Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DRESSED TO KILL

DRESSED TO KILL

Ubiór Mordercy

ocena:7
Rok prod.:1980
Reżyser:Brian De Palma
Kraj prod.:USA
Obsada:Michael Caine, Angie Dickinson, Nancy Allen, Keith Gordon, Dennis Franz
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:4.4
Głosów:5
Inne oceny redakcji:
Krzysztof Gonerski - 7

Kiedy za reżyserię filmu bierze się Brian de Palma, a w rolach głównych pojawiają się Michael Kaine, Nancy Allen i Dennis Franz wiadomym jest, że będziemy mieli do czynienia z filmem na wysokim poziomie. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że będzie to film grozy nasz zapał może znacznie się zmniejszyć. Horror nie sprawdza się jako produkcja wysokobudżetowa, ani tym bardziej jako część main streamu. Tu jednak mamy do czynienia z thillerem, nawiązującym do najlepszych wątków z tradycji giallo.

Kate Miller jest dojrzałą kobietą niezadowoloną ze swego życia, szczególnie pożycia małżeńskiego. Pomocy szuka u psychiatry, doktora Roberta Elliota. Głównym problemem kobiety jest brak akceptacji własnego ciała i potrzeba zaspokojenia olbrzymiego temperamentu seksualnego. Kate proponuje zbliżenie doktorowi, lecz ten odmawia zasłaniając się etyką zawodową. Zawiedziona kobieta uwodzi przypadkowego mężczyznę w galerii sztuki. Wracając z namiętnie spędzonej nocy zostaje brutalnie zamordowana. Świadkiem zajścia jest ekskluzywna prostytutka Liz. Zeznaje ona policji, że napastnikiem była tajemnicza kobieta z brzytwą. Tymczasem doktor Elliot zaczyna otrzymywać pogróżki.

Powyższą wyliczankę można by kontynuować dalej bowiem postaci i gwałtownych zwrotów akcji nie brakuje. Nie bez powodu wspomniałem o nawiązaniu do tradycji giallo. Nie brak tu również nawiązań do stylu Hitchcocka. W filmie bowiem mamy do czynienia tylko z jednym morderstwem, które zresztą następuje po ponad pół godzinie trwania seansu. Na dobrą sprawę, nieświadomy widz, nastawiony na thiller, mógłby się początkiem bardzo rozczarować. Przez pierwszą część filmu mamy do czynienia z kłopotami i dylematami kobiety w okresie menopauzy. Na szczególną uwagę zasługuje tu scena zalotów i godów w galerii sztuki. Przez blisko dziesięć minut nie pada ani jedno słowo, a całość skupia się na spojrzeniu i ruchach Angie Dickinson.

Brian de Palma jest twórcą uznanym i poważanym na całym świecie, głównie za sprawą takich filmów jak "Carrie" (1976); "Scarface"(1983); "The Untouchables" (1987) czy "Carlito’s Way" (1993). W jego dorobku nie brak też filmów słabych, żeby nie użyć słowa kiepskich – "Mission Impossible" (1996); "Mission to Mars" (2000) i "Femme Fatale" (2002). Jakkolwiek jednak nie oceniać jego filmów i niezależnie od indywidualnych gustów widza obcowanie z twórczością reżysera "Człowieka z Blizną" gwarantuje zawsze doskonałe odczucia wizualne, dobraną perfekcyjnie muzykę i niebanalne, znakomicie odegrane postacie. Nie inaczej jest w przypadku omawianego filmu. Doborowa obsada, w której jak rzadko kiedy nie ma słabych punktów. Każda postać zdaje się być stworzona dla odgrywającego ją aktora.Za ciekawostkę jednak niech posłuży fakt, że większość aktorów została nominowana za ten film do wielu prestiżowych nagród. Nagrodę Saturna zdobyła tylko Angie Dickonson, ale na przykład Nancy Allen i Brian de Palma byli nominowani równocześnie w kategoriach najlepsza aktora/najlepszy reżyser i... najgorsza aktorka i reżyser. Niezwykle udane są zdjęcia autorstwa Ralfa D.Bode, poparte sugestywną muzyką Pino Donaggio, stają się często głównym bohaterem tego dzieła.

Przy powyższej liczbie pochwał można zwątpić, dlaczego film nie jest arcydziełem. A powód jest prosty – reżyser nie zdecydował się ostatecznie jaki typ filmu chce nam zaprezentować tym samym rozrzedzając nieco akcję i intrygę. Z drugiej strony dwoistość ludzkiej natury, bestia czyhająca w każdym z nas, mroczne życie miasta i wreszcie marzenia i dewiacje seksualne to zbyt dużo problemów (nie wątków) jak na jeden film. Szczególnie, że reżyser "Nietykalnych" celebruje każde ujęcie i scenę, wydłużając niektóre wątki o niepotrzebne sekundy i minuty, by w kolejnej scenie rozegrać akcję na podzielonym na części ekranie.

Film spodoba się każdemu wymagającemu widzowi, choć pewnie rozczaruje go zbyt oczywistą w pewnym momencie końcówką. Jego tematyka mogła budzić kontrowersje na początku lat 80-tych, ale nie zapominajmy, że na ekranach na dobre zagościł wówczas Jason Vorhees i Michael Myers. Subtelni mordercy epoki giallo musieli zejść do lamusa. Czasem jednak warto poszperać, bo choć nie jest to rasowy horror, to czas przy nim nie będzie straconym.

Screeny

HO, DRESSED TO KILL HO, DRESSED TO KILL HO, DRESSED TO KILL HO, DRESSED TO KILL HO, DRESSED TO KILL HO, DRESSED TO KILL HO, DRESSED TO KILL

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ zdjęcia!!!
+ muzyka
+ reżyseria
+ obsada
+ Hitchcock i giallo w jednym

Minusy:

- za wiele problemów poruszonych na raz
- momentami może się dłużyć
- zakończenie można przewidzieć zbyt szybko
- trochę się postarzał

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -