Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HEIRLOOM a.k.a. Zhaibian

HEIRLOOM a.k.a. Zhaibian

Dziedzictwo

ocena:5
Rok prod.:2005
Reżyser:Leste Chen
Kraj prod.:Tajwan
Obsada:Terri Kwan, Jason Chang, Yu-chen Chang, Tender Huang, Yi-Ching Lu
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6.42
Głosów:12
Inne oceny redakcji:
Shadock - 6

"Hsiao guei” (dosł. "powstające duchy dzieci"), to pradawna chińska praktyka, polegająca na powoływaniu i kontrolowaniu dusz nienarodzonych dzieci, które karmione przez właściciela własną krwią i przetrzymywane w specjalnej urnie, mają przynosić swemu panu bogactwo, szczęście i pomyślność, a co potężniejsze z nich mogą nawet zabijać jego wrogów.

James Yang przez dwadzieścia lat przebywał zagranicą. Na wieść, iż odziedziczył jako ostatni potomek bardzo bogatej rodziny wielki stary dom, postanowił powrócić do rodzinnego Tajwanu. Na miejscu witają go przyjaciele i Yo, jego dawna narzeczona, z którą ma nadzieję się w końcu ożenić. Dziewczyna zamieszkuje w nowym domu James`a, do którego pewnego wieczoru zapraszają swoich znajomych. Od tego czasu zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Bohaterom śnią się dziwne sny, w niewyjaśnionych okolicznościach wracają do tego domu, ludzie zaczynają ginąć. Młodemu spadkobiercy i jego dziewczynie powoli odsłania się straszliwa tajemnica tego miejsca.

Szumnie reklamowane jako film, który "naprawdę przeraża", dzieło tajwańskiego reżysera, niestety, rozczarowuje. Zawodzi przede wszystkim jako dostarczający mocnych wrażeń straszak. Można, bez obawy o nieprzespaną noc, obejrzeć go tuż przed zaśnięciem. Ale brak strachu, w przypadku horroru implikuje zarzut znacznie poważniejszy- brak emocji. Chociaż twórcom udaje się zainteresować widza prezentowaną historią, to jest to, niestety, zainteresowanie nieco mechaniczne, nie połączone z emocjonalnym zaangażowaniem. A nie ułatwia tego ani początkowe zagmatwanie fabuły i mnożenie pytań bez odpowiedzi (dlaczego znajomi Jamesa i Yo powracali do ich ponurego domu? ), ani też niemiłosiernie rozwlekły, melodramatyczny finał, ani też wyjawienie widzom mrocznej tajemnicy na długo przed zakończeniem filmu. Sama tajemnica i związaną z nią historia z przeszłości wydawały się, zresztą, znacznie ciekawszym materiałem na fabułę niż opowiadanie o ostatnim potomku rodu Yang i jego perypetiach związanych z odziedziczonym domostwem. Niecne i makabryczne praktyki przodków Jamesa, bezwzględnie dążących do zapewnienia rodzinie Yang nieprzemijającej świetności, dramat uwięzionej matki Jamesa oraz wieńczące tę pełną niesamowitości historię rodu Yang - tajemnicze masowe morderstwo piętnastu członków rodziny - z tego wszystkiego można było skomponować zajmującą opowieść grozy. No cóż...twórcy "Dziedzictwa" wybrali inną opcję. Być może chcieli w ten sposób uniknąć zgranej do cna konwencji o długowłosej zjawie mszczącej się za wyrządzone w przeszłości krzywdy? Ale opowiadając o parze młodych bohaterów stopniowo odkrywającej złowrogą tajemnicę wielkiego i ponurego domu, nie odbiegli zbytnio od schematu filmów o nawiedzonych domach i azjatyckich horrorów. Jedno jest pewne -kolejnej krewnej Sadako nie zobaczymy (są dwie sceny, w których widzimy przez chwilę zmarłą matkę Jamesa - jak na azjatycki standard to dość mało) Natomiast połączenie horroru z dramatem, dało tylko ten efekt, że prawie w ogóle nie ma się czego bać. Czy zyskała na tym głębia filmu? Chyba niespecjalnie.

Fabuła pozostawia niedosyt, za to warstwa realizacyjna budzi zasłużone uznanie. Co prawda azjatyckie kino grozy przyzwyczaiło nas do niezwykle wysokiego poziomu produkcji, to warto zwrócić uwagę po raz kolejny na znakomite zdjęcia, muzykę, montaż i pracę ruchliwej kamery. Udanie wypada też, jakże ważna w horrorze, scenografia - ogromny dom, niezbyt efektownie wyglądający od zewnątrz, za to w środku imponujący - z łuszcząc się na sufitach farbą, z wijącymi się schodami, przestronnymi salami i długimi korytarzami okazuje się być wymarzonym miejscem na scenerie filmu grozy. To w głównej mierze "'horrorowa" scenografia współtworzy atmosferę niepokojącej złowieszczej tajemnicy unoszącej się nad przedstawianą historią. Resztę wykonują znane filmom grozy chwyty - ślady dziecięcych stóp nagle urywające się w jednym z pomieszczeń, nagłe zjawianie się nieświadomych niczego bohaterów w nawiedzonym domu, czy zabójstwo popełnianie przez powieszenie na niewidzialnej pętli.

To wszystko jest jednak zbyt skromną oferta dla spragnionego mocnych wrażeń widza. Oczywiście, nie tylko makabrą żyje miłośnik filmowego straszenia. Ale miłośnicy bardziej subtelnego straszenia również nie znajdą w "Dziedzictwie" zbyt wiele dla siebie. Nestety.

Screeny

HO, HEIRLOOM</br> a.k.a. Zhaibian HO, HEIRLOOM</br> a.k.a. Zhaibian HO, HEIRLOOM</br> a.k.a. Zhaibian

Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wysoki poziom realizacji
+ sceneria domostwa
+ atmosfera mrocznej tajemnicy
+ historia rodu Yang
+ długowłosa zjawa wreszcie nie straszy...

Minusy:

- ...ale tak naprawdę nic tutaj nie straszy
- pogmatwana fabuła na początku
- mnożenie pytań bez odpowiedzi
- rozwlekły, melodramatyczny finał
- mało ciekawa i wciągająca fabuła

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -