Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SORUM

SORUM

Dreszcze

ocena:7
Rok prod.:2001
Reżyser:Jong-chan Yun
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Jin-Young Jang, Myeong-min Kim, Ju-bong Gi, An Jo, Young-hoon Park
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Czy można opowiedzieć filmową historię o duchach bez duchów? "Sorum" Yun Jong-chana dowodzi, że jest to jak najbardziej możliwe. Pozostaje jednak inne pytanie: z jakim skutkiem?

Yong-hyun jest młodym taksówkarzem, która wprowadza się do obskurnego apartamentowca gdzieś na peryferiach Seulu. W nowym miejscu zamieszkania poznaje nielicznych mieszkańców bloku, którzy jeszcze nie opuścili budynku. Jest wśród nich bezrobotny wydawca, małżeństwo, które straciło dziecko, młoda dziewczyna śniąca o swym zmarłym narzeczonym. Yong-hyun wkrótce zaprzyjaźnia się z młodą małżonką, Sun-yeong regularnie maltretowaną przez męża. Bohater dowiaduje się także o klątwie, którą rzuciła zamordowana przez szalonego męża kobieta z mieszkania, które obecnie zamieszkuje Yong-hyun.

"Sorum" wśród koreańskiego kina grozy zajmuje pozycję szczególną. Pierwsze co zwraca uwagę to sceneria. Blok mieszkalny jako miejsce nawiedzenia przez istoty nadprzyrodzone nie jest przypadkiem odosobnionym - wystarczy wymienić japoński "Dark Water", czy koreański "Red Shoes". Jednak w "Sorum" pięciopiętrowy budynek sprawia wrażenie znacznie bardziej przygnębiającego niż w innych filmach, których akcja rozgrywa się w bloku mieszkalnym. Odpadający tynk ze ścian, zagracone brudne korytarze, łuszcząca się farba i migające światło popsutych neonówek kreują wyjątkowo nieprzyjemny nastrój. W sam raz jednak na mrożącą krew w żyłach opowieść o duchach. Ale pod tym względem film ujawnia największe odstępstwo od standardu azjatyckich ghost story. Istoty zza światów nie tylko nie przybierają postaci długowłosej zjawy, ale pojawiają się w ilości śladowej, na krótką chwilę, tak że nie można nawet być pewnym czy są duchami zmarłych czy tylko przewidzeniem bohaterów, zmęczonych codzienną egzystencją. Reżyser filmu z pełną premedytacją ograniczył do minimum wszelkie efektowne elementy kina grozy, nadając - paradoksalnie- nielicznym chwilom niesamowitości nową jakość. Spadający ze ściany obraz, przewracające się bez niczyjej pomocy kartki ksiązki czy wychodząc z mieszkania rodzina, której członkowie zmarli dawno temu wywierają znacznie większe i głębsze wrażenie niż mściwy upiór ganiający za przerażonymi bohaterami.

Niestety, tego rodzaju skrajne, choć bezkompromisowe i oryginalne podejście do kwestii grozy na ekranie, sprawi srogi zawód każdemu, kto usiądzie przed telewizorem z nadzieją na 107 minut wgniatającego w fotel strachu. Oczekiwanie, że w końcu wydarzy się w historii zmurszałego, rozpadającego się bloku i ich równie poniszczonych przez los bohaterów coś przerażającego z każdą upływającą minutą przemienia się w coraz większą irytację. Można temu przykremu uczuciu zapobiec, jeśli uświadomimy sobie, że nie o straszenie chodzi w filmie Jong-chana. W centrum zainteresowania koreańskiego twórcy znajdują się doświadczeni przez los bohaterowie. Mimo iż próbują ułożyć sobie życie na nowo, okazują się być niezdolni do wyzwolenia się z destrukcyjnego wpływu traumatycznych przeżyć. Życie przez nich prowadzone musi prowadzić do tragedii. Nie ma bowiem w jałowej egzystencji bohaterów pasji, celu, żadnej treści, którą mogliby zapełnić pustkę życia. Jedyne na co się zdobywają to rozpaczliwe próby wymazania z pamięci przeszłości, ale jej nie można się pozbyć. Przeszłość powraca i jest to powrót bolesny.

Pod wieloma względami "Sorum" przypomina inny koreański film o tragicznych skutkach utraty bliskich - "The Uninvited" . O ile jednak ten drugi nie do końca poradził sobie z poruszaną problematyką, o tyle film Jong-chana pozostaje konsekwentną przemyślaną wypowiedzią artysty doskonale panującego nad fabularną i ideową materią swego dzieła.

"Sorum", choć ma etykietkę "horroru", znacznie lepiej sprawdza się jako wnikliwe studium psychologiczne. Jako film grozy rozczaruje, znudzi i zirytuje. Polecić można go zatem, tym którzy szukają w kinie czegoś więcej niż tylko mocnych wrażeń.

Screeny

HO, SORUM HO, SORUM HO, SORUM HO, SORUM HO, SORUM

Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ oryginalne podejście do kwestii grozy
+ nowa jakość grozy
+ mroczny nastrój
+ mroczna sceneria
+ wnikliwe studium psychiki doświadczonych przez los bohaterów
+ skłania do refleksji

Minusy:

- to raczej dramat psychologiczny z elementami niesamowitości niż rasowy horror
- nie dla szukających mocnych wrażeń

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -