych, którzy szukają łatwej i przyjemnej rozrywki
- nie o straszenie chodzi tu najbardziej

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -