Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BLOOD LEGACY a.k.a. Legacy of Blood

BLOOD LEGACY a.k.a. Legacy of Blood

Krwawe Dziedzictwo

ocena:3
Rok prod.:1971
Reżyser:Carl Monson
Kraj prod.:USA
Obsada:John Carradine, Merry Andres, John Russel, Richard Davalos, Buck Kartalian
Autor recenzji:Andy Blakk
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:1
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Są ludzie, którzy dla pieniędzy są w stanie uczynić wiele, bardzo wiele... Im wyższa kwota wchodzi w rachubę, tym więcej są w stanie zrobić albo poświęcić.
Wizja fortuny uzyskanej stosunkowo niskim kosztem nie jest w kinie (anii literaturze) niczym nowym. "Krwawe Dziedzictwo" to kolejny film z gatunku "dam ci fortunę, jak przeżyjesz" - typowy, nisko budżetowy "straszak" z lat siedemdziesiątych. Bardzo nisko budżetowy, chciałoby się dodać...

Christopher Dean (John Carradine) to stary i obrzydliwie bogaty milioner. Któregoś dnia postanawia przekazać swoją fortunę (niebagatelną, bo 146 milionów dolarów) czwórce swoich dzieci. Oczywiście - nie za darmo. Aby zyskać fortunę, każde z nich musi mieszkać w posiadłości Deana przez tydzień. Jeśli jedno z nich zginie, pozostali dzielą pieniądze między siebie. Jeśli wszyscy zginą, pieniądze przejmie służba. Już pierwszego wieczoru okazuje się, że to zadanie nie jest takie proste, na jakie wyglądało...

Jak widać, fabuła skomplikowana nie jest... Na pierwszy rzut oka przypomina kultowy film - "A House On The Haunted Hill" Williama Castle'a. Na fabularnych podobieństwach się nie kończy (a tych jest naprawdę wiele...) - wiele technicznych rozwiązań jest podobnych do w/w filmu - na przykład, sposób wprowadzenia bohaterów głównych. I, zgodnie z przysłowiem - im dalej w las, tym więcej drzew - w filmie znajdziemy więcej zapożyczeń wraz z rozwojem akcji. Niestety, te zapożyczenia i inspiracje nie pomogły reżyserowi.
O ile prosta fabuła nie jest wadą, o tyle słaby scenariusz i realizacja tak...

Już od pierwszych sekund filmu rzucają się w oczy kiepski obraz oraz naprawdę kiepski dźwięk - czasami po prostu nie słychać co postaci na ekranie mówią - słychać, że mówią, ale głos zlewa się efektami dźwiękowymi. Trochę lepiej wygląda praca kamer, (choć sam montaż pozostawia sporo do życzenia) - mamy krótkie ujęcia, najazdy kamery, ujęcia pod różnym kątem, widok z oczu mordercy na ofiarę. Jest nieźle, ale bez rewelacji. Najlepiej na tym polu wypada muzyka oraz niektóre efekty dźwiękowe, zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy świadkami omamów jednego z bohaterów, Johnny'ego (Richard Davalos) - głosy są zapętlone, nakładają się na siebie. Ciekawy efekt, trzeba przyznać. Szkoda tylko, że owe omamy od strony wizualnej nie są zrealizowane lepiej...

Natomiast, jeśli chodzi o grę aktorów... to muszę przyznać, że tak słabo zagranego filmu dawno nie widziałem. Winą za ten fakt można obarczyć kiepski scenariusz, jak i kiepskie umiejętności niektórych aktorów. Wszystko jest zbyt przesadzone, zbyt wyolbrzymione... i jest to na tyle słabe, żeby być celowym zabiegiem reżysera (prócz końcówki filmu, gdzie ten puszcza do nas oko... niestety, i to nie wyszło zbyt dobrze, niestety...). Poza tym, dość często na ekran wdziera się chaos i nie do końca wiadomo o co chodzi...
Choć... z drugiej strony - trzeba przyznać, że ma to swój niewątpliwy urok, jakże charakterystyczny dla tego typu kina. Jest coś w wyglądzie bohaterów, co sprawia, że jesteśmy w stanie łaskawszym okiem spoglądać na ekran, choć samego filmu nie ratuje. Specyficzny, szelmowski uśmiech, kamienna twarz macho, "elvisowskie" fryzury, teatralne, wyolbrzymione ruchy i reakcje... Wszystko jest takie... pretensjonalne.

"Blood Legacy" to raczej mierny film... Miłośnicy nowocześniejszego kina z pewnością ominą ten film szerokim łukiem - i, szczerze powiedziawszy, niczego nie stracą. Miłośnicy kina lat siedemdziesiątych i filmów klasy "B" mogą dodać jeden punkt do oceny i... zaryzykować - film jest do zdobycia w "movie setach" - "Curse of the Dead" (10 filmów) lub "Back From The Grave" (12 filmów); często występuje on pod nazwą "Legacy Of Blood" (jest film o takim samym tytule z 1978 roku, więc się nie pomylcie).

Screeny

HO, BLOOD LEGACY</br> a.k.a. Legacy of Blood HO, BLOOD LEGACY</br> a.k.a. Legacy of Blood HO, BLOOD LEGACY</br> a.k.a. Legacy of Blood HO, BLOOD LEGACY</br> a.k.a. Legacy of Blood HO, BLOOD LEGACY</br> a.k.a. Legacy of Blood HO, BLOOD LEGACY</br> a.k.a. Legacy of Blood HO, BLOOD LEGACY</br> a.k.a. Legacy of Blood HO, BLOOD LEGACY</br> a.k.a. Legacy of Blood

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

- ciekawe efekty dźwiękowe
- specyficzny klimat filmów klasy "B"

Minusy:

- tylko dla maniaków kina klasy "B"
- gra aktorów
- dialogi
- niejasności w scenariuszu
- niespecjalne efekty specjalne

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -