Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BODY PUZZLE

BODY PUZZLE

Zagadka Osobowości

ocena:6
Rok prod.:1991
Reżyser:Lamberto Bava
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Joanna Pacuła, Tomas Arana, Francois Montagut, Gianni Garko, Erika Blanc, Matteo Gazzolo
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

W czasach gdy polski horror praktycznie nie istnieje, zwracamy szczególną uwagę na rodzime nazwiska w produkcjach zagranicznych. Tym bardziej cieszy fakt pojawienia się naszej eksportowej aktorki, Joanny Pacuły, w filmie tak uznanego twórcy jak Lamberto Bava. Reżyser obciążony sławą ojca zaczynał karierę od współudziału przy produkcjach min. "Cannibal Holocaust", później samodzielnie wyreżyserował takie dzieła jak "Blade in the Dark" czy seria "Demons", a skończył (póki co) na telewizyjnych produkcjach przygodowych i fantasy ("Fantaghiro"; "Szpiedzy i Piraci"). Ostatnim jak dotąd filmem z interesującego nas gatunku jest właśnie pochodzący z 1991 roku "Body Puzzle".

Policjant Michael prowadzi śledztwo w spawie brutalnego morderstwa popełnionego na właścicielu cukierni. Zabójca okaleczył ofiarę i ukradł obcięte ucho. Zaginiony przedmiot zostaje znaleziony w lodówce młodej wdowy (Joanna Pacuła). W tym samym czasie ktoś profanuje grób jej męża. Wkrótce dochodzi do kolejnych zabójstw, które łączy fakt, że morderca wycina ofiarom poszczególne organy. Wszystkie zaś podrzuca wdowie. Policjant stara się znaleźć zależność pomiędzy ofiarami i odkryć rolę wdowy w tym wszystkim. Sprawę traktuje tym poważniej, że wdaje się w romans z ochranianą kobietą.

Zarówno nazwisko twórcy, kraj produkcji jaki i pobieżne streszczenie fabuły sugerują jednoznacznie - mamy do czynienia z giallo - specyficznym odłamem włoskiego kina, łączącym sensacyjno-kryminalną intrygę z konwencją thillera i elemantami gore. Jednak nic nie jest tak oczywiste. Przede wszystkim od początku znamy twarz zabójcy. Pozbawia nas to możliwości odgadywania kto zabija. Pozostają więc kwestie - kim on jest i dlaczego to robi. Pod tym względem twórcy postarali się o niebanalną fabułę z kilkoma gwałtownymi zwrotami akcji. Zazębiająca się intryga wciąga widza od samego początku i co istotne, film pozbawiony jest typowych dla włoskiego kina dłużyzn.

Aktorstwo nie rzuca na kolana, jednak wszyscy wywiązują się poprawnie z powierzonych ról, a ich gra jest na tyle przekonująca, że nawet dziwny akcent pani Pacuły nie przeszkadza w odbiorze. Również od strony wizualnej i dźwiękowej jest co najmniej poprawnie. Sprawnie zrealizowane zdjęcia poparte sugestywną muzyką (szczególnie motyw muzyczny towarzyszący zabójcy) mile łechtają nawet wymagającego widza. No i wreszcie sceny morderstw. Szczególnie pierwsze dwa zasługują na uznanie - brutalne i sugestywne i choć nie brakuje tu krwi, bestialstwo tych zabójstw zostało odegrane, a nie zrealizowane efektami gore.

I jak dotąd wszystko pozwala myśleć, że mamy do czynienia z filmem co najmniej bardzo dobrym. Niestety. Nie zabrakło wpadek, które znacznie obniżają ostateczną ocenę. Skoro wspomniane już pierwsze morderstwa zostały nakręcone tak dobrze, dlaczego późniejsze są realizowane tak oszczędnie? Szczególnie irytująco wypada scena w basenie, gdzie napastnik dźga ofiarę lśniącym pięknie nożem. Dziesiątki ran kłutych i ani kropli krwi... Czyżby cała została wykorzystana do pierwszych scen? Nie znaczy to, że nie potrafię obejść się bez krwawych scen, ale wymagam nieco konsekwencji od twórców, zwłaszcza, że pobudzili mój apetyt w pierwszych trzydziestu minutach filmu. A z czasem, niestety, jakość wykonania drastycznie spada. I choć w końcówce następuje kilka gwałtownych zwrotów, pojawia się też kilka scen "jump-scare" (jedna nawet bardzo udana), sam finał rozczarowuje. Tak ciekawie konstruowana fabuła, intrygujący motyw zabójstw, wszystko to zostaje rozwiązane w najbardziej banalny z możliwych sposobów, przecząc logice wcześniejszych poczynań mordercy. I choć te wszystkie wpadki można wybaczyć początkującemu twórcy, w tym przypadku stają się one poważnym zarzutem - nazwisko jednak zobowiązuje.

Mówiąc krótko - ciekawy film dla fanów giallo, zepsuty jednak przez banalne zakończenie i kilka drobnych wpadek. Jest to tym bardziej irytujące, że początek obiecuje wiele, a później wyraźnie kończy się inwencja i energia twórców.

Screeny

HO, BODY PUZZLE HO, BODY PUZZLE HO, BODY PUZZLE HO, BODY PUZZLE HO, BODY PUZZLE HO, BODY PUZZLE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pomysł
+ pierwsze sceny zabójstw
+ rasowy giallo
+ pierwsze trzydzieści minut

Minusy:

- w połowie filmu napięcie spada
- obniża się również poziom wykonania niektórych scen
- banalne i naciągane zakończenie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -