Zaloguj się (dla użytkowników forum)
NUDIST COLONY OF THE DEAD
Kolonia Umarłych Nudystów
Reżyser:Mark Pirro
Kraj prod.:USA
Obsada:Forrest J. Ackerman, Bea Lindoren, Rachel Latt, Braddon Mendelson, Darwyn Carson, Dan Hartel, Kim Kingsley
Tytuł mówi wiele. Przede wszystkim, że nie możemy spodziewać się filmu ambitnego. Jeśli dodać do tego fakt, że twórcą jest Mark Pirro, reżyser takich dzieł jak "Polish Vamoire in Burbank"; "Curse of Queerwolf" czy "Buford’s Beach Bunnies" stanie się jasne, że film nie jest również poważny. Zwłaszcza, że to... musical.
Obrońcy moralności doprowadzają do zamknięcia obozu nudystów. Ci w akcie protestu popełniają samobójstwo. Po kilku latach obóz zostaje przemianowany na kolonię, do której przyjeżdża młodzież ze szkółki niedzielnej, by w duchu miłości i braterstwa zgłębiać tajniki Biblii. Nudyści powstają z grobów by dokonać zemsty.Od początku jest jasnym, że mamy do czynienia z czarną komedią, czy nawet pastiszem, nie horrorem. A początek - rozprawa sądowa - jest naprawdę zabawny. Kłótnia nudystów i dewotek rozbawiła mnie i zaostrzyła apetyt na produkcję w stylu Tromy. Niestety, połączenie komedii ze slasherem, filmem o zombie i musicalem w tym przypadku nie do końca zdało egzamin. Bo jednak żeby wykonać udaną mieszankę tego typu trzeba czegoś więcej niż tylko pomysłu. I nie chodzi tu o kiepskie aktorstwo, które samo w sobie nie jest złe, ale po prostu karykaturalne. Mamy więc tępych wieśniaków, bogobojnego chłopca, azjatę z kiepskim akcentem, itp. Film stara się ośmieszyć wszystkich, lecz tak nadmierne przerysowanie może się w pewnym momencie przejeść. Tak więc humor z czasem zanika, bądź jest już tak idiotyczny, że nie śmieszy. Sugerowana w tytule nagość występuje tylko w na początku i to w śladowych ilościach. Również spodziewane elementy horroru są znikome, bowiem charakteryzacja i efekty gore są tak kiepskie, że nawet sam reżyser wyraźnie skapitulował i kazał nieumarłym nudystom rozjeżdżać ofiary samochodem lub walcem. Jednak jest coś co sprawia, że w pewnych sytuacjach można polecić ten film. Są to... piosenki. Zarówno tytułowa, jak i pieśni pseudobiblijne czy wreszcie piosenki ofiar i zombich. Nie dość, że są zabawne, to jeszcze naprawdę przebojowe i chyba tylko czas wydania filmu (1991 rok) sprawił, że takie utwory jak "Nudist Colony of the Dead" czy "Battle with Satan" nie trafiły na listy przebojów. Cóż, są raczej reliktem lat 80-tych.
Krótko mówiąc, jest to film, który nie spełnia obietnic zawartych w tytule, nie zobaczymy tu ani nagości ani nie poczujemy odpowiedniego klimatu horroru. Nada się jednak idealnie na seans przy okazji wesołego spotkania ze znajomymi.
Screeny
+ czarna komedia ze śpiewającymi zombie
+ do pewnego momentu naprawdę zabawny
+ zabawne i przebojowe piosenki
+ posiada cechy filmu kultowego
- z czasem staje się nudny i głupawy
- charakteryzacja i efekty
- karykaturalne aktorstwo
- to nie horror
- kwintesencja kiczu
Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO
Horror Online 2007 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody
twórców strony ZABRONIONE!!!
