Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ARANG

ARANG

Arang

ocena:7
Rok prod.:2006
Reżyser:Ahn Sang-hoon
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Ok-bin Kim, Dong-Wook Lee, Jong-su Lee , Yun-ah Song
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.3
Głosów:10
Inne oceny redakcji:

Czterysta lat temu w pewnej wsi umierał każdy nowo wybrany sędzia. W końcu nikt nie chciał być sędzią. Aż zgłosił się pewien ochotnik. Od ducha Arang dowiedział się, że ją zgwałcono i zabito. Sędzia odnalazł złoczyńcę i go ukarał. Odszukał i pogrzebał też ciało Arang. Gdy odnaleziono jej ciało okazało się, że jest nienaruszone. Mówiono, że to z powodu gniewu, jaki żywiła do sprawcy. (Legenda Arang- cytat z filmu)

So-young jest doświadczoną policjantką wydziału zabójstw, której przydzielony zostaje nowy partner, świeżo przeniesiony z dochodzeniówki, Hyun -ki. Włączeni zostają do sprawy tajemniczego zabójstwa młodego mężczyzny, które - jak się wkrótce okaże - ma związek ze złowieszczą stroną internetową, starą solarnią i z zaginięciem przed dziesięciu laty Min-jung, uczennicy z prowincjonalnego miasteczka. Tymczasem dochodzi do kolejnych niezwykłych morderstw...

Dobiegający powoli końca rok 2006 w koreańskim kinie grozy należał, bez wątpienia, do "The Host" Bong Joon-ho. Film odniósł ogromny sukces artystyczny, jak i komercyjny ( w Korei zebrał prawie 13 milionową publiczność, zostawiając daleko w tyle amerykańskie hity: drugą cześć "Piratów z Karaibów", "Kod da Vinci" i "Mission Imposible 3"). Debiut Ahn Sang-hoona, producenta znakomitego melodramatu "Failan", przeszedł raczej bez większego echa. Wydawać mogłoby się oczywistym, dlaczego tak się stało. Gdy twórca "The Host`a" proponuje coś nowego- pierwszy w Korei monster-movie z umiejętnie wplecionym wątkiem obyczajowym, debiutant pokazuje widzom konwencjonalną opowieść grozy o tragicznej przeszłości, która w teraźniejszości realizuje swą okrutną zemstę. Na dodatek po raz enty źródłem grozy okazuje się czarnowłosa zjawa, a w filmie bez trudu odnajdziemy liczne zapożyczenia z klasyki azjatyckiej ghost story. Mamy zatem łypiące oko z "Kręgu", dziecięcego ducha z "Klątwy Ju-on", biernego uczestnika gwałtu, którego dręczą nie tylko wyrzuty sumienia, kojarzącego się z podobną postacią z tajskiego "Widma", mamy także komputer w roli zwiastuna nadciągającego upiora, przywodzący na myśl "Puls". Co zatem sprawia że "Arang" jest filmem nie tylko dobrym, ale na swój sposób próbującym oryginalności? Sang-hoon, wbrew niepisanej zasadzie koreańskiego kina grozy, które w gruncie rzeczy opowiada historie obyczajowe okraszone większą lub mniejszą ilością horroru, za fabularną podstawę przyjmuje schemat policyjnego thrillera, z dwojgiem pozornie nie pasujących do siebie detektywów i serią morderstw dokonywanych przez nieuchwytnego, okrutnego sprawcę, zawsze o krok wyprzedzającego stróżów prawa. To dobry zabieg, ponieważ akcja nie popada w obyczajowe dygresje, ale cały czas, wraz z kolejnymi morderstwami i postępami śledztwa, posuwa się do przodu. Inaczej też niż nakazuje to konwencja opowieści o zemście zza grobu, rozwiązano motyw wyrównywania rachunków ze sprawcami zbrodni. W filmie wątek ten przynosi ze sobą miłą niespodziankę, której zdradzić niestety nie można.

Wyróżnia się też postać głównej bohaterki So-young ( w tej roli Song Yung-ah, znana z horroru "Face") nie tylko, że została bardzo dobrze zagrana, ale że nie jest ani dziennikarką, ani uczennicą, ani nauczycielką, ani też artystką, czyli standardową postacią koreańskich horrorów. Co więcej wyróżnia ją także ciekawie obmyślona osobowość. So-young przypomina, przy zachowaniu odpowiednich artystycznych proporcji, Clarice Starling z "Milczenia owiec". Obie kobiety noszą w sobie traumatyczne doświadczenia ze przeszłości, obie zdecydowały się poświęcić swoje życie ściganiu morderców - So-young jako policyjny detektyw, Clarice- jako agentka FBI. Obie skrywają swoją kobiecość za maską chłodnego profesjonalizmu. W obu filmach są zresztą podobne sceny pokazujące wyczerpujący fizyczny trening bohaterek. Są twardymi kobietami, które nauczyły się same radzić sobie w życiu i być równorzędnym partnerem dla mężczyzn.

Słów kilka należy się też elementowi ghost story najbardziej rozpoznawalnemu, czyli długowłosemu upiorowi. W filmie Sang-hoona generalnie niczym szczególnym nie wyróżnia się z tłumu mu podobnych, ale warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Zjawa wygląda bardziej przerażająco niż w innych koreańskich horrorach - ma postrzępione włosy, zakrwawione oczy, z których spływa po policzkach wąska strużka krwi, nie nosi długich powłóczystych białych szat, a czarną długą suknię. Towarzyszy jej kilkuletnie dziecko, jakby żywcem wyjęte z "Klątwy Ju-on". Rzecz jasna te subtelne różnice dla większości widzów będą bez znaczenia, ale każdy prawdziwy fan dalekowschodniej ghost story odnotuje je z satysfakcją. Może to początek zmiany image`u azjatyckich straszydeł? Póki co, jeśli przymknąć oko na niektóre ograne chwyty, reżyser straszy całkiem znośnie, choć dopiero pod koniec filmu.

"Arang" jest więc obrazem, który pozostaje w zgodzie z dobrze, a może nawet aż zanadto dobrze znanym, schematem. Ale w schemat ten stara się wpisać, jeszcze dość nieśmiałe i mało wyraziste, odstępstwa od niego. Czy Ahn Sang-hoon podąży śladem reżysera "The Host", czy też zostanie przy sprawdzonej, ale skostniałej konwencji asian ghost story - czas pokaże.

Screeny

HO, ARANG HO, ARANG HO, ARANG HO, ARANG HO, ARANG HO, ARANG

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dobrze skonstruowana fabuła
+ miła niespodzianka w wątku zemsty
+ nieźle straszy
+ postać głównej bohaterki
+ Song Yun-ah
+ długowłosa zjawa -niby tak sama, a jednak trochę inna

Minusy:

- schemat asian ghost story
- straszy dopiero pod koniec filmu
- zapożyczenia z klasyki azjatyckiej ghost story
- zbyt nieśmiałe próby wyzwolenia się z konwencji
- raczej dla fanów azjatyckich opowieści o duchach

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -