Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:APT.

APT.

Apartament

ocena:4
Rok prod.:2006
Reżyser:Ahn Byeong-ki
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Yuko Fueki , Hee-jin Jang, Hie-jin Jang, Seong-jin Kang, Gyu-min Kim
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:6.71
Głosów:7
Inne oceny redakcji:

Koreański reżyser Ahn Byeong -ki zrealizował do tej pory cztery filmy -wszystkie były horrorami. Najlepiej udała mu się opowieść o duchu pewnej zamordowanej licealistki, która za pośrednictwem telefonu komórkowego przedostaje się do ciała kilkuletniej dziewczynki. "Telefon", bo o nim mowa, mimo iż po nim koreański twórca wyreżyserował jeszcze "Bunshinsabe" i pochodzący z tego roku "APT.", pozostaje największym komercyjnym i artystycznym sukcesem koreańskiego reżysera. Co więcej, tegoroczne dzieło Byeong -ki, to jedno z największych rozczarowań w koreańskim kinie grozy.

Se-jin jest młodą samotną kobietą, większość czasu spędzając w pracy - ekskluzywnym butiku z odzieżą dla kobiet. Jej mieszkanie stanowią przestronne pokoje w kilkunastopiętrowym mrówkowcu, zwanym Fortune Apartments, położonym w blokowisku, na obrzeżach Seulu. Pewnego wieczoru, gdy wracała z pracy, na stacji metra podeszła do niej kobieta w czerwieni z pytaniem: czy jesteś samotna? Zanim zaskoczona Se-jin zdążyła cokolwiek zrobić, tajemnicza kobieta, stojąc nad torowiskiem, chwyciła się jej ramion, starając się razem z Se-jin wskoczyć pod nadjeżdżający pociąg. W ostatniej chwili dziewczynie udało się wyswobodzić z uścisku szalonej kobiety i uratować życia. Nieznajoma zginęła na miejscu. Po tym wydarzeniu bohaterka nie może dojść do siebie, przestaje chodzić do pracy, całe dnie spędza obserwując przez lornetkę sąsiedni blok i życie, jakie się tam toczy. Nieoczekiwanie staje się świadkiem przerażających rzeczy, które dzieją się na Fortune Apartments.

W okresie powojennym kraje Dalekiego Wschodu odnotowały niebywały wzrost gospodarczy - w latach 60-tych Japonia, w 90-tych Korea Południowa a obecnie Chiny. Mieszkańcom tych państw przyszło jednak zapłacić wysoką cenę za społeczno-ekonomiczny awans. Jest nią rozpad rodzinnych więzów, alienacja, samotność. W skrajnych przypadkach ludzie świadomie i dobrowolnie wycofują się ze społeczeństwa i zamykają się w odosobnieniu. Określa się ich mianem hikikomori i choć to zwrot japońskojęzyczny, odnosi się on do mieszkańców każdego wysoko i gwałtownie rozwijającego się kraju . Na tę cywilizacyjną przypadłość cierpi także jeden z bohaterów filmu Ahn Byeong -ki. Jego utwór wypełniają, zresztą, prawie sami samotnicy - Se jin, niepełnosprawna sąsiadka, Yu-yeon, nastolatka Cameo, policyjni detektywi, tajemnicza kobieta w czerwieni, długowłosy chłopiec od czterech lat nie opuszczający mieszkania. Samotność jest wszechobecna, wdziera się do zbyt wielkich dla jednej osoby, pustych mieszkań, między cztery ściany, zamknięte w odizolowane prywatne piekła. Doskwiera bohaterom, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać, a jedyny sposób, jaki znajdują na pokonanie alienacji to samobójcza śmierć. Reżyser dostosowuje tonacje filmu do tematu atrofii międzyludzkich relacji, operując zimnym bladoniebieskim światłem, fotografując wiele scen z odległości mieszkania Se jin, podglądającej jałowe życie sąsiadów, panoramując skąpane w mroku wielomilionową stolicę Korei -miasto, w którym bardzo łatwo zgubić drugiego człowieka.

Niestety, Ahn Byeong -ki, jest tylko sprawnym rzemieślnikiem, potrafiącym co prawda ładnie filmować fabuły, ale samych fabuł nie potrafiący mądrze wymyślać. Przy "APT." zadanie miał z pozoru ułatwione, bo film wykorzystuje wątki znane z mangi Pol Kanga, ale albo komiksowy pierwowzór jest tak nieudany, albo reżyser spartaczył adaptacje, bo film okazuje się być sporym rozczarowaniem. A przecież historia miała potencjał i całkiem interesujący początek, ale z chwilą pojawienia się tajemniczej kobiety w czerwieni, zaczyna się dziać z nią coś niedobrego. W opowieść niespostrzeżenie wkrada się chaos, bezsens i wtórność. Główną postacią, której oczami poznajemy historię, przestaje być Se jin - fabuła co chwila przeskakuje z jednej postaci na drugą, mnożą się wątki, tajemnicze zgony, pytania bez odpowiedzi ( kim była kobieta z metra?, kto w końcu straszył?), a pośród tego fabularnego bałaganu przechadza się z odgłosem trzaskających kości długowłosy upiór. Jest w tym filmie wszystko, nawet aluzje do Hitchcockowskiego "Okna na podwórze", nie ma tylko najważniejszego - sensu, grozy i napięcia. Oddajmy jednak sprawiedliwość Byeong-ki - nawet w tak chybionym filmie jak "APT." potrafi przemycić kilka całkiem pomysłowo zaaranżowanych i przyzwoicie wykonanych strasznych scen. Istnieją one jednak w oderwaniu od historii, która niczym okręt bez steru, dryfuje od jednej scenariuszowej mielizny do drugiej.

Jak wyglądałby "APT.", gdyby reżyser potrafił pisać interesujące i wciągające scenariusze przekonuje nas podobny w temacie i wykorzystujący podobną scenerię "Sorum" Yun Jong-chana. Niestety, dziełu Byeong-ki daleko do klasy tego obrazu, a samemu reżyserowi do miana wybitnego artysty.

Screeny

HO, APT. HO, APT. HO, APT. HO, APT. HO, APT.

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ problem alienacji mieszkańców wielkich miast
+ potencjał tkwiący w historii
+ obiecujący początek
+ kilka udanych momentów grozy

Minusy:

- fabularny bałagan
- wtórność
- brak grozy, napięcia i sensu

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -