Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TO SIR WITH LOVE a.k.a. My Teacher

TO SIR WITH LOVE a.k.a. My Teacher

To Sir with Love

ocena:7
Rok prod.:2006
Reżyser:Dae-wung Lim
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Yeong-hie Seo, Seong-won Jang, Eung-su Kim, Dong-kyu Lee, Ji-hyeon Lee , Mi-hee Oh
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.75
Głosów:4
Inne oceny redakcji:

"To Sir With Love" Lim Dae-wunga to film zaskakujący. Nie straszy w nim długowłosy upiór, jest wyjątkowo krwawy, zaczyna się jak rasowy amerykański slasher, a kończy niespodzianką, której pozazdrościć mógłby sam Mistrz Hitchcock. To także - obok "The Host" - kolejny obraz udanie wykraczający poza standardową produkcję koreańskiego kina grozy, od lat poruszającego się w rigngopodobnym schemacie azjatyckiej ghost story.

Pani Park jest, schorowaną poruszającą się na inwalidzkim wózku, byłą nauczycielką. W jej położonym nad brzegiem morza, samotnym domu, pomaga dawna uczennica Mi-ja, którą kobieta -po śmierci matki dziewczyny -przygarnęła do siebie. Obie kobiety przygotowują się właśnie na wizytę szczególnych gości -byłych uczniów Pani Park. W końcu pojawiają się pierwsi podopieczni wychowawczyni -Se-ho oraz jego przyszła narzeczona Eun-young. Przybywa także buntowniczy Myung-ho, sympatyczny, utykający na nogę Dal- bonga, seksowna Sun-hee oraz nieśmiały, zamknięty w sobie Jung- won. Czułym powitaniom nie ma końca, zaczynają się wspomnienia dawnych dobrych dziejów. Ale wraz z upływającym czasem atmosfera staje się coraz bardziej gęsta i nieprzyjemna. Pani Park wcale nie była dobrą nauczycielką, a jej byli uczniowie nie przybyli by ją podnieść na duchu. W dodatku w piwnicy domu ukrywa się złowroga postać w upiornej masce zająca. Nikt nie może czuć się bezpieczny, bo nic nie jest takie, jak się wydaje.

Powyższe streszczenie fabuły, a właściwie jej początku, wyda się nam znajome. Grupka młodych osób spotykająca się, w jednym odizolowanym od świata miejscu, które okazuje się również siedzibą, ukrywającego się, za groteskowo demoniczną maską, zła, to dobry prolog na rasowy slasher. Ale na prologu się nie kończy - wkrótce byli uczniowie Pani Park stają się celem zamaskowanego napastnika, który na pół - żywe ofiary więzi w piwnicy, szykując dla każdej z nich wymyślną torturę ( poznajemy nieco odmienne od standardowego zastosowanie cyrkla i zszywacza). Co więcej miłośnicy "Piątku 13-tego" i "Halloween" rozpoznają niemal skopiowane sceny z tych filmów (np. scena ucieczki przez las czy obserwowanie przez niewidzialnego osobnika rozbierającej się przy odsłoniętym oknie dziewczyny). Ich losem zaczyna rządzić niemal matematyczny wzór: najpierw były uczeń wypomina Pani Park doznaną od niej krzywdę, potem próbuje wymierzyć jej sprawiedliwość, następnie, na osobności, zaatakowany zostaje przez człowieka w masce zająca, a w końcu ląduje w piwnicy, gdzie dogorywa żywota, zamęczony przez szaleńca. Jednak czujny widz zaczyna mieć coraz bardziej uzasadnione podejrzenia: "czy to aby nie za prosto?". Ale na ich rozwianie trzeba będzie poczekać do wywracającego do góry nogami fabułę finału. Zanim do niego dojdzie reżyser jeszcze kilka razy okrutnie, ale ku naszej masochistycznej satysfakcji, oszuka widzów, a może nawet zadrwi z naszych przewidywań co do rozwoju intrygi.

"To Sir With Love" przywodzi na myśl "Tożsamość" Jamesa Magnolda, tyle że ekwilibrystyka fabularnymi zwrotami akcji udaje się Dae-wungowi znacznie bardziej niż amerykańskiemu twórcy. Choć nie obywa się ona bez ofiar w postaci nonszalanckiego potraktowania wątku zdeformowanego syna Pani Park oraz pojawieniu się kilku innych nieprawdopodobieństw. Ale ostateczny obraz, jaki wyłania się z tej filmowej układanki, pozwala nam przymknąć oko na te niedostatki dzieła koreańskiego reżysera.

Dla obeznanych z koreańskim kinem grozy zaskoczeniem, dodajmy od razu bardzo miłym, będzie rezygnacja z obecności istoty zza światów. Bo choć ostatecznie film staje się historią wymyślnej, bezlitosnej i okrutnej zemsty, to nie duch, ale śmiertelnik jej dokonuje. To przeniesienie ciężaru odpowiedzialności za zło, jaki przynosi krwawy odwet, z istoty nadprzyrodzonej na żywego człowieka wzbudza większą grozę, bo znika dystans irracjonalności. To nie "oni" ale "my" stajemy się sprawcami nieszczęścia i posłannikami okrutnej śmierci. Mściciel nie ponosi jednak wyłącznej winy - to ofiara lub ofiary rozpoczęły spiralę zła. Winą mściciela jest, że nawet nie próbował jej zatrzymać, że po prostu nie potrafił wybaczyć. Problem winy i przebaczenia jest częstym motywem koreańskich filmów grozy, dlatego też pod tym względem "To Sir With Love" niczego nowe nie prezentuje. Zaskoczenie budzić może natomiast rzadko spotykana w koreańskich horrorach brutalność. Jest to bodaj pierwszy film tego gatunku, który z taką dosłownością i szokująca natarczywością ukazuje akty agresji. Choć obliczone na efekt szokowy jest także zdeformowana twarz rzekomego ( a może nie rzekomego) syna nauczycielki, chroniącego się przed światem w ciemnej piwnicy, liczne sceny tryskającej krwi i ponura sceneria sutenery, kojarzącą się z izabmi tortur znanymi z produkcji gore. Oczywiście, biorąc za punkt odniesienia japońskie kino szoku, film Dae-wunga jawi się zaledwie jako blady cień drastyczności filmów z Kraju Kwitnącej Wiśni.

"To Sir With Love" , choć daleko mu do dzieła doskonałego, docenić należy za ambitną i udaną próbę wykroczenia poza obszar azjatyckiej ghost story. To trzeci tegoroczny obraz, który próbuje tej sztuki - obok "The Host" i "Arang". Czyżby więc do koreańskiego kina grozy zawitała upragniona wiosna przemian?

PS. Szczególne słowa uznania należą się odtwarzającej postać Mi-ji, Seo Yeong-hie, która pojawiła się wcześniej w aktorskiej obsadzie jednego z największych przebojów koreańskiego kina - "Classicu". W filmie debiutanta zagrała przekonywująco złożoną postać.

Screeny

HO, TO SIR WITH LOVE</br> a.k.a. My Teacher HO, TO SIR WITH LOVE</br> a.k.a. My Teacher HO, TO SIR WITH LOVE</br> a.k.a. My Teacher HO, TO SIR WITH LOVE</br> a.k.a. My Teacher HO, TO SIR WITH LOVE</br> a.k.a. My Teacher

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ zaskakujący pozytywnie pod wieloma względami
+ udana próba wykroczenia poza schemat asian ghost story
+ zaskakująca fabuła
+ zaskakujący finał
+ inteligentna gra z przyzwyczajeniami widza
+ niegłupi
+ krwawy
+ Seo Yeong-hie

Minusy:

- nonszalancja w potraktowaniu wątku syna pani Park
- kilka innych nielogiczności nieprawdopodobieństw
- wolno się rozkręca
- schemat slashera
- finałowa puenta może wywołać u niektórych widzów konsternacje
- krwawy i brutalny
- więcej suspensu niż grozy

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -