Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BEWARE! CHILDREN AT PLAY

BEWARE! CHILDREN AT PLAY

Beware! Children at Play

ocena:5
Rok prod.:1989
Reżyser:Mik Cribben
Kraj prod.:USA
Obsada:Michael Robertson, Rich Hamilton, Robin Lilly, Lori Trigarth, Jamie Krause, Sunshine Barrett
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:4.67
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Kiczowate efekty, fatalne aktorstwo, żenująca fabuła, brak poprawności politycznej i sporo czarnego humoru. Troma, oczywiście. Nie rozumiem tylko czemu w większości przypadków wszyscy zawsze o tym wspominają i ubolewają nad poziomem produkcji. Przecież wszystko to jest wpisane w konwencję wytwórni i stanowi o jej oryginalności. Po co więc narzekać? Bo czasem w produkcje Tromy wedrze się coś gorszego niż kicz i tandeta. Nuda.

Przebywający z synem na biwaku ojciec wpada w potrzask. Przez kilka dni umiera na oczach bezradnego chłopca, wreszcie chcąc go ocalić nakazuje mu pożywić się jego ciałem...
Dziesięć lat później w maleńkiej miejscowości mają miejsce zaginięcia dzieci. Śledztwo prowadzone przez szeryfa i przebywającego tu pisarza doprowadza do szokującego odkrycia. W lesie grasuje sekta dzieci-kanibali.

Oczywiście. To kolejna wersja "Dzieci Kukurydzy". Twórcy jednak postanowili sobie za cel zerwanie z poprawnością polityczną cechującą wspomnianą serię i nie wahają się ukazać małych dzieci mordujących dorosłych. Sam pomysł na sektę również zasługuje na uznanie – powiązanie motywów biblijnych z poematem o Beowulfie i potworze Grendelu wypada dość ciekawie. Fakt, że na ekranie nie wypada to przekonująco i jest naciągnięte jak fortepianowa struna można litościwie przemilczeć. W końcu to Troma i naiwności scenariusza są rzeczą naturalną, a on sam jest tylko pretekstem do ukazania kilku brutalnych zabójstw. Wykonanie, udźwiękowienie, aktorstwo również trzyma poziom typowy dla tej wytwórni, więc kto nie lubi, niech omija szerokim łukiem. Niewybaczalnym jednak błędem twórców były aspiracje do nakręcenia filmu poważnego. Przez pierwsze czterdzieści minut nie dzieje się praktycznie nic. Wszyscy chodzą, rozmawiają, wygłaszają tyrady o Bogu i życiu, oskarżają się wzajemnie i próbują odkryć o co tu właściwie chodzi. W każdym innym filmie można by to uznać za budowanie napięcia, jednak tu, w połączeniu z tromicznym aktorstwem daje jeden skutek - widz się męczy, a z ekranu wieje nudą. Nawet następujące wreszcie zawiązanie akcji nie jest w stanie wynagrodzić straconych minut.

Chciałbym jednak pochwalić zakończenie. Tu również zaznaczam - wykonanie "tromiczne", ale krwi i mordu nie brakuje, a przede wszystkim panuje całkowity brak poprawności politycznej i to z imieniem Abrahama na ustach. Że o boskiej misji nie wspomnę. Tak powinny kończyć się "Dzieci Kukurydzy", oszczędziłoby to nam całej serii koszmarnych filmów. Prawda bowiem jest taka - Tromę się kocha lub nienawidzi. Ja podpisuję się pod pierwszą opcją i mimo wspomnianych błędów omawianej produkcji, prędzej wrócę do niej, niż którejkolwiek części o "Kroczącym między rzędami". Wolę średni film z założenia zły i realizujący konwencję, niż pseudo-dzieła profanujące udane opowiadanie uznanego pisarza.

Screeny

HO, BEWARE! CHILDREN AT PLAY HO, BEWARE! CHILDREN AT PLAY HO, BEWARE! CHILDREN AT PLAY HO, BEWARE! CHILDREN AT PLAY HO, BEWARE! CHILDREN AT PLAY HO, BEWARE! CHILDREN AT PLAY HO, BEWARE! CHILDREN AT PLAY HO, BEWARE! CHILDREN AT PLAY HO, BEWARE! CHILDREN AT PLAY

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Biblia plus Beowulf
+ "Tromiczne" wykonanie
+ brak poprawności politycznej
+ ostatnia scena z dziećmi
+ tak zły, że aż dobry

Minusy:

- "Tromiczne wykonanie"
- brak typowego dla Tromy czarnego humoru
- za długi
- pierwsze czterdzieści minut straszliwie się dłuży
- zdecydowanie tylko dla wybranych

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -