Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING

MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING

Masters of Horror, Ep.06: Powrót do domu

ocena:2
Rok prod.:2005
Reżyser:Joe Dante
Kraj prod.:USA
Obsada:Beverley Breuer , Sean Carey , Candus Churchill , Nathaniel DeVeaux , Jason Emanuel , Thea Gill , Ryan McDonell , Terry David Mulligan , Robert Picardo , Jon Tenney
Autor recenzji:Kinia
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:3.44
Głosów:16
Inne oceny redakcji:
Skaraś - 2

Przypadki wykorzystywania postaci zombie jako narzędzia, dzięki któremu ukazane zostają okrucieństwa wojny, miały już swoje miejsce w historii kina grozy. Takie pozycje jak "Dead of Night" (1974) Boba Clarka, czy "Uncle Sam" (1997) Williama Lustiga poruszały kwestie wojny, patriotyzmu oraz skutków, jakie ona za sobą pociąga, umiejętnie używając w tym celu nieumarłych. "Homecoming" - szósty odcinek serii "Masters of Horror" w reżyserii Joe Dante, odświeża widzom tą tematykę, ukazując współczesne nam wydarzenia z dużą dawką ironii, satyry i czarnego humoru.

Historia ma swój początek na planie nadawanego na żywo amerykańskiego programu telewizyjnego, w którym gośćmi specjalnymi są konstytucjonalistka Jane Clever (Thea Gill), a także były autor przemówień prezydenckich i konsultant ds. kampanii wyborczej David Murch (Jon Tenney). Promują oni politykę wojenną starającego się o ponowną elekcję prezydenta Stanów Zjednoczonych. Podczas rozmowy na wizji dochodzi do konfrontacji z matką, której syn zginął w Iraku i która bezskutecznie starała się uzyskać od prezydenta odpowiedź na jedno pytanie - "Dlaczego jej syn zginął?". By załagodzić sytuację, w mgnieniu oka David ma gotowy "chwytający za serce" komentarz: "Gdybym miał jedno życzenie... życzyłbym sobie... żeby Pani syn wrócił... wiem, że powiedziałby nam [...] jak bardzo jest dumny, że mógł służyć swojemu krajowi". Z życzeniami różnie bywa... Dlatego należy uważać, gdyż całkiem przez przypadek życzenie może się spełnić... Podczas gdy Jane stara się poprzez intensywne "pościelowe" kontakty z Davidem znaleźć dla siebie miejsce w świecie polityki, prezydent ogłasza chwytliwe słowa wypowiedziane podczas programu, jako swoje hasło wyborcze. Niedługo potem, w reakcji na to wydarzenie, zmarli żołnierze zaczynają powstawać z grobów. Sieją postrach na ulicach, jednakże nie wydają się być zainteresowani "typowymi" zajęciami, jakimi zombie zwykłe są się zajmować. Nie rozdzierają ludzi na kawałki, nie są żądne krwi, nie zjadają ich mózgów... itp. Jedyne, na czym im zależy... to móc wziąć udział w głosowaniu. W ten sposób chcą wyrazić własny pogląd na to, co dzieje się w ich kraju. Cały sztab zajmujący się kampanią wyborczą prezydenta próbuje obrócić na swoją korzyść nagły wysyp żywych trupów. Celem staje się znalezienie choć jednego zombie - żołnierza, który powiedziałby "tak" prezydenckiej polityce wojennej, a tym samym zwiększył jego szanse na wygraną w wyborach. Machina propagandy rusza pełną parą. Jak znaleźć takiego "amerykańskiego chłopca", a przy okazji nie rozzłościć chmary snujących się i rozkładających przy każdym ruchu zombie, którzy za wszelką cenę chcą dojść do głosu...?

Do listy mistrzów horroru tworzących telewizyjny serial dołączył Joe Dante. Reżyser ten ma na swoim koncie takie produkcje jak "The Burbs", "The Gremlins 1 i 2", "Innerspace", czy "The Howling". Odcinek "Homecoming" oparty został na krótkiej opowieści zatytułowanej "Death and Suffrage", której autorem jest Dale Bailey. Pierwotnie została ona opublikowana w czasopiśmie "Magazine of Fantasty & Science Fiction" w roku 2002. Zdobyła również nagrodę Międzynarodowego Bractwa Horroru. Na potrzeby filmu historia ta została uwspółcześniona, a dokonał tego Sam Hamm - autor scenariusza do słynnego "Batmana"(1989).

Godzina czasu, jaka przeznaczona jest na każdy z odcinków grozy, została tym razem wypełniona przez złożoną polityczną satyrę, która poprzez efekty ostrego przejaskrawienia i wyolbrzymienia, a także zastosowanie ironii oraz czarnego humoru, obnaża przed widzami kuluary sceny politycznej w Stanach Zjednoczonych. Reżyser odwołał się do autentycznych wydarzeń, jakie miały miejsce podczas ostatnich wyborów w tym kraju, a dokładniej elekcji George'a Busha, a także wszystkich okoliczności, niesnasek, afer i plotek, jakie im towarzyszyły i jakie miały miejsce podczas jego prezydentury.

Reżyser poddaje pod ostrą wątpliwość słuszność polityki wojennej prezydenta, a także drwi z administracji rządowej. Większość postaci występujących w filmie, należąca do sztabu wyborczego, została pozbawiona skrupułów, a ich zachowanie jest przejaskrawione do tego stopnia, iż stają się żałośnie komiczne. Główne role pierwotnie miały być obsadzone przez bardziej znanych aktorów, jednak wszyscy odrzucili propozycję wzięcia udziału w tej produkcji. Thea Gill, która zagrała konserwatywną Jane Clever - istną harpię, dążącą do celu nie zważając na środki i dla której liczy się jedynie własny interes, Robert Picardo - który wcielił się w rolę szefa kampanii Kurta Randa, także Jon Tenney jako Dawid Murch, wszystkie te postacie są karykaturami autentycznych Republikanów, którzy znani są w świecie amerykańskiej polityki. (Sam reżyser stwierdził, że jego dzieło "to horror, gdyż występują w nim Republikanie").

W odcinku tym nie znajdziecie klimatu grozy, napięcia i mało prawdopodobne, że wzbudzi w was choć odrobinę strachu. Efekty specjalne, a także charakteryzacja żywych trupów zasługują na uznanie, gdyż po raz kolejny duet Gregory Nicotero i Howard Berger wykonali kawał świetnej roboty. Jednak zombie w tym odcinku nie zachowują się jak te, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Budzą współczucie, a nie lęk. Tym razem "stać się jednym z nich" oznacza stanąć po stronie słusznej sprawy, a nie zamienić się w krwiożercze monstrum. Taki jednak był zamysł reżysera i taki cel przyświecał temu obrazowi. Joe Dante pragnął stworzyć film z przesłaniem, poruszający nurtujące go problemy społeczne, jakie mają miejsce w USA. Tematyka zombie stała się narzędziem w osiągnięciu tego celu. (Jako ciekawostkę dodam, iż reżyser w jednej ze scen oddaje swoisty hołd i ukłon mistrzowi tego gatunku - George'owi Romeo, ukazując scenę niesamowicie podobną do jednej z "Night of the Living Dead" oraz nagrobek z nazwiskiem mistrza).

Odcinek ten widzowie zapewne ocenią według własnych poglądów politycznych. Jako obraz osądzany według kryteriów horroru wypada niestety bardzo słabo. Seria "Masters of Horror" stała się po prostu dla reżysera okazją na stworzenie takiej produkcji, gdyż miał dostępne środki i nikt nie stawiał kompletnie żadnych warunków - każdy twórca miał wolną rękę. Czy jest to właściwe miejsce na takie polityczne rozprawy...? Czy jednak projekt ten nie zatracił przez to swojego głównego zamierzenia...? Czy nie zatracił celu, jakim miało być tworzenie niczym nieskrępowanych i naprawdę szokujących produkcji grozy...? Oceńcie sami.

Screeny

HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING HO, MASTERS OF HORROR, Ep.06: HOMECOMING

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ świetna karykatura niektórych postaci ze sceny politycznej

Minusy:

- brak klimatu
- brak napięcia
- to rozprawa polityczna a nie horror
- zombie budzące współczucie...

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -