Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:NAVY VS. THE NIGHT MONSTERS

NAVY VS. THE NIGHT MONSTERS

Night Crawlers

ocena:1
Rok prod.:1966
Reżyser:Michael A. Hoey
Kraj prod.:USA
Obsada:Anthony Eisley, Mamie Van Doren, Billy Gray, Bobby Van, Walter Sande, Edward Faulkner, Phillip Terry, David Brandon, Kaye Elhardt
Autor recenzji:Andmel
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:4
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Z kinem jest jak z pojedynkiem rewolwerowców w samo gorące i suche południe. Chybisz - giniesz. Film Navy vs the Night Monsters właśnie chybił i jego los jest przesądzony. Pociski wystrzelone przez krytyków, widzów i historię posłały go, brutalnie mówiąc, wprost do piachu.

Antarktyka - dla niewtajemniczonych w zawiłości geografii, lektor na początku emisji wyjaśnia czym ona jest. Właściwie niezbadanym lądem na końcu świata. Pierwsze powojenne wyprawy badawcze High Jump i Deep Freeze miały za zdanie zmienić ten stan rzeczy. I właśnie dopóki oglądamy stare kroniki filmowe wszystko wydaje się być w porządku. Niestety pierwsze sceny z udziałem aktorów świadczą, że mamy do czynienia z filmem klasy Z. A o co tak naprawdę chodzi w tej perełce? Otóż wracający z wyprawy badawczej samolot wyładowany różnymi okazami, nagle traci wysokość i cudem tylko szczęśliwie ląduje na lotnisku. Po wejściu do środka wojskowi zaskoczeni są panującym wewnątrz niepisanym bałaganem, zwierzęta są przestraszone (tylko w opisie sytuacji) a jedyny ocalały to pilot w stanie głębokiego szoku, który to jednak pozwolił mu jakoś wylądować (!). Pilot w traumie zostanie odesłany do miejscowego lazaretu, którym oczywiście opiekują się piękne panie, w tym Mamie Van Doren. Z samolotu naukowcy i marynarze wynoszą jeszcze jedną tajemniczą rzecz - pradawną roślinę. Niczym prosoryż ratujący Trzeci Świat przed zagładą głodową, tak uczeni sadzą ją aby dowiedzieć się cóż to takiego. Nie wiedzą jakie nieszczęście sprowadzają na siebie i na cały świat, zapominają też o samosiejkach. Horda żądnych krwi, bezlitosnych roślin atakuje wyspę. Tylko dzielni marynarze mogą poradzić sobie z tą inwazją. Jesteśmy świadkami walki najpierw z jednym okazem, by potem rozkoszować się nalotem samolotów na pozycję wrogich sił roślinnych (oczywiście wybuchy wycięte z kronik). Swąd palonych gałęzi zmieszany z okrzykami radości i widokiem beznamiętnych twarzy aktorów na długo pozostanie nam w pamięci i skutecznie zniechęci do sięgania po kino klasy Z.

Jak we wstępie nadmieniłem film chybił. Powstał o 10 lat za późno. Wygląda jak idealny przedstawiciel monster movie z lat 50 - tych z tą różnicą, że został nakręcony w kolorze. To i tak nie ma znaczenia, bo kolor właściwie tu bardziej przeszkadza niż pomaga. Większość scen kręcona jest w studiu albo ciemną nocą, w której ginie wszystko, i agresywne rośliny i jej ofiary.Niski budżet i brak inteligencji twórców zaowocowały scenami które nic nie wnoszą, rażą naiwnością i kiepskim aktorstwem. Aktorzy są nam raczej nieznani, ale patrząc na kilka biografii zauważamy, że mają spore doświadczenie w występach w serialach telewizyjnych, bądź też różnych podejrzanych intelektualnie filmach. Ciekawa jest lista pomysłów zawartych w filmie: Antarktyda, tu tylko właściwie wspomniana, była przecież miejscem akcji The Thing from Another World z 1951, atak roślin to nic innego jak Day of The Triffids z 1962. Kwas zawarty w roślinach od razu nasuwa nam skojarzenie z filmem Alien. Niestety ten, nakręcony w 10 dni film (wydaje się że był kręcony w 2) mimo wymienionych uchybień dodatkowo jest nudny i przegadany. Atmosfery nie poprawiają słabe elementy komediowe z początku filmu. Scena z nadmuchiwaniem balonu miast śmieszyć, dziś żenuje. Niezamierzoną śmiesznością jest zachowanie bohaterów czy też udoskonalone koktajle mołotowa, które nie podpalone wybuchają sporym płomieniem. Tak jakby marynarka nie miała na stanie nawet zwykłego granatu. Może już cały świat by zapomniał o tym filmie, gdy nie fakt, iż jedną z pielęgniarek jest Mamie Van Doren - trzecia seksbomba (po Marylin Monroe, Jayne Mansfield) lat 50 i 60-tych.

Screeny

HO, NAVY VS. THE NIGHT MONSTERS HO, NAVY VS. THE NIGHT MONSTERS HO, NAVY VS. THE NIGHT MONSTERS HO, NAVY VS. THE NIGHT MONSTERS HO, NAVY VS. THE NIGHT MONSTERS HO, NAVY VS. THE NIGHT MONSTERS HO, NAVY VS. THE NIGHT MONSTERS HO, NAVY VS. THE NIGHT MONSTERS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ udział legendy kina czyli Mamie Van Doren

Minusy:

- wszystko inne

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -