Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER

MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER

Masters of Horror, Ep.04: Jennifer

ocena:6
Rok prod.:2005
Reżyser:Dario Argento
Kraj prod.:USA
Obsada:Carrie Anne Fleming, Steven Weber, Brenda James, Cynthia Garris, Laurie Brunetti, Harris Allan, Jeffrey Ballard
Autor recenzji:Kinia
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6.57
Głosów:28
Inne oceny redakcji:
Skaraś - 6

"Piękno cielesne nosi zwierzęce piętno..." /Demokryt z Abdery/

Podczas rutynowej policyjnej służby, detektyw Frank Spivey (Steven Weber) spostrzega tajemniczego mężczyznę, który ciągnie za sobą związaną dziewczynę. Przerzuciwszy ją przez starą beczkę, trzęsącą się z przerażenia ręką w której trzyma kuchenny tasak, opętany szaleństwem desperat próbuje pozbawić głowy spętaną sznurem ofiarę. W ostatniej chwili Frank celnie strzela w jego stronę. Zanim szaleniec opuszcza świat żywych, wykrztusza z siebie ostatnie słowo : "Jenifer". Znaleziony w kieszeni jego marynarki skrawek papieru ujawnia, iż imię to należy do uratowanej pięknej nieznajomej. Pięknej w bardzo szczególny sposób... Dziewczyna bowiem posiada boskie ciało, dla którego niejeden zdolny byłby zgrzeszyć, jednak na widok jej twarzy niejednemu serce mogłoby przestać bić...z przerażenia. Nieludzko zniekształcone usta Jenifer (Carrie Anne Fleming), odkrywające równie zdeformowane zęby, nieustannie spływająca z nich ślina, a także całkowicie czarne niczym smoła oczy, kryjące w sobie nieogarniętą, tajemniczą pustkę, sprawiają piorunujące wrażenie. Od pierwszej chwili Frank zdaje się być pod jej urokiem. Jakaś niewytłumaczalna siła, której nie jest w stanie się przeciwstawić, przyciąga go do niej coraz bardziej. Przyciąganie to jest na tyle silne, że gdy okazuje się, iż dziewczyna nie posiada żadnych krewnych ani znajomych, detektyw postanawia zabrać ją z zakładu opieki społecznej i ku niezadowoleniu swojej rodziny umieścić we własnym domu. Sprawy zaczynają się komplikować... Na psychice Franka trwały ślad pozostawiło zabicie szaleńca. Nieustannie powracają do niego obrazy z tamtego wydarzenia, nie dając mu spokoju i wpędzając w alkoholizm. Narasta także jego fizyczne zainteresowanie młodą dziewczyną, która wzmaga jego seksualny apetyt i nie przestaje kusić. Coraz częściej dochodzi między nimi do upojnych i niemal zwierzęcych stosunków. Oliwy do ognia dodaje Jenifer, gdy pewnej nocy zostaje przyłapana na konsumpcji...domowego kota. Nie mogąc znieść jej obecności, opuszcza go żona wraz z synem. Dziewczyna obraca życie detektywa do góry nogami...jednak jak oprzeć się takiemu ciału...?

Wśród wielkich nazwisk twórców serii "Masters of Horror" nie mogło oczywiście zabraknąć geniusza gatunku grozy - reżysera Dario Argento. Ten utalentowany i potrafiący w niesamowity sposób oddać atmosferę grozy i przerażenia Włoch, twórca takich hitów jak "Suspiria", "Tenebre", czy "Phenomena", nie rzuca niestety na kolana w czwartym już odcinku telewizyjnego serialu.

Scenariusz do tej części stworzył odtwórca głównej roli męskiej - sam Steven Weber (TV wersja "The Shining", serial "Wings"). Po raz pierwszy "Jenifer" została opublikowana jako komiks w 63 numerze magazynu "Creepy". Autorem tekstu był Bruce Jones, natomiast ilustracje wyszły spod ręki Berni'ego Wrightsona. Postać Jenifer przywodzi na myśl mitologiczne syreny - drapieżne nimfy morskie, które wabiły swym śpiewem żeglarzy a następnie ich zabijały, a także mityczne Sukkuby - demoniczne wampiry płci żeńskiej, wabiące swoje ofiary pożądaniem i cielesnym zaspokojeniem. Na pierwszy rzut oka historia wydaje się być całkiem prosta - mężczyzna poznaje kobietę, kobieta wywraca jego życie do góry nogami...jest jednak mały niuans - ta kobieta lubuje się w ludzkim mięsie. Ci, którzy lubią pooglądać trochę wnętrzności, powinni być usatysfakcjonowani scenami gore ukazującymi stołowanie się Jenifer. Potrafią one nieźle zaskoczyć niczego niespodziewającego się widza. Kolejny raz odpowiedzialni są za efekty specjalne Gregory Nikotero raz Howard Berger. Zrobili, co do nich należało, bowiem wyglądają one naprawdę realistycznie i soczyście krwiście. Smaczku całemu obrazowi dodaje muzyka autorstwa Claudio Simonetti. Szczególnie jedna melodia, przypominająca piosenkę nuconą przez dziecko, doskonale oddaje charakter tytułowej bohaterki. Z jednej strony bowiem drapieżnie niebezpieczna, ponętna i seksowna, jednak z drugiej zachowująca się infantylnie i potrzebująca opieki. Odtwórczyni tej roli - Carrie Anne Fleming, nie musiała wiele wysiłku włożyć w jej odegranie. Nie posiada ona żadnej kwestii mówionej, oprócz wydawania miauczących dźwięków i niekiedy warczenia, jednak jej kocie ruchy i sposób poruszania się były jak najbardziej na miejscu i nie budzą zastrzeżeń. Wyrazu brakuje natomiast postaci granej przez Webera. Film jest skoncentrowany właśnie na osobie Franka - jego przemianie, rozterkach i wewnętrznej walce z pożądaniem, jednak gra Webera nie odzwierciedla tego wszystkiego. Jest płytka i bez wyrazu. Nie można się powstrzymać od stwierdzenia, że jako odtwórca głównej roli męskiej i autor scenariusza, osobiście zadbał tylko o to, by była w filmie dostateczna porcja nagości i seksu, niż rozwój postaci i dobrze opracowane dialogi.

Wydaje się, że czas przeznaczony na przedstawienie historii okazał się dla reżysera odrobinę za długi. Niektóre sceny są jak wstawione tylko po to, by go zapełnić. Powstały przez to pewne luki w fabule i nagłe przeskoki z wątku na wątek (np. Frank w zasadzie natychmiast zmienia się ze statecznego policjanta w alkoholika, a kobieta przy zatrudnianiu go w sklepie w ogóle nie pyta o jego tożsamość). Poza tym, obraz cechuje dość łatwa przewidywalność. Jednak mimo wszystko nie odbiera to przyjemności z oglądania. Reżyser zadbał o to, by nie zabrakło ciekawych ujęć kamery i efektów wizualnych.

Film ten mimo braku napięcia, które powinno towarzyszyć przedstawianej historii, wart jest polecenia. Być może wynagrodzą to niektórym pikantne sceny i krwawe ujęcia. Pod tym względem reżyser podszedł do obrazu dość odważnie. Zabrakło chyba jednak tej słynnej marki "Argento"....

Screeny

HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER HO, MASTERS OF HORROR, Ep.04: JENIFER

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ krwiste sceny gore
+ charakteryzacja Jenifer
+ pikantne sceny
+ muzyka, choć nie klimatyczna...

Minusy:

- brak napięcia
- niedociągnięcia w fabule
- gra aktorska Webera
- przewidywalność

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -