Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ART OF THE DEVIL a.k.a. Khon len khong

ART OF THE DEVIL a.k.a. Khon len khong

Sztuka Diabła

ocena:6
Rok prod.:2005
Reżyser:Thanit Jitnukul
Kraj prod.:Tajlandia
Obsada:Arisa Will, Supakson Chaimongkol, Somchai Sathutham, Issara Ochakul, Nirut Sutchart
Autor recenzji:Lohikaarme
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6.5
Głosów:6
Inne oceny redakcji:
Krzysztof Gonerski - 7

Tajskie horrory bardzo często odwołują się wprost lub pośrednio do tamtejszych wierzeń i poglądów ludzi na świat niematerialny. Magia, klątwy czy silna wiara w istnienie mocy nadprzyrodzonych, na to wszystko z pewnością natrafi każdy, kto zechce nieco bliżej przyjrzeć się tajskiej kulturze. Dlatego też kino, zwłaszcza grozy, interesuje się tymi zagadnieniami i z lubością garściami czerpie pomysły na coraz to nowe filmy. Jednym z wielu efektów tego zainteresowania jest właśnie "Art. of the Devil".

Młoda dziewczyna imieniem Boom zostaje uwiedziona przez znacznie od niej starszego i majętnego mężczyznę, znanego architekta Pratana. W ich związku wszystko wydaje się być w porządku do czasu gdy okazuje się, że Boom jest w ciąży. Jak to jednak często bywa jej partner nie chce zaakceptować tego faktu. Na domiar złego od dawna ma już żonę oraz dzieci, a Bon traktował tylko jako kolejna przygodę nie biorąc pod uwagę ewentualnych konsekwencji. Proponuje więc dziewczynie pieniądze, a gdy ta żąda okrągłej sumki mężczyzna bez słowa wypisuje czek. Nie zamierza jednak od niej odejść w taki sposób. Podczas kolejnej wspólnej nocy w domku nad morzem nasyła na nią kilkoro mężczyzn, którzy mają ją zgwałcić, zaś sam Pratan filmuje całą sytuację. Parę dni później gdy mężczyzna w restauracji wraz z całą rodziną świętuje urodziny córeczki, Boom przychodzi z żądaniem kolejnych pieniędzy. Jednak na zapleczu zostaje przez niego pobita, a na odchodne Pratan rzuca w jej stronę kilka banknotów. Wtedy też Bon postanawia zemścić się na swym oprawcy oraz całej jego rodzinie. A gdy narzędziem rewanżu stanie się czarna magia, to skutki nietrudno przewidzieć.

Główny motyw przewodni filmu do oryginalnych nie należy. Nawet pomijając fakt, że sam motyw zemsty jest już do granic możliwości wyeksploatowany przez filmy wszelkiego pokroju z wszelakich możliwych gatunków, tak również wykorzystanie w tym celu czarnej magii nie jest pomysłem nowym, a zwłaszcza w horrorach azjatyckich, gdzie to wykorzystywano go dużo wcześniej. Na szczęście fabuła jako taka zbytnio na tym nie traci, pomimo iż od początku doskonale wiadomo kto jest sprawcą wszystkich tragicznych zdarzeń.

Musze przyznać, że miałem względem tego filmu spore oczekiwania. Być może nawet trochę na wyrost.
"Art of the Devil" jest horrorem poprawnym, wyróżniającym się ponad przeciętność na plus, ale jednak czegoś mu brakuje do miana naprawdę dobrego filmu. Przede wszystkim nie do końca przekonał mnie ogólny klimat opowieści. Niby mroczny i straszny, ale z drugiej strony nie pozwalający się zbytnio zidentyfikować z bohaterami. Pewne wątki pojawiają się, po czym do końca filmu nie zostają wyjaśnione. Po co więc było je wprowadzać? Spory zawód przeżyłem też w związku z efektami gore. A tak w zasadzie ich liczebnością w filmie. Wprawdzie tym, które się pojawiają na ekranie nie można wiele zarzucić, ale jest ich po prostu mało. Mówiąc dosadniej, naprawdę krwawe i mocne sceny można na palcach rąk zliczyć. Na dodatek część z nich zrealizowana jest w taki sposób, że ujęcie sprytnie omija wszelkie szczegóły. Niekiedy zaś (na szczęście rzadko) akcja dzieje się poza kadrem, a widz jest raczony tylko stróżką czerwonej "krwi". Jakby nie patrzeć jest to ze strony twórców zagranie nieco "nieuczciwe", a na dodatek irytujące widza.

Jest jednak kilka momentów, które zdecydowanie zasługują na uwagę zwłaszcza ze względu na oddziaływanie na wyobraźnię widza. Podczas pewnej sceny (która została zresztą uwieczniona na jednaj z okładek) naprawdę ciarki przechodzą, gdy tylko człowiek uruchomi nieco wyobraźnię i uzmysłowi sobie fizyczno-anatomiczne aspekty tego co widzimy i jakby to się w rzeczywistości mogło odbywać. Aż strach pomyśleć...
Jak już przy temacie okładek jesteśmy, to muszę przyznać, że jest rzecz zdecydowanie zasługująca na uznanie. One udały się twórcom niemal doskonale. Naprawdę dawno już nie widziałem tak dobrze zrobionych okładek. Niestety z tego też powodu widz wychodzący z całkiem logicznego założenia, że "skoro takie rzeczy są na okładce to co musi dziać się na filmie" będzie po seansie czuł olbrzymi niedosyt.

Pomimo wszystko uważam jednak, że "Art of the Devil" jest filmem godnym uwagi. Bądź co bądź jest to horror porządnie zrealizowany, dobrze zagrany, z nawet niezłą, aczkolwiek nie zaskakującą fabułą i paroma naprawdę klimatycznymi momentami. Mówiąc prościej mogło być bardzo dobrze, a jest po prostu dobrze.

Screeny

HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong HO, ART OF THE DEVIL</br> a.k.a. Khon len khong

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ rewelacyjne okładki
+ kilka klimatycznych scen
+ realizacja filmu od strony technicznej

Minusy:

- wszystkiego w tym filmie jest za mało

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -