Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HAMMERHEAD: SHARK FRENZY a.k.a Shark Man

HAMMERHEAD: SHARK FRENZY a.k.a Shark Man

Człowiek-rekin

ocena:5
Rok prod.:2005
Reżyser:Michael Oblowitz
Kraj prod.:USA
Obsada: William Forsythe, Hunter Tylo, Jeffrey Combs, Else Muller,
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:2
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Nareszcie: horror dla tych wszystkich biedaków, którzy od lat nie potrafią oderwać się od serialu "Moda na sukces"!

Łącznikiem pomiędzy tymi dwoma telewizyjnymi dokonaniami ("Hammerhead: Shark Frenzy" również został wyprodukowany dla potrzeb telewizji) jest aktorka Hunter Tylo – zdecydowanie najatrakcyjniejsza twarz w obsadzie "Mody na sukces", odpowiedzialna za uzależnienie od tego fatalnego serialu niejednego bezbronnego mężczyzny. Trudno powiedzieć co ją zachęciło do występu w horrorze o człowieku-rekinie. Może towarzystwo uznanych aktorów Jeffreya Combsa ("Re-Animator") i Williama Forsythe'a ("Bękarty diabła")? Może zaskakująco hojny czek za ten występ? Cokolwiek to było, musiało bardzo zmotywować aktorkę bo "Hammerhead..." na pewno nie jest filmem, którym można by się ot tak pochwalić wśród kolegów po fachu, a przecież chociażby marne dialogi i brak jakiejkolwiek logiki dało się już chyba zauważyć na etapie czytania scenariusza?

Bohaterka grana przez Tylo, Amelia Lockhart, staje pośrodku swojego najgorszego koszmaru: mężczyzna, którego kiedyś kochała zostaje przemieniony w mutację człowieka i rekina młota, a jego ojciec, szalony naukowiec Preston King (Jeffrey Combs), najwyraźniej bardzo marzy o tym aby zostać dziadkiem i będzie chciał doprowadzić do zbliżenia bestii z byłą narzeczoną. Problem w tym, że przerażający Człowiek-Rekin zachował bardzo niewiele cech ludzkich (choć trzeba przyznać, że mimo rekiniej postaci całkiem sprawnie biega po lesie) i przejawia tendencję do rozrywania na kawałki każdego kto zdecyduje się do niego zbliżyć. Zresztą szaroskóremu mutantowi zaczyna ostatnio odbijać nieco bardziej niż zwykle, zagrożeni więc będą nie tylko przybywający na wyspę Kinga naukowcy (a więc m.in. Amelia i Tom Reed - jej tłustawy nowy chłopak grany przez Williama Forsythe'a), ale także zatrudniani przez niego pomocnicy.

Bardzo łatwo przewidzieć kto w jakiej kolejności będzie tutaj ginął – scenarzyści odmówili sobie przyjemności zabawy z regułami gatunku i choć fabuła szybko mknie naprzód to odbywa się to zdecydowanie zbyt mechanicznie. Brak też w tym wszystkim sensu i konsekwencji: King najpierw sam pozwala swoim ofiarom uciec z pułapki, a później wścieka się na strażników, że nie potrafią ich znowu złapać; asystentka Kinga przeżywa niezrozumiałą wewnętrzną przemianę choć wcześniej kreowana była na bezduszną fanatyczkę i przyłożyła rękę do wstrętnie krwawych morderstw; bohaterowie pozytywni najpierw narażają życie uciekając z laboratorium szaleńca, potem wracają tam tylko po żeby jeszcze raz wyjaśnić widzom na czym polegają eksperymenty z DNA rekina, przypłacają głupotę śmiercią kolegi i po raz kolejny muszą szukać drogi ucieczki... Niemalże każdy zwrot akcji jest wyrazem rebelii scenarzystów wobec nudnych podstaw logiki, nie sposób więc traktować wszystkich tych przygód poważnie, nie sposób też bać się tu czegokolwiek. Człowiek-Rekin wygląda rzeczywiście dość nieprzyjemnie i odgryza kończyny ofiar ze sporą werwą, ale wszystko to wyraźna zabawa, a ofiary są na tyle nieciekawe, że zjadanie ich przez mutanta nie sprawia nam wielkiej przykrości. Smuci za to postawienie na efekty specjalne w finałowej części filmu: nie dość, że "Hammerhead..." na dobre zamienia się wtedy w mało przekonujące kino akcji to niektóre z owych efektów należą do najbardziej nieporadnych jakich dorobiło się kino. Proszę zwrócić uwagę na rozpadający się budynek ukazany w ostatniej scenie – podejrzewam, że gdyby Ed Wood wspomagał swoje dzieła komputerami osiągałby bardzo podobne efekty.

I tu właśnie pojawia się problem. Podobnie jak najgorsze filmy Wooda, film Oblowitza ogląda się z niezdrową, wzbudzającą liczne wyrzuty sumienia przyjemnością. Głupota i przewidywalność scenariusza oczywiście przeszkadzają ale obecność niezłych aktorów nie pozwala całkowicie przekreślić całości. Wspomniana na początku Tylo nie błyszczy tu już co prawda tak naturalną urodą jak niegdyś (zdaje się, że zbyt często zahaczała ostatnio o gabinety chirurgii plastycznej), ale jej bohaterka ucieka niektórym schematom i – mimo wszystko – potrafi być seksowna. Dobrze też, że na partnera nie wybrano jej jakiegoś bezbarwnego młodzieńca ale ciężkiego, kartoflowatego Forsythe'a, który odgrywa swoją rolę z pełną powagą, momentami przekonując nas nawet, że może nie wszystko jest w tym filmie pozbawione sensu. Najważniejszy ze wszystkich jest jednak Combs, po raz kolejny występujący w roli szalonego eksperymentatora. Z gładko wyczesanym wąsikiem, zadbaną, lekko posiwiałą fryzurą i demonicznymi okularami, jego bohater skupia na sobie 99 procent uwagi widza. Również jego dosięgła jednak klątwa scenariusza i czasami przychodzi mu wypowiadać kwestie arcygłupie – polecam zwłaszcza monolog o wyższości rekina młota nad wszystkimi innymi istotami.

"Hammerhead: Shark Frenzy" w żadnym wypadku nie jest więc pożywną strawą intelektualną ani też horrorem oryginalnym czy choćby strasznym, ale ogląda się go niepokojąco nieźle. Zdecydowanie lepiej niż losowo wybrany odcinek "Mody na sukces".

Screeny

HO, HAMMERHEAD: SHARK FRENZY a.k.a Shark Man HO, HAMMERHEAD: SHARK FRENZY a.k.a Shark Man HO, HAMMERHEAD: SHARK FRENZY a.k.a Shark Man HO, HAMMERHEAD: SHARK FRENZY a.k.a Shark Man HO, HAMMERHEAD: SHARK FRENZY a.k.a Shark Man HO, HAMMERHEAD: SHARK FRENZY a.k.a Shark Man HO, HAMMERHEAD: SHARK FRENZY a.k.a Shark Man HO, HAMMERHEAD: SHARK FRENZY a.k.a Shark Man

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ aktorzy,
+ zwariowany pomysł.

Minusy:

- schematyczność fabuły,
- nieciekawe postaci drugoplanowe,
- sporo nieudanych efektów specjalnych,
- sensacyjna końcówka.

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -