Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:EXORCIST - THE BEGINNING

EXORCIST - THE BEGINNING

Egzorcysta: Początek

ocena:8
Rok prod.:2004
Reżyser:Renny Harlin
Kraj prod.:USA
Obsada:Stellan Skarsgard, Gabriel Mann (I), Izabella Scorupco, James D'Arcy (I), Israel Aduramo
Autor recenzji:bufik
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:6.35
Głosów:91
Inne oceny redakcji:
Skaraś - 7

Każda historia ma swój początek. Każde zło ma swoje źródło. W końcu, po długich oczekiwaniach, w moje ręce wpadł film, którego zadaniem jest przybliżenie nam początku, jednej z najgłośniejszych historii XX wieku. Zło znowu jest obecne i niemalże namacalne.

Akcja filmu zaczyna się przed wydarzeniami z części pierwszej i umiejscowiona jest w Afryce, gdzie przez przypadek znaleziony zostaje starożytny kościół, wybudowany w miejscu, w którym w ogóle być go nie powinno, a co jeszcze dziwniejsze - zachowany tak jakby zaraz po wybudowaniu, ktoś zakopał go w ziemi... Bohaterem filmu jest Lancaster Merrin - tak, tak nie przejęzyczyłem się - nie ojciec Merrin ale Lancaster Merrin - archeolog. Nie jest duchownym, co więcej nawet nie wierzy w Boga... To rewolucyjne posunięcie twórców scenariusza tłumaczą nam wydarzenia z czasów wojny, widziane oczami Merrina. Koszmar, który prześladuje go każdej nocy zmusił go do porzucenia sutanny, niemniej jednak nadal pozostał uznanym autorytetem w świecie archeologów zajmujących się sztuką sakralną. To właśnie sprawia, że zostaje oddelegowany do zbadania niesamowitego kościoła. Zaraz po przybyciu na miejsce okazuje się, że pracom wykopaliskowym towarzyszą dziwne znaki - hieny, kruki zupełnie tracą respekt przed ludźmi, a kilka osób pracujących przy wykopaliskach zostało "dotkniętych" przez zło i oszalało. Merrin po raz pierwszy w życiu będzie musiał zmierzyć się z Pazuzu.

Muszę przyznać, że z wielkim niepokojem oczekiwałem na ten film. Z jednej strony pierwsza część Egzorcysty, która dla mnie jest filmem kultowym, z drugiej dwie słabe i nieudane kontynuacje, które nie wróżyły dobrze kolejnej odsłonie historii. Pamiętam, ze szczególny niepokój budził we mnie fakt, że "czwórka" miała być umiejscowiona w zasadzie w tym samym miejscu, co zupełnie nieudana część druga, a jej bohaterem miał być ojciec Merrin - postać w zasadzie mało nam znana. Na szczęście film obronił się i jest, jak dla mnie najlepszą zaraz po perfekcyjnej jedynce częścią tej już czteroczęściowej sagi o walce duchowej.

Film ma wiele zalet - świetny scenariusz, obsada, doskonałe efekty specjalne no i przede wszystkim klimat... Opowiedziana historia świetnie uzupełnia obraz nawiedzenia z poprzednich części i tłumaczy wiele niejasnych do tej pory wątków. Fabuła obfituje w zaskakujące zwroty akcji - nie sposób się tu nudzić i co jest dużym plusem, nawet osoby nie znające poprzednich filmów z pewnością zrozumieją opowiedzianą przez twórców historię bez problemu. Największym zaskoczeniem było dla mnie rewolucyjne ujęcie postaci Merrina - kapłana, który porzucił stan duchowny w obliczu tragedii, która zdawała się zaprzeczać istnieniu Boga, a który dzięki swoistemu odrodzeniu wiary staje do walki z Szatanem. Nie sposób nie wspomnieć również o naszej eksportowej piękności, Izabelli Scorupco, która zagrała w tym filmie jedną z kluczowych ról - rolę lekarki Sary. Zagrała i to nawet całkiem nieźle - może nie jest to rola jej życia, ale z pewnością rzetelny kawał roboty aktorskiej. Muszę przyznać, że bardzo ucieszyły mnie ujęcia osoby opętanej przez Pazuzu (celowo nie pisze o kogo chodzi nie chcąc psuć przyjemności oglądania filmu), demon jest w tym filmie niemal tak realny i prawdziwy jak wtedy kiedy jego ofiara padła Reagan. Również, scena egzorcyzmów - dzięki współczesnej technice nabrała rumieńców i wygląda naprawdę nieźle. Umiejscowienie akcji filmu w Afryce i wplecenie w niego wątków politycznych i etnicznych, wbrew pozorom stanowi bardzo ciekawe tło dla historii opętania.

Minusem filmu są chwilowe przestoje akcji, zwłaszcza na początku filmu - czasem staje się to nużące - ale akurat to rekompensuje nam z nawiązką późniejsze tempo fabuły.

Podsumowując. "Egzorcystę - Początek" obejrzeć nie tylko można, ale wręcz trzeba, zwłaszcza, jeśli jesteś fanem pierwszej części filmu. Klimat grozy, zaskakujące zwroty akcji, odsłonięte tajemnice - to wszystko gwarantuje nam dobrą zabawę i dreszczyk emocji, który wszyscy tak bardzo lubimy.

P.S.: Polecam bardzo oficjalną stronę filmu, ja sam nie mogłem się od niej oderwać przez godzinę :-)

Screeny

HO, EXORCIST - THE BEGINNING HO, EXORCIST - THE BEGINNING HO, EXORCIST - THE BEGINNING HO, EXORCIST - THE BEGINNING HO, EXORCIST - THE BEGINNING HO, EXORCIST - THE BEGINNING HO, EXORCIST - THE BEGINNING HO, EXORCIST - THE BEGINNING HO, EXORCIST - THE BEGINNING HO, EXORCIST - THE BEGINNING

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ scenariusz
+ efekty specjalne
+ scena egzorcyzmów
+ klimat
+ obsada i gra aktorska
+ DEMON WRÓCIŁ!!!

Minusy:

- przestoje akcji

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -