Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PALIMPSEST

PALIMPSEST

Palimpsest

ocena:7
Rok prod.:2006
Reżyser:Konrad Niewolski
Kraj prod.:Polska
Obsada:Andrzej Chyra, Magdalena Cielecka, Robert Gonera, Adam Ferency, Henryk Talar, Tomasz Sapryk
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6.1
Głosów:10
Inne oceny redakcji:
Carmilla - 4

"Palimpsest" (gr. palimpsestom, od palin - "ponownie" i psao - "ścieram") – rękopis spisany na używanym już wcześniej materiale piśmiennym, z którego usunięto poprzedni tekst, najczęściej w celu zmniejszenia kosztów owego materiału. W sensie przenośnym słowo to oznacza wypowiedź wieloznaczną, o wielowarstwowej semantyce, a w slangu amnezję alkoholową.

Inspektor policji, Marek, prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa przyjaciela i zarazem policjanta Maćka. Szybko staje się jasne, że znalezienie mordercy nie będzie łatwe. Ślady prowadzą donikąd, świadkowie wyraźnie coś ukrywają, kolejni podejrzani giną w niejasnych okolicznościach. Udaje mu się jedynie ustalić, że osobami, które łączą wszystkie wydarzenia są Hanka, była kochanka zamordowanego i on sam. Marek zaczyna podejrzewać, że ktoś go wrabia, a sprawa staje się coraz bardziej dziwna i niezrozumiała..

Polski film grozy rzadko gości na stronach serwisu Horror-Online z przyczyn dla każdego patrioty i miłośnika straszenia smutnych. Polscy twórcy niechętnie porywają się na filmową grozę, a jeśli się odważą, to ze skutkiem opłakanym (vide "Legenda" Mariusza Pujszo). Przyjemnością niekłamaną jest zatem możliwość zrecenzowania rodzimego filmu, którego nie tylko nie trzeba się wstydzić, ale można z czystym sumieniem pokazać światu Co prawda najnowszemu obrazowi Konrada Niewolskiego nie można przypiąć łatki "horror", lecz w niczym ów brak formalny nie umniejsza dawki grozy zawartej w filmie. Jest to groza, która może nie wgniata w fotel ani nie szokuje efektami gore, ale buduje sugestywny nastrój niesamowitości i niepokojącej tajemnicy. Wspaniałe zdjęcia Arka Tomiaka, inspirowane malarstwem Caravaggio, topiące w żółciach i zgniłej zieleni filmową rzeczywistość, nadają jej odrealniony, klaustrofobiczny charakter. Tylko dwie sceny zrealizowane zostały w plenerze (w tym jedna w samochodzie), reszta – w zamkniętej przestrzeni. Scenograficzne podobieństwo wnętrz (każdy pokój, czy korytarz wydają się być tym samym) oraz kadrowanie obrazu jedynie w bliskich planach w przemyślany i konsekwentny sposób oddają atmosferę osaczenia, powtarzalności, samotności. Całość wizualnej strony filmu dopełnia muzyka Bartłomieja Gliniaka - ponura, psychotyczna, przypominająca ścieżki dźwiękowe z azjatyckich "ghost story". Momentami wydaje się jednak nazbyt ilustracyjna, co jednak nie wpływa na jej wysoki poziom Niewolski powiedział, że "Palimpsests" miał być i był dla niego "dużą lekcją warsztatu". Zaliczył ją celująco, czego dowodem nagroda za wybitne osiągnięcia techniczne na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym River Run (USA).

Sztuka, i kino także, chętnie sięga po historie o ludziach, których świat ulega stopniowej dezintegracji. Jest bowiem coś niepokojąco fascynującego w podglądaniu na ekranie bohatera zatracającego się w szaleństwie. Być może dlatego, że (na szczęście) dla większości z nas tego rodzaju stan psychiczny nie jest nam dostępny? Zwichrowana psychika, poza możliwością popisania się kreacyjną wyobraźnią artysty, pozwala także zadać ważkie pytania: kim jest człowiek, czym jest jego tożsamość, czym jest i czy w ogóle istnieje prawda? Niewolski w swoim filmie stawia podobne pytania. Pod koniec "Palimpsestu" odpowiada na cześć z nich, co przyjmuje się z głębokim rozczarowaniem. Sprowadzenie egzystencjalnych problemów do patologicznego przypadku zaburzonej psychiki niweczy misternie budowaną przez większość ekranowego czasu tajemnicę. Ostatnie ujęcie przenosi na szczęście ponownie obraz w rejony metafory. Szkoda tylko, że jest to parabola płaska i niesatysfakcjonująca.

Słów kilka należy się aktorom. Andrzej Chyra nie po raz pierwszy potwierdza klasę w roli zimnego, pozornie panującego nad emocjami człowieka na krawędzi, zmagającego się z osobistymi demonami. Aktorzy drugiego planu- Cielecka, Ferency, Talar, Warchoł czy Zbrojewicz tworzą zapadające w pamięć postaci –figury. Słabo wypada natomiast Robert Gonera w roli partnera Chyry. Nie pomogła mu broda ani zarost - wciąż wydaje się być bohaterem "M jak miłość", który przypadkiem zabłądził na plan filmu Niewolskiego. Niezbyt fortunnie obsadzono też postać Maćka. Odtwarzający te rolę-symbol Tomasza Sapryk bardziej kojarzy się z bohaterami komedii Olafa Lubaszenki, niż ze złowieszczą postacią.

Oglądając "Palimpsests" nie sposób ukryć, że tę udaną polską produkcją, łączy wiele wspólnego z kinem Davida Lyncha, "Lokatorem", "Harry Angel" czy nawet "Gabinetem doktora Caligari". Nie czyniłbym z tego pokrewieństwa zarzutu, co próbuje robić wielu krytyków, zapominając o znaczącej różnicy miedzy inspiracją a bezmyślnym naśladownictwem. W czym innym tkwi problem odbioru dzieła Niewolskiego. Jest ono przeznaczone dla specyficznego grona widzów, których nie irytuje brak klarownej fabuły i niedostatek jednoznacznych dramaturgicznych rozwiązań. Dla tych film będzie jedynie efektownym ( a może nawet efekciarskim) sztafażem skrywającym myślową pustkę. Ale widzowie, którzy pragną zobaczyć film wybijający się poza schematy popularnego kina i próbujący przy okazji powiedzieć coś o nas samych - narzekać nie będą.

Screeny

HO, PALIMPSEST HO, PALIMPSEST HO, PALIMPSEST HO, PALIMPSEST HO, PALIMPSEST HO, PALIMPSEST

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ atmosfera sennego koszmaru
+ strona wizualna filmu
+ zakręcona fabuła
+ zdjęcia
+ muzyka
+ Andrzej Chyra
+ nie dla tych, co lubią "normalne" fabuły

Minusy:

- muzyka momentami nazbyt ilustracyjna
- zakończenie nie satysfakcjonujące
- Robert Gonera i Tomasz Sapryk
- raczej mroczny thriller niż klasyczny horror
- nie dla wszystkich

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -