Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SCREAM 2

SCREAM 2

Krzyk 2

ocena:7
Rok prod.:1997
Reżyser:Wes Craven
Kraj prod.:USA
Obsada:Neve Campbell, Courtney Cox, David Arquette, Jamie Kennedy, Sarah Michelle Gellar,
Autor recenzji:mihaugal
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6.27
Głosów:26
Inne oceny redakcji:

Dwa lata po tragicznych wydarzeniach, jakie rozegrały się w Woodsboro, w życie Sydney Prescott ponownie wkracza zamaskowany szaleniec wymachujący ogromnym nożem. „Jak to możliwe?” – spytacie pewnie. Przecież „morderca” z pierwszej części „Krzyku” został zdemaskowany (i nie tylko…)!
A jednak sequele rządzą się własnymi prawami...

Już podczas seansu pierwszej części „Krzyku” z 1996 roku, nawet mało spostrzegawczy widz, musiał się zorientować, że ma do czynienia nie tylko z lekkim kinem rozrywkowym, lecz pod płaszczykiem prostej historyjki Wes Craven przemyca coś więcej. Za litrami krwi, decybelami krzyku i wieloma momentami napięcia i strachu, reżyser zawarł bowiem mnóstwo odwołań do kina i elementów amerykańskiej pop-kultury, zabawił się konwencją, lawirując na granicy pastiszu, będącego zarazem naprawdę dobrym kinem rozrywkowym.
Ale może po kolei...

Od serii krwawych zabójstw w Woodsboro mijają dwa lata. Sydney studiuje w Windsor College i każdego dnia stara się zapomnieć o tragicznych wydarzeniach. Jednak koszmar powraca. Podczas projekcji kinowego hitu - „Stab”, opartego na bestsellerowej powieści Gale Weathers (reporterki dobrze nam znanej z pierwszej części „Krzyku”), opowiadającego o serii morderstw w Woodsboro - zaszlachtowana zostaje para młodych ludzi. Jedno z nich ginie dosłownie na oczach widzów, tuż przed ekranem kinowym. Wydarzenie wstrząsa uniwersyteckim kampusem, który zaludnia się reporterami prasowymi i telewizyjnymi, szukającymi sensacji. Na arenę wkracza strach. Razem z nim powracają bohaterowie znani z pierwszej części (ci, którzy przeżyli słynną „masakrę w Woodsboro”): reporterka Gale Weathers (pojawia się tam, gdzie znajdzie kontrowersyjny temat do reportażu), posterunkowy Dwight „Dewey” Reiley (przybywa, by chronić Sydney), z więzienia wychodzi Cotton Weary (niesłusznie oskarżony przez Sydney o zamordowanie jej matki). U boku głównej bohaterki obecny jest też dobrze znany z „jedynki” Randy Meeks - spec od teorii kina. Zamaskowany morderca nie próżnuje i w imponującym tempie wyrzyna kolejne ofiary, coraz bardziej zbliżając się do Sydney.

Fabuła, tak samo zresztą jak w przypadku „Krzyku”, nie jest zbyt skomplikowana. Ale też nie o komplikację tu przecież chodzi, a o rozrywkę. Craven proponuje nam bowiem obraz, przy którym będziemy mogli się zabawić, trochę przestraszyć, a trochę pośmiać. Wszystko działa tu jak w dobrze ustawionym mechanizmie, krok po kroku akcja nabiera rumieńców, zazębia się, przyśpiesza, i co najważniejsze - nie nudzi. Owszem, mnóstwo widzów będzie narzekać, że brak zupełnie nowych rozwiązań, że króluje powielanie motywów z pierwszej części, etc.
Cóż - narzekać potrafi każdy. Seria „Koszmaru z ulicy Wiązów” też w zasadzie nie wnosiła nic nowego w kolejnych częściach. Krueger wciąż znęcał się nad potomstwem swoich oprawców, zmieniały się jedynie sceny śmierci ofiar i metody walki z Freddy`m. Podobnie seria „Piątku 13-ego” raczej nie wstrząsnęła żadnymi większymi innowacjami (może poza kuriozalną dziesiątą częścią – „Jason X”, w której cyber-Jasonowi kazano mordować w klimacie SF). Czego więc można spodziewać się po filmie, który zamyka się w granicach narzuconych na samym początku? Logiczną wydaje się odpowiedź: kontynuacji!

I tutaj Craven nie zawodzi. Konsekwentnie realizuje założenia z pierwszej części i po zaznajomieniu nas z regułami rządzącymi horrorem - przychodzi czas na zapoznanie widza z regułami rządzącymi... sequelem! Jakie to reguły? Cytując Randy`ego: „1. Liczba ofiar musi być większa, niż w pierwszej części; 2. Sceny śmierci muszą być bardziej wymyślne, krwawe i brutalne”. Była też trzecia reguła, którą Craven zamierzał wyjawić widzowi, poruszona przez Randy`ego podczas rozmowy z Dewey`em, ale koniec końców - zniknęła z filmu. Ten, kto chce się dowiedzieć, o co w niej chodzi - znajdzie z pewnością odpowiedź, po krótkim śledztwie z pomocą Internetu i uważnym obejrzeniu pierwszej części „Krzyku”. W każdym razie – Craven trzyma się uznanych przez siebie zasad.

Podobnie, jak w przypadku „Krzyku” reżyser raczy nas całą masą nawiązań, aluzji, zapożyczeń, garściami czerpanych z kina rozrywkowego. Nie rezygnuje też z zabawy z widzem, co chwilę puszczając do niego oczko, jakby chciał sprawdzić i zapytać: „Kojarzysz to?” Dla przykładu: W filmie „Stab”, podczas którego giną pierwsze ofiary „Krzyku 2” rolę Sydney Prescott odgrywa Tori Spelling. W pierwszej części Sydney narzekała, że z jej szczęściem, przy ewentualnej ekranizacji wydarzeń, jej rolę zagra... Tori Spelling. Gale Weathers, komentując ukazanie się jej nagich zdjęć w Internecie, tłumaczy, że to zwykły fotomontaż - do jej twarzy doklejono ciało Jennifer Aniston - wieloletniej koleżanki z planu serialu „Friends”, w którym grała Courtney Cox, odtwarzająca w „Krzykach” rolę Gale. To zresztą nie jedyna aluzja do serialu o przyjaciołach - w filmie „Stab” rolę posterunkowego Dewey`a gra bowiem David Schwimmer - kolejny aktor z „Friends”.

W pierwszej części „Krzyku” mieliśmy okazję zobaczyć przez kilka sekund woźnego w liceum, w którym uczyła się Sydney - ewidentnie przypominającego nam postać Freddy`ego Kruegera; w „Krzyku 2”, w pokoju Sydney zauważyć możemy w pewnym momencie sweterek łudząco podobny do tego, który nosił Kruger, takie same paski, tak samo zniszczony...

Nawiązań jest o wiele więcej. Niektóre czytelne i wyraźne, podane niemalże na tacy, inne zapewne niezrozumiałe, wręcz niezauważalne dla europejskiego widza, niezaznajomionego z kulturą amerykańską i nieobeznanego z tamtejszymi niuansami. Sporo powiązań ze światem seriali młodzieżowych („Buffy, the Vampire Slayer”, „Dawson`s Creek”, „Beverly Hills 90210”), cała masa dygresji odnośnie głośnych dzieł kinematografii. Poza dyskusjami na temat relacji pomiędzy pierwowzorami, a ich sequelami w kinie amerykańskim, możemy zobaczyć np., jak jedna z bohaterek, Cici, ogląda z zaciekawieniem film „Nosferatu, symfonia grozy” F. W. Murnau. Żeby było ciekawiej – postać Cici odtwarza Sarah Michelle Gellar – znana także polskiemu widzowi pogromczyni wampirów – Buffy... Trudno chyba o bardziej dobitną aluzję. W jednej ze scen zamaskowany morderca zanosi się chichotem, identycznym z tym, który towarzyszy postaci Jasona Voorhees w sadze „Piątek 13-tego”. Uważny widz powinien po seansie zwrócić uwagę na jeszcze jedną, czytelną aluzję do „Piątku 13-tego”. Jaką? Zostawiam to dociekliwym widzom...
Obraz dzielnie wspomaga bardzo dobra ścieżka dźwiękowa, idealnie pasująca do fabuły i do filmowej rzeczywistości.

Co przeszkadza? Ano przeszkadzać mogą bohaterowie. Są stereotypowi i niemal każdy ich ruch można z góry przewidzieć. Gdy tylko coś zaszura na strychu – natychmiast lecą to sprawdzić. Gdy wiedzą, że w domu znajduje się groźny morderca – biegną w jego stronę. Wszystko wokół zdaje się sprzyjać rozwojowi wydarzeń: policja opieszała i nieporadna, zabójca przebiegły i z intuicją, której mógłby mu pozazdrościć Sherlock Holmes. Trzeba jednak zacisnąć zęby i uzmysłowić sobie, że „Krzyk” to produkcja skierowana głównie do amerykańskiej młodzieży…

Podsumowując: jeśli spodziewaliście się po kontynuacji „Krzyku” fajerwerków lub niesamowitych innowacji, to raczej nie będziecie zadowoleni i mlaśniecie z niesmakiem, utyskując na co drugą minutę filmu. Jeśli natomiast postanowiliście obejrzeć „Krzyk 2” z nastawieniem na dobre kino rozrywkowe, zgrabnie i sprytnie przedstawione widzowi - to sequel jest godną kontynuacją swojego poprzednika i powinniście być usatysfakcjonowani.
Ja byłem.

Screeny

HO, SCREAM 2 HO, SCREAM 2 HO, SCREAM 2 HO, SCREAM 2 HO, SCREAM 2 HO, SCREAM 2 HO, SCREAM 2

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ godna kontynuacja pierwszej części
+ cała gama aluzji, smaczków, odwołań do pop-kultury
+ ścieżka dźwiękowa
+ kilka świetnie nakręconych scen, m.in. scena morderstwa w kinie lub scena ataku na Dewey`a w jednym z pomieszczeń college`u

Minusy:

- sylwetki bohaterów, tak stereotypowe, że chce się czasem popukać w głowę
- dla niektórych – to wciąż tylko „Krzyk”…

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -