Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HELL a.k.a. Narok

HELL a.k.a. Narok

Piekło

ocena:4
Rok prod.:2005
Reżyser: Jitnukul, Praditsarn, Thamnitayakul
Kraj prod.:Tajlandia
Obsada:Nathawan Woravit , Kom Chauncheun, Punyapon Dhajsonk, Sittichai Laungesalee, Wuttinan Maikan , Arkom Peedrakul, Dollaya Polthipattayakul
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:7
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Piekło nie ma szczęścia do kina grozy. Najbardziej znaną jego wizje znajdziemy w filmach z serii "Hellraiser" ( podobną, choć epizodyczną, przedstawia także "Ukryty wymiar"), w których jest ono miejscem wiecznej kaźni i okrutnych tortur. Wizja sugestywna, zgodnie z wymogami poetyki gore, stosownie makabryczna i krwawa, w części drugiej serii, "Hellbound", interesująco rozwinięta w oniryczną rzeczywistość monumentalnych geometrycznych figur, lecz mimo wszystko nie w pełni satysfakcjonująca. Niestety, dalekie od zadawalającego przedstawienia jest także piekło z tajlandzkiego filmu "Hell" ("Narok") w reżyserii aż trojga twórców: Tanita Jitnukula, Sathita Praditsarna i Teekayua Thamnitayakula.

Grupka przyjaciół udaje się za miasto - zamierzają w dziewiczych okolicach zrealizować film dokumentalny. Nie dojeżdżają jednak na miejsce - po drodze dochodzi do samochodowego wypadku. Ginie tylko jedna osoba, niestety reszta "przypadkowo" zostaje zesłana razem z nią do piekła. Tam każdy z nich zostaje podany torturom stosownie do popełnionych przez nich grzechów. Bohaterom udaje się jednak zbiec z miejsca kaźni. Ścigani przez diabły, błąkając się po piekielnym pustkowiu, starają się za wszelką cenę powrócić do świata żywych.

Opowieść o życiu po śmierci to nic wyjątkowego w kinie popularnym. Można by wymienić całkiem pokaźną listę filmów korzystających z tego pomysłu, ale wystarczy wspomnieć o "Uwierz w ducha" z Demi Moore i
Patrickiem Swayze, o "Na zawsze" Spielberga czy "Niebiosa mogą poczekać" z Warrenem Beatty`m. Na tym tle tajski obraz wyróżnia się miejscem akcji, którym nie jest ani zbiurokratyzowane niebo, ani bliżej nieokreślona "międzywymiarowość", ale piekło, do którego omyłkowo dostali się rozpaczliwe walczący o życie, ale wciąż nie umarli bohaterowie. Piekło, zresztą, miało być największą atrakcją filmu, lecz niestety nią nie jest. Wizualnie piekielne czeluści, które oglądamy na ekranie, to nic innego jak sfilmowana z zastosowaniem barwnych filtrów tajska prowincja: trochę gór, trochę pustyni, trochę tropikalnego lasu, którą zaludniono tłumem statystów, udających potępione dusze oraz diabłami z umalowanymi na ciemno twarzami i groteskowymi halabardami. Nic to jednak wobec Władcy Piekieł - grubasa w plastikowej zbroi o czerwonej twarzy nieruchomo siedzącego na piekielnym tronie. Najważniejszym miejscem w Krainie Mroku ( choć utrzymanej w tonacji rdzawo-brunatnej) jest rozległa polana, na której diabły zadają męki piekielne grzesznikom. Czerwonej farby udającej krew twórcy filmu nie żałowali, postarali się nawet o komputerowo generowany ogień, lecz całość sprawia wrażenie co najmniej groteskowe. Ogromne młoty, obcęgi, czy piły z trudem starają się zachować choćby pozory realizmu. Czy w takiej wizji piekła mogą dziwić kotły wrzącej lawy, w których pluskają się potępione dusze? Odlegle skojarzenia z obrazami Hieronima Bosha na niewiele się zdają - tandeta, wtórność i banał stały się faktycznymi władcami tego miejsca. Dlatego doskonale rozumiemy motywację bohaterów, za wszelką cenę starających się z niego wydostać. Z takiego piekła każdy by się starał uciec jak najdalej.

Miłośnicy filmowego horroru nie znajdą tutaj grozy chwytającej za gardło. Podczas wędrówki bohaterów w piekielnych czeluściach, co prawda natykają się na pokutujących grzeszników snujących się po malowniczym tajskim krajobrazie niczym żywe trupy, w lesie wpadają w ramiona zwodniczych leśnych nimf, które w istocie okazują się leśnymi demonami, lecz bać nie ma się czego. To istoty, które wywodzą się z fantasy, a nie z kina grozy.

Co można dobrego powiedzieć o filmie, który jest zbyt naiwny dla dorosłych, a zbyt brutalny i krwawy dla dzieci? Realizacyjnie film z pewnością nie jest katastrofą - zdjęcia, praca kamery, a nawet niektóre efekty wizualne trzymają całkiem przyzwoity poziom. Nie brak temu filmowi przestrzeni, rozmachu, pewnej widowiskowości i egzotyki. Fabuła ma obiecujący początek, rozpoczynając się dramatyczną sceną wypadku i reanimacji, później, niestety, historia zstępuje do nieszczęsnego piekła, którego nawet młodość i uroda sympatycznych aktorów nie są w stanie rozświetlić.

Screeny

HO, HELL</br> a.k.a. Narok HO, HELL</br> a.k.a. Narok HO, HELL</br> a.k.a. Narok HO, HELL</br> a.k.a. Narok HO, HELL</br> a.k.a. Narok HO, HELL</br> a.k.a. Narok HO, HELL</br> a.k.a. Narok HO, HELL</br> a.k.a. Narok

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ poprawny realizacyjnie
+ nie brak mu widowiskowości, malowniczości i egzotyki
+ obiecujący początek
+ sympatyczni aktorzy

Minusy:

- tandetna wizja piekła
- Władca Piekieł
- diabły
- niezbyt wciągający
- dziwne, zagmatwane zakończenie
- zbyt naiwny dla dorosłych, zbyt brutalny dla dzieci
- to nie horror, to nie do końca udana fantasy

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -