Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SUFFOCATION a.k.a. Zhixi

SUFFOCATION a.k.a. Zhixi

Duszenie

ocena:6
Rok prod.:2005
Reżyser:Zhang Bingjian
Kraj prod.:Chiny
Obsada:Ge You, Qin Hailu, Lee Bin
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

"Pierwszy psychothriller w dziejach chińskiej kinematografii." - tak brzmi najczęściej powtarzany reklamowy slogan. Ale jak to ze sloganami, nie do końca zgodny z prawdą. Filmowi Zhang Bingjiana- o niezbyt fortunnym polskim tytule - "Duszenie" znacznie bliżej do azjatyckich ghost story niż do thrillera, choć tak naprawdę najbliższy jest oniryczno-surrealistycznym filmom Davida Lyncha. A swoją drogą: czyż to nie szokujące zestawienie: David Lynch i Chiny Ludowe?

Chen Xiao jest fotografem mody, który wdaje się w romans ze swoją modelką. Żona mężczyzny dość szybko dowiaduje się o zdradzie męża. Jest zła i załamana. Pewnego wieczoru nie wraca do domu. Zrozpaczony Chen Xiao dzwoni do swego przyjaciela z prośbą o pomoc. Mężczyzna przyjeżdża, a kiedy zasypia, fotograf zabiera mu kluczyki od samochodu i załadowuje do niego wielki futerał po kontrabasie - instrumencie, na którym grywała zaginiona żona. To jednak początek historii, która wkrótce przemienia się w koszmar.

Streszczenie fabuły debiutującego tym film Zhang Bingjiana jest nie lada wyzwaniem. "Duszenie" bowiem tylko z pozoru posiada klasyczną strukturą thrillera, w istocie lineralność narracji co chwila zakłócają halucynacyjne wizje, wkradanie się sennych koszmarów, czy powroty do wydarzeń, które już miały miejsce (np. scena kłótni małżonków, scena identyfikacji zwłok). Twórcy filmu dokładają wszelkich starań, by zatrzeć granice między jawą, snem a wspomnieniem, w czym udanie pomagają rewelacyjne, zatopione w zgniłych żółciach i zieleniach, odrealnione zdjęcia Rao Xiaobinga. Dostrzec można w sposobie filmowania wyraźne inspiracje niemieckim ekspresjonizmem a także operatorską sztuką Dariusa Khondjiego - autora zdjęć do m. in "Miasta zaginionych dzieci", czy "Siedem". Wizualna strona, to zresztą najmocniejszy punkt tej - jakby nie było - historycznie doniosłej chińskiej produkcji. Poza zdjęciami także wygrywanie horrorowej scenerii robi swoje. Skapane w nieustannie padającym deszczu, wyludnione zaułki bliżej nieokreślonej chińskiej metropolii czy pogrążone w półmroku wnętrze mieszkania Chen Xiao tworzą sugestywną atmosferę irracjonalnej rzeczywistości. Przez kreacyjne potraktowanie filmowego świata, przez zagłębienie się w koszmary, wizje, halucynacje i zwidy i przez uwolnienie opowieści z rygorów klasycznej narracji, obraz chińskiego twórcy pozostaje bliski filmowej twórczości Davida Lyncha.

Rzeczywistość w filmie Bingjiana jest wykreowana przez ciemność zalegającą w podświadomości. Ukryta jaźń jest faktycznym reżyserem obrazów wypełniających kadry "Duszenia". Film otwiera, zwracające uwagę na zasadniczy temat filmu, motto autorstwa Siegmunda Freuda - " Świadomość ludzka jest wierzchołkiem góry lodowej, podczas gdy podświadomość jest całą podstawą pod wodą." W jednej z początkowych scen bohater, fotografując na luksusowej motorówce ponętną modelkę, wypada przez burtę do wody. Podwodne zdjęcia, dryfującego w głębinach Chen Xiao, będą powracać jeszcze wielokrotnie, sugerując iż zasadnicza część fabuły jest wędrówką fotografa przez mroki własnej podświadomości. Ale nie o podróż w głąb siebie chodzi tutaj przede wszystkim. Obraz chińskiego reżysera, jest bowiem wierną i oryginalnie sfilmowaną, ilustracją jednej z naczelnych tez Freuda. Zdaniem austriackiego uczonego człowiek nieustannie nastawiony jest na konflikt między superego (społeczna świadomość) i ego (świadomość) a id, czyli targaną namiętnościami i mrocznymi popędami podświadomość. Ów konflikt, jeśli w porę nie zostanie rozładowany, doprowadzić może nawet do niekontrolowanych aktów agresji, włącznie ze zbrodnią. W "Duszeniu" bohater rozdarty jest między pożądaniem seksownej modelki a miłością do zony - to co oglądamy na ekranie to efekt tego konfliktu.

Jakkolwiek oryginalny i ekspresyjny przybiera on kształt, trudno nie kryć rozczarowania. Okazuje się bowiem, że cały oddany z pietyzmem i wyobraźnią świat przedstawiony służy tylko wizualizacji wyrzutów sumienia gnębiących bohatera, który nie może zadecydować, czy woli modelkę czy własną żonę. Tylko tyle? Niestety, tak. "Dusznie" bowiem to tylko efektowna, korzystająca głównie z konwencji azjatyckiej ghost story, błaha historyjka o małżeńskich rozterkach. Nietuzinkowa forma nie znajduje, niestety, oparcia w równie nietuzinkowej i ważkiej treści.

Na koniec, klika słów komentarza niezwiązanego bezpośrednio z filmem, ale z jego - jak już wspominaliśmy - "historyczną doniosłością". Debiut Bingjiana jest, niewątpliwie, dziełem przełomowym. Nie trzeba być obeznanym z historią współczesnej chińskiej kinematografii, by zwrócić uwagę na społeczny kontekst omawianego filmu. Po raz pierwszy, bodaj, pojawia się w chińskim kinie produkcja, która prawie w stu procentach jest "zachodnia".("prawie", bo aktorzy mają azjatycki wygląd i posługują się w filmie mandaryńskim). Począwszy od tematyki - teorie psychoanalityczne są przecież głęboko zakorzenione w tradycji Zachodu, przez fabułę, zrywającą całkowicie z polityczną słusznością i socjalistycznym realizmem, a skończywszy na zawodzie głównego bohatera - fotografa mody ( kłania się Thomas, bohater "Powiększenia" Antonioniego) film zaskakuje swoją prozachodniością. Czy obraz Bingjiana jest jedynie kaprysem chińskich komunistów pozujących na demokratyczną władze, czy zapowiedzią normalności - trudno rozstrzygnąć. Ale skoro Partia pozwoliła stawiać wieżowce w centrum Pekinu, to dlaczego ma nie zezwolić na Lynchowskie w formie i Hitchcockowskie w treści filmy?

Screeny

HO, SUFFOCATION</br> a.k.a. Zhixi

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pierwszy w 100% "zachodni" film chiński
+ rewelacyjne zdjęcia
+ oniryczno-niepokojąca atmosfera
+ wierna ilustracja psychoanalitycznych teorii Freuda
+ wizualnie efektowny i oryginalny
+ stylistyczne nawiązania do twórczości Davida Lyncha

Minusy:

- zagmatwana fabuła, pod którą…
- ..skrywa się błaha rozczarowująca treść
- nie straszy
- brak klarowności fabuły może co poniektórych zniechęcić

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -