Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:NIGHTMARE BEACH a.k.a. WELCOME TO SPRING BREAK

NIGHTMARE BEACH a.k.a. WELCOME TO SPRING BREAK

Nightmare Beach

ocena:3
Rok prod.:1988
Reżyser:Umberto Lenzi
Kraj prod.:USA
Obsada:Nicolas De Toth, Sarah Buxton, Rawley Valverde, Launce LeGaut, Michael Parks, John Saxon
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:4.5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Lata 80-te to apogeum kiczowatych strojów, dziwacznych fryzur i dominacji slasherów w gatunku horroru. Ileż to rozpasanej młodzieży zostało w mniej lub bardziej brutalny sposób zamordowanych na ekranach kin i telewizorów? Trudno doliczyć się strat. Konwencja i monopol na tego typu kino zawsze przyciągał widzów, głównie nieletnich, bowiem mogli sobie popatrzeć i na nagie ciała ładnych dziewczyn i na drastyczne zabójstwa. Omawiany film nawet na chwilę nie próbował wychodzić przed szereg i odkrywać czegoś nowego. Efekt jednak nie jest aż tak oczywisty, jak mogłoby się zdawać.

Na krześle elektrycznym ginie Diablo, niebezpieczny psychopata i szef gangu motocyklowego. Przed śmiercią zdąża jeszcze wszystkich przekląć i obiecać zemstę. Rok później w tej samej miejscowości odbywa się letni festyn na plaży. Przyciąga on setki młodych ludzi z całego kraju. Wśród nich znajduje się dwóch umięśnionych młodzieńców - nieśmiały i zrównoważony Skip i bezczelny Ronnie. Chłopcy dość szybko popadają w konflikt z grasującym tu gangiem motocyklistów. Tymczasem ktoś zaczyna mordować nastolatków, przepuszczając przez nich prąd elektryczny. Głównym podejrzanym jest tajemniczy motocyklista. Czyżby Diablo powrócił zza grobu?

Zastanawia mnie fakt, że łatwiej mi opisywać filmy z nieznanych mi lat 70-tych niż te z późniejszej dekady. Może dlatego, że na pewne fryzury i stroje nie da się patrzeć bez cynicznego uśmiechu i że samemu ubierało się równie idiotycznie. Cóż, moda na szczęście minęła. A dlaczego tak dużo o niej na początku? Bo przez dłuższy czas mamy do czynienia z filmem obyczajowym, względnie kiepską komedią. Długo musimy czekać na dowód, że mamy do czynienia z horrorem, obserwujemy bowiem cały czas wygłupy i podrywy rozbawionej młodzieży, ze wskazaniem na Ronniego. Kiedy wreszcie dane jest nam zobaczyć pierwsze zabójstwo, rodzi się pytanie, czy warto było tyle czekać. Oto bowiem tajemniczy motocyklista zabiera autostopowiczkę, za pomocą przełącznika w kierownicy razi ją prądem. Dziewczyna umiera w konwulsjach i spada z motoru. Pomysł niewątpliwie oryginalny. Dodajmy, że ładunek energetyczny jest na tyle silny, że potrafi spalić ofiary niemal na popiół. Owszem, wiele mniej realnych rzeczy przyszło nam już oglądać w horrorach. Ale ta stałaby wysoko w takiej liście. Scenarzysta starał się jak mógł pogmatwać intrygę i zaskoczyć widza, jednak na mój gust udało mu się jedynie wprowadzić niepotrzebne dłużyzny. Bo choć odkrycie tożsamości mordercy nie jest zbyt proste, do szczególnie wyszukanych również nie należy. A poprzez wymienione wcześniej wady nie bardzo chce się czekać do rozstrzygnięcia zagadki.

Nie można jednak powiedzieć, że film jest absolutną klapą. A to za sprawą - o dziwo - aktorów. Młodzież nie wybija się szczególnie i gra najlepiej jak tylko może. Czyli jedynie poprawnie. Sytuację ratują aktorzy drugiego planu - Launce LeGaut (Star Trek, Dynastia), Michael Parks (Kill Bill vol.1, 2) i wreszcie John Saxon (Koszmar z ulicy Wiązów 1, 3). Ale tak naprawdę to tylko ich doświadczenie ratuje ich postacie przed utknięciem na mieliznach scenariusza. Na uwagę zasługują też efekty gore, niektóre z nich prezentują się bardzo sugestywnie i realistycznie, niestety, nie pojawiają się one zbyt często, a momentami znów sprawiają wrażenie wykonanych pośpiesznie i przeciętnie.

I to jest właśnie problem tego filmu. Nie jest zły. Jest całkowicie przeciętny. Nie ma w nim absolutnie nic co przykułoby uwagę widza, nic co zmusiłoby do powrócenia kiedyś do tego tytułu. A to niestety za mało przy tak dużej konkurencji na rynku.

Screeny

HO, NIGHTMARE BEACH</br> a.k.a. WELCOME TO SPRING BREAK HO, NIGHTMARE BEACH</br> a.k.a. WELCOME TO SPRING BREAK HO, NIGHTMARE BEACH</br> a.k.a. WELCOME TO SPRING BREAK HO, NIGHTMARE BEACH</br> a.k.a. WELCOME TO SPRING BREAK HO, NIGHTMARE BEACH</br> a.k.a. WELCOME TO SPRING BREAK HO, NIGHTMARE BEACH</br> a.k.a. WELCOME TO SPRING BREAK HO, NIGHTMARE BEACH</br> a.k.a. WELCOME TO SPRING BREAK HO, NIGHTMARE BEACH</br> a.k.a. WELCOME TO SPRING BREAK

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dużo ładnych dziewczyn + oryginalny pomysł na postać mordercy + rzetelne aktorstwo na drugim planie

Minusy:

- nudny i niepotrzebnie rozciągnięty - całkowicie przeciętny - nierówny poziom efektów gore - nadmiernie wyeksponowana estetyka lat 80-tych

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -