Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HYPNOSIS  a.k.a Saimin

HYPNOSIS a.k.a Saimin

Hipnoza

ocena:7
Rok prod.:1999
Reżyser:Masayuki Ochiai
Kraj prod.:Japonia
Obsada:ro Inagaki , Miho Kanno , Takeshi Masu , Ken Utsui , Yuki Watanabe , Shigemitsu Ogi ,
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Hipnoza (gr. hýpnos "sen"), w medycynie stan zniesionej świadomości, podobny do snu; wywołany sztucznie przez sugestywne oddziaływanie na drugą osobę, poddającą się woli hipnotyzera; niekiedy stosowana jako metoda terapeutyczna w psychiatrii, anestezjologii.
(źródło: Encyklopedia PWN Online)

Miastem wstrząsa seria tajemniczych samobójstw dokonanych w tym samym czasie: pan młody podczas weselnej uroczystości dusi się krawatem, sportsmenka biega tak długo, aż łamie sobie nogi, starszy pan, bez wyraźnego powodu, wyskakuje przez okno. Sprawą zajmuje się doświadczony detektyw Sakurai. Do pomocy zostaje mu przydzielony młody psycholog - Saga, który dochodzi do wniosku, że samobójcy byli pod wpływem hipnozy. Trop prowadzi do hipnotyzera, Jissoji, prowadzącego w telewizji show z udziałem młodej dziewczyny, Yuki, którą na oczach widzów poddaje hipnozie. Saga wkrótce nawiązuje bliską znajomość z dziewczyną, cierpiącą na ciężki przypadek osobowości wielorakiej. Tymczasem w mieście dochodzi do kolejnej serii niepokojących samobójstw...

Był sobie kiedyś (dokładnie w roku 1997) film wyreżyserowany przez Kiyoshiego Kurosawę pt "Cure". Opowiadał on historię śledztwa prowadzonego w sprawie zagadkowych zabójstw popełnianych zupełnie bez powodu przez przypadkowych sprawców na najbliższych osobach z ich otoczenia. Śledztwo ujawniło, że mordercy "nie z własnej woli", znajdowali się pod wpływem hipnozy, w którą wprowadzał ich tajemniczy student psychologii, Mamiya. Chłopak twierdził, że uwalniał ludzi z tłumionej przez nich nienawiści, pozwalał jedynie wyzwolić się złu tkwiącemu w przypadkowych mordercach.

Przytoczyłem streszczenie filmu Kurosawy nie bez powodu. W "Hypnosis" Masayuki Ochiaiego (reżysera znanego z m.in "Infection") nie tylko wiele postaci, rozwiązań fabularnych, lecz nawet przesłanie filmu, jest podobne. W obu filmach głównymi bohaterami są: policyjny detektyw i psycholog, przedmiotem śledztwa jest seria niezwykłych zgonów (u Ochiaiego - samobójstw), hipnotyczna sugestia użyta jako narzędzie prowadzące do śmierci (u Ochiaiego - zahipnotyzowanych), wreszcie przesłanie obu obrazów brzmiące niemal identycznie. W każdym z nas tkwi ukryte na dnie duszy zło, które potrzebuje jedynie drobnej iskry - sugestii, czy, jak w "Hypnosis" - znaku z zewnątrz, by się wyzwolić. Co więcej, scena zamykająca film Ochiaiego, jest wręcz kopią sceny końcowej z "Cure" (może dlatego, mimo iż wtórna, jest tak dobra?). Wprawdzie intryga w obrazie twórcy "Infection" przebiega nieco odmiennie, akcenty są może inaczej rozłożone, a sama historia bliższa jest horrorowi (choć dopiero pod koniec filmu) o mściwych duchach niż policyjnemu thrillerowi o pogoni za seryjnym mordercą, to jednak nieoryginalność jest zarzutem nie do podważenia.

Niemniej "Hypnosis" nie jest pozbawiony ani autorskich pomysłów reżysera, ani tym bardziej zalet. Do tych pierwszych można by zaliczyć postać Yuki, z wyczuciem zagranej przez Miho Kanno (znanej m.in. z horroru "Wizard of Darkness"), cierpiącej na rozszczepienie osobowości, budzącej współczucie, samotnej, ale - jak okaże się w zaskakującym finale- bynajmniej niejednoznacznej. Udane jest także interesujące przetworzenie konwencji asian ghost story. Co prawda, nie mamy do czynienia w filmie Ochiaiego z duchami sensu stricto, to wiele jej elementów odnosi się do tej właśnie odmiany azjatyckiego horroru. Choćby element najbardziej charakterystyczny, długowłosa kobieta, która pojawia się w końcowych scenach, lecz tym razem nie przybywa zza światów, lecz z mroku ludzkiego umysłu. Poszerzeniu ram konwencji pomogło także połączenie filmu grozy z thrillerem i filmem mystery, który przez większą część fabuły ukrywa prawdziwą istotę filmu, czyli opowieść o zemście, może nie zza grobu, lecz za krzywdy. Wreszcie zjawopodobny "czarny charakter", jak dzieje się to od czasu słynnej Sadako, ma charakter demoniczny. Nie zadawala się tylko pomszczeniem prześladowców, lecz mierzy znacznie wyżej - w nieograniczone rzesze ludzi ( w "Hypnosis" sugeruje to ostatnia scena).

W obrazie tym, drugim w karierze Ochiaiego, odnajdziemy też jego ulubione tematy i motywy, które swój najdoskonalszy wyraz znalazły w najlepszym w dorobku, "Infection". Okołomedyczna problematyka, mroki ludzkiej podświadomości, sensacyjnie ujmowana psychopatologia, czy złowrogi zielony kolor (w "Hypnosis" pojawia się tajemnicza i nie oznaczająca niczego dobrego, Zielona Małpa), to wszystko elementy autorskiego świata japońskiego reżysera.

"Hypnosis" jest na pewno krokiem w przód w stosunku do mało udanego debiutu, "Parasite Eve", brakuje mu jednak w porównaniu do "Infection" gęstej atmosfery i zgrabnej metafory "ludzkiego zła". Za to fabuły obu filmów są zakręcone niczym róg bawołu, racząc nas kilkoma nieprawdopodobieństwami i nielogicznościami. Ale paradoksalnie nie szkodzą zbytnio w odbiorze, a nawet w tajemniczy sposób współgrają z psychodeliczną atmosferą na granicy szaleństwa. Tempo historii jest nie najgorsze, choć naprawdę ciekawie jest w intrygującym prologu i nieprzewidywalnym epilogu. Tak więc, "Hypnosis" widzów przyzwyczajonych do żelaznej logiki, klarownych historii albo ewentualnie mocnych wrażeń, i akcji na najwyższych obrotach w stan hipnotyczny raczej nie wprowadzi.

Screeny

HO, HYPNOSIS </br> a.k.a Saimin HO, HYPNOSIS </br> a.k.a Saimin HO, HYPNOSIS </br> a.k.a Saimin HO, HYPNOSIS </br> a.k.a Saimin HO, HYPNOSIS </br> a.k.a Saimin HO, HYPNOSIS </br> a.k.a Saimin HO, HYPNOSIS </br> a.k.a Saimin HO, HYPNOSIS </br> a.k.a Saimin HO, HYPNOSIS </br> a.k.a Saimin

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ atmosfera narastającego szaleństwa
+ postać Yuki
+ finałowe rozstrzygnięcie
+ intrygujący prolog
+ interesujące przetworzenie konwencji asian ghost story
+ Miho Kanno

Minusy:

- zbyt podobny do "Cure" Kiyoshi Kurosawy
- zagmatwana fabuła
- momentami nielogicznie i nieprawdopodobnie
- w środkowych partiach mniej ciekawie niż na początku i na końcu
- mało straszny

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -