Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SEVEN MUMMIES

SEVEN MUMMIES

Skarb Mumii

ocena:1
Rok prod.:2005
Reżyser:Nick Quested
Kraj prod.:USA
Obsada:Andrew Bryniarski, Matt Schulze, Billy Wirth, Robert Samuels, Noel Gugliemi, Danny Trejo, Cerina Vincent
Autor recenzji:Sabbath
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:1
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Ni stąd, ni zowąd, pewnego zimowego wieczoru, stanąłem przed nie lada wyzwaniem. Oto bowiem, w mych dłoniach znalazł się film "Skarb Mumii", którego dystrybutorem na polskim rynku jest firma Vision Film Distribution. Mimo wielkich oporów, zasianych we mnie głównie za sprawą miażdżącej wręcz krytyki pod adresem tej produkcji, postanowiłem zaryzykować...

W bliżej niewyjaśnionych okolicznościach, transportujący do więzienia stanowego niewielką grupkę skazanych, samochód ulega wypadkowi. W ten oto sposób na wolność wydostają się wszyscy skazani, którzy w skuteczny sposób rozprawiają się z odpowiedzialnymi za nich strażnikami. Nie tracąc czasu, uciekinierzy czym prędzej kierują się w stronę granicy z Meksykiem jednak na swej drodze spotykają tajemniczego starca, który częstując ich miejscowym przysmakiem (żmijami), umila czas opowieścią o legendzie Tumacacori. Zgodnie z nią dawno, dawno temu, kiedy Hiszpanie zniewolili jedno z indiańskich plemion, w ręce przybyszów trafił niezwykle cenny skarb. Ów skarb ukryty został na pustyni, a pieczę nad nim sprawowało siedmiu jezuickich księży, którzy strzegli tajemnego miejsca przez ponad 400 lat! Od tamtej pory, cenny skarb przez wieki stawał się głównym celem poszukiwaczy przygód i zlota... niestety, z marnym dla nich skutkiem. W ten oto sposób grupka zbiegów stanęła przez nie lada dylematem: uwierzyć starcowi i udać się na poszukiwanie tajemniczego miasta, czy może jednak kontynuować ucieczkę w stronę granicy. Po chwili namysłu, wizja niekończącego się bogactwa okazała się być bardziej przekonywująca...

Cóż... scenariusz filmu to istna klęska. Znów otrzymaliśmy banalną opowieść o grupce przestępców, którzy w swej naiwności udają się do przeklętego miasta, gdzie zamiast bogactwa czeka na nich stado wygłodniałych bestii. Fabuła - wypisz, wymaluj - niczym z "Od zmierzchu do świtu". Błędy logiczne, nieścisłości, niedociągnięcia, fabularne lapsusy... ich tu jest bez liku. Proszę sobie wyobrazić grupę, prawie dziesięciu dorosłych mężczyzn, która usłyszawszy nawiedzoną bajkę o pustynnym skarbie, zamiast kontynuować ucieczkę, nie tylko w nią wierzy ale i od razu postanawia udać się w poszukiwaniu, ekhm... skarbu! Niestety, takich rewelacji w "Skarbie Mumii" znajdziemy znacznie więcej!

Próba sklasyfikowania "Skarbu Mumii" wbrew pozorom nie należy do zadań prostych. Z jednej strony mamy elementy klasycznego kina przygodowego (niczym żywcem wyjęte z dzikiego zachodu małe miasteczko, grupa tułających się po pustynnych wertepach uciekinierów, motyw poszukiwaczy skarbu...), z drugiej zaś coś z typowego horroru (krwawe sceny z oderwaniem głowy włącznie, wampiry, zombie, mumie...). Obejrzawszy całość miałem jednak niepohamowane wrażenie, że nawet i sam reżyser w pewnym momencie filmu stracił nad nim panowanie. "Skarb Mumii" niczym kameleon zmienia swe oblicze, w jednym momencie mamy scenę gore, by po chwili otrzymać zagrywkę na poziomie animowanych opowieści o "Scooby Doo". Tak naprawdę trudno jest nawet określić, czy w filmie były wampiry czy może jednak były to zombie. Trudno jest także przyklasnąć na widok tytułowych mumii, które skaczą, biegają, ale nade wszystko świetnie walczą!

Jest jeszcze jeden element, o którym koniecznie muszę napisać. Jest nim muzyka! Tak, tak... muzyka! Zdawać by się mogło, że w dzisiejszych czasach trudno w tym aspekcie wykazać się brakiem profesjonalizmu, a jednak...! "Skarb Mumii" to przykład nie lada fuszerki i - co oczywiste - nie chodzi tu o krytykowanie samego doboru utworów (gatunku muzyki) bo na tym gruncie otrzymujemy ciężkie, gitarowe brzmienia przeplatane dźwiękami z pogranicza hip hopu. Problem tkwi natomiast w jej synchronizacji z wizją. Muzyka pojawia się zwykle w takich momentach kiedy być jej nie powinno (i na odwrót)! Na szczęście, tak fatalnie wykonany podkład muzyczny to we współczesnym kinie grozy rzadkość - w przeciwnym razie - takowe, zapewne szybko straciłoby i tak już nielicznych widzów.

Przygodowy, niskobudżetowy horror z przymrużeniem oka? Hmm... takie podsumowanie, w moim przekonaniu brzmi najtrafniej. Mimo wszystko, zdecydowanie odradzam! "Skarb Mumii", choć momentami potrafi pozytywnie zaskoczyć, jest przykładem horroru, po emisji którego z wielkim niesmakiem przyznaję się do straconych przed ekranem kilkudziesięciu minut.

Screeny

HO, SEVEN MUMMIES HO, SEVEN MUMMIES HO, SEVEN MUMMIES HO, SEVEN MUMMIES HO, SEVEN MUMMIES HO, SEVEN MUMMIES HO, SEVEN MUMMIES HO, SEVEN MUMMIES

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ brak

Minusy:

- fabuła
- montaż
- nudny
- nie straszy
- dialogi
- przewidywalny
- gra aktorów
- efekty specjalne
- przeciągane sceny
- mumie i karate?
- fatalne zakończenie
- naiwne zachowanie głównych bohaterów
- ogrom niedociągnięć i błędów logicznych
- fatalnie wykonany podkład muzyczny!
- kolejna część "Od zmierzchu do świtu"?

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -