Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:NIGHTMARES AND DREAMSCAPES III UMNEY'S LAST CASE

NIGHTMARES AND DREAMSCAPES III UMNEY'S LAST CASE

Marzenia i Koszmary III : Ostatnia sprawa Umneya

ocena:5
Rok prod.:2006
Reżyser:Rob Bowman
Kraj prod.:USA
Obsada:William H. Macy, Jacqueline McKenzie
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6.6
Głosów:5
Inne oceny redakcji:

Reżyser Rob Bowman to już w świecie filmowym nazwisko nie byle jakie – spod jego ręki wychodziły odcinki serialu "Star Trek – Następne pokolenie" oraz "Z archiwum X", a później pełnometrażowe "Reign of Fire" i "Elektra". A mimo to wracając do pracy w telewizji Bowman był stremowany, co sam chętnie przyznaje w wywiadach. Dlaczego? Otóż twórcy serialu "Marzenia i koszmary" zaproponowali mu pracę przy ekranizacji "Ostatniej sprawy Umneya", opowiadania, które w opinii samego Stephena Kinga należy do jego najbardziej udanych dokonań.

Trema nie spięła jednak reżysera aż tak bardzo aby niewolniczo trzymał się literackiego pierwowzoru. W zasadzie jedynie główny pomysł fabularny pozostaje bez zmian. Detektyw Clyde Umney, prawdziwy twardziel żyjący w Los Angeles lat trzydziestych, odkrywa pewnego dnia nieprzyjemny sekret: otóż okazuje się, że jest on... postacią fikcyjną wymyśloną przez niejakiego Samuela Landry'ego, współczesnego nam twórcę staromodnych czarnych kryminałów. I być może Umney poradziłby sobie jakoś ze swoją fikcyjnością - w końcu radził już sobie w niejednej trudnej sytuacji - gdyby nie fakt, że jego twórca postanowił odwiedzić wymyślony przez siebie świat i zamienić się z Umneyem miejscami. Ziemskie życie zaczęło bowiem tak pisarzowi doskwierać, że pozazdrościł bezstresowego świata swojemu bohaterowi. Według chytrego planu Landry'ego to on będzie teraz książkową postacią, natomiast Umney przeniesie się do ponurej Ameryki końca XX wieku - pełnej chorób, nieszczęść i rozczarowań. Detektyw, zwykle tak pewny siebie i pomysłowy, w starciu z pisarzem okazuje się całkiem bezbronny, bo przecież aby obezwładnić przeciwnika Landry musi tylko napisać "Umney poczuł jak nogi zamieniają się mu w ugotowane spaghetti"; tu, w wyimaginowanej Ameryce z okresu Wielkiego Kryzysu, każde słowo autora jest niczym słowo Boga - natychmiast staje się rzeczywistością.

Początek filmu, a więc ta część, która jest jeszcze stosunkowo wierna opowiadaniu, wypada wyśmienicie. William H. Macy nie kojarzy się może z bohaterskim detektywem jakiego wymyślił King, ale jest w swojej roli tak dobry, że chyba nikt nie będzie miał o to do niego pretensji. Los Angeles z lat trzydziestych prezentuje się imponująco ale również nieco sztucznie, co w tym wypadku wcale nie jest wadą - w końcu chodzi raczej o to aby pokazać nam wizję Los Angeles tworzoną przez czarne kryminały (stąd też np. mało wiarygodna strzelanina w restauracji jest tu jak najbardziej na miejscu, świetnie podkreślając atmosferę widowiska). Dobrze udało się też oddać rosnący niepokój głównego bohatera, który zaczyna wyczuwać nieznaczne zmiany jakie zachodzą w jego świecie jeszcze przed pojawieniem się pisarza-Boga: u sąsiadów zalega nietypowa martwa cisza, stary windziarz podupada na zdrowiu, a wreszcie zaczynają zmieniać się też drobne detale otoczenia.

Znacznie gorzej wypadają niestety te fragmenty, które scenarzystka filmu, April Smith, postanowiła dodać od siebie. Należy pochwalić ją za odwagę bo nie zatrzymuje się w miejscu, do którego doszedł King (a więc do momentu zamiany miejsc Umneya i Landry'ego), ale śmiało drąży kingowski pomysł i próbuje doszukać się w nim czegoś więcej niż to, co znalazł autor. W tym celu m.in. ożywia żonę Landry'ego, która w opowiadaniu popełniła samobójstwo, i każe jej romansować z przerażonym, świeżo wydartym z fikcyjnego świata Umneyem. Sam pomysł wydaje się może niezły, a występująca w roli żony Jacqueline McKenzie jest pełna energii i zmysłowości, ale dodanie tego fragmentu rozwadnia jednak fabułę opowiadania i pozbawia ją dobrego zakończenia; podczas gdy King dostarczył nam zwięzłą historyjkę opierającą się na zaskakującym pomyśle i zwieńczoną mocną puentą, spółka Bowman/Smith proponuje dla odmiany dzieło wypchane pomysłami po brzegi ale ostatecznie utykające w martwym punkcie.

Screeny

HO, NIGHTMARES AND DREAMSCAPES III<br> UMNEY'S LAST CASE HO, NIGHTMARES AND DREAMSCAPES III<br> UMNEY'S LAST CASE HO, NIGHTMARES AND DREAMSCAPES III<br> UMNEY'S LAST CASE HO, NIGHTMARES AND DREAMSCAPES III<br> UMNEY'S LAST CASE HO, NIGHTMARES AND DREAMSCAPES III<br> UMNEY'S LAST CASE HO, NIGHTMARES AND DREAMSCAPES III<br> UMNEY'S LAST CASE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ zaskakujący początek
+ świetne aktorstwo
+ scenografia

Minusy:

- nie do końca udało się zachować atmosferę czarnego kryminału znaną z opowiadania
- zakończenie - a raczej jego brak - mocno rozczarowuje

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -