Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SILK a.k.a Guisi

SILK a.k.a Guisi

Silk

ocena:7
Rok prod.:2006
Reżyser:Su Chao-bin
Kraj prod.:Tajwan
Obsada:Chen Chang, Chun-Ning Chang, Bo-Lin Chen, Yosuke Eguchi, Barbie Hsu, Kar Yan Lam, Kevin S. Smith,
Autor recenzji:Candy
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:9.33
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

„The World's First Caught Spirit...”

Zespół badawczy, z naukowcem Hashimoto na czele, konstruuje tak zwaną Kostkę Mengera. Jest to fenomenalny wynalazek, który wychwytuje różne częstotliwości fal elektromagnetycznych, a jeśli wchłonie wystarczająco dużo energii, może przeciwstawić się sile grawitacji. Kuszące perspektywy skłaniają naukowców do kontynuowania badań nad kostką, zwłaszcza, że jej kluczową, a dla Hashimoto najważniejszą zaletą, jest możliwość widzenia rzeczy, których żaden człowiek nie może objąć zmysłami. Korzystając z potencjału Kostki Mengera, naukowcom udaje się uwięzić ducha małego chłopca. Zjawa, po uwięzieniu w opuszczonym mieszkaniu, zostaje poddana obserwacji, a tym samym zyskuje miano pierwszego w historii ducha, złapanego przez żywych. Odizolowany duch dzień w dzień powtarza schemat czynności, bezgłośnie poruszając ustami, wypowiadając słowa, których nikt nie może zrozumieć. Hashimoto stara się rozwikłać zagadkę chłopca, odkryć jego tożsamość, dowiedzieć się, jak to możliwe, że jego energia przetrwała po śmierci, a nie zniknęła - zgodnie z prawami fizyki. Wierzy, że za pomocą ducha, uda mu się uchwycić sens i odkryć sekret życia po śmierci. Mimo wszelkich starań, naukowcom nie udaje się ustalić, kim był chłopiec za życia, dlatego – nie bacząc na ciągłą presję wywieraną przez sponsora badań – Hashimoto postanawia włączyć do grupy utalentowanego policjanta-snajpera, Tunga, który oprócz sokolego wzroku, posiada dar czytania z ust. Duch zostaje wypuszczony, a Tung podąża jego śladem i odkrywa pewne szczegóły ze smutnego życia chłopca. Z czasem, zlecenie Tunga staje się coraz bardziej niebezpieczne, natomiast pobudki i ambicje kierujące Hashimoto poniekąd niezrozumiałe...


„Silk” to film, który łączy w sobie elementy azjatyckiej ghost - story, thrillera, science – fiction i dramatu. Nie jest to więc typowy azjatycki horror, w którym tempo akcji jest stosunkowo wolne, a atmosfera grozy ciężka, mroczna i niepokojąca.

W przypadku „Silk”, muszę przyznać, że skądinąd ciekawy pomysł twórców na zbudowanie dość nietypowej atmosfery, został wprost perfekcyjnie zrealizowany. Kostka Mengera otwiera wrota do innego, fascynującego świata - świata duchów, a widz ma możliwość zapoznania się z próbą czysto naukowego wyjaśnienia istnienia duchów, praktycznie nie ocierającego się o żadne legendy, czy też podania ludowe. Pomysł względnie nowy, ale wyszukany, stanowi pewną innowację dla typowych azjatyckich ghost – story.

Dodam jeszcze od siebie, że Kostka Mengera istnieje naprawdę, ale żeby zrozumieć jej mechanizm nie wystarczy elementarna wiedza z zakresu matematyki i fizyki. Jednak w filmie działanie kostki zostało objaśnione w dość przystępny sposób. Tłumaczenie wszelkich problemów związanych z naukami ścisłymi jest nie lada sztuką, zwłaszcza jeśli ma się ograniczony czas, a publika składa się w większości z ludzi nie mających do czynienia z wyższą matematyką i fizyką. Oczywiście ja należę do laickiej części publiczności, dlatego trudno mi zweryfikować, czy wszelkie matematyczno – fizyczne objaśnienia są zgodne z prawdą, niemniej wprowadzenie problemu z dziedziny nauk ścisłych nie sprawiło mi najmniejszego problemu w odbiorze filmu.

Sama historia przedstawiona w filmie jest dość poruszająca, fabuła wielowątkowa, oscyluje wokół relacji międzyludzkich. Szkoda tylko, że pewne wątki (np. relacje Tunga z jego matką) zostały potraktowane po macoszemu, tak, jakby twórcy chcieli zmusić widza do refleksji, ale jednocześnie stawiali na spektakularność, bo prym w „Silk” wiodą sceny akcji.

Ciekawy aspekt stanowi poruszenie tematu „morderstwa z litości” i wszelkich kontrowersji z nim związanych. Czy zabicie kogoś w przypadku ciężkiej, nieuleczalnej choroby jest objawem litości, pozwalającej zakończyć cierpienia chorego? Czy wskazane jest podtrzymywanie gasnącego życia, jeśli wiadomo, że działanie to, z góry skazane jest na niepowodzenie? W końcu, czy chora osoba może znienawidzić tego, który nie pozwala jej odejść? Przedstawienie Tunga i Hashimoto, dwóch stojących w opozycji do siebie postaci, i ich skrajnie różnych opinii na temat życia i śmierci skłania do refleksji i zajęcia konkretnego stanowiska.

Mimo wszystkich zalet, a jest ich sporo, odnoszę wrażenie, że reżyser, Chao-bin, chcąc nakręcić film nowy i nietuzinkowy, w pewnym momencie „zagalopował się” i zapomniał, że nie może zrobić zbyt wiele na raz. W końcu „Silk” jest z założenia horrorem, ale brakowało mi w tym filmie strasznych scen. Możemy, co prawda podziwiać duchy, ale sama ich obecność zdecydowanie nie wystarcza. Poboczny wątek miłosny, ukazanie tragedii, jaką niesie nieuleczalna choroba bliskiej osoby, duchy i sceny akcji w efekcie dają dziwną mieszankę, która nie każdemu może przypaść do gustu.

Warto również zwrócić uwagę na aktorów występujących w „Silk”. Fanów azjatyckich filmów płci żeńskiej ucieszy z pewnością to, że jedną z głównych postaci – Tunga – gra Chen Chang, aktor znany m.in. z „2046” czy „Crouching Tiger, Hidden Dragon”. Szkoda tylko, że postać grana przez niego zawiera masę sprzeczności. Z jednej strony jest obrońcą życia i sumiennym policjantem, z drugiej strony nie waha się strzelać do policji i cywilów, kiedy w grę wchodzi pościg za duchem... Jak to się ma do chwilami melodramatycznych scen, w których, płacze nad losem matki ?Gra aktorska Changa nie jest zła, ale z pewnością stać go na więcej, jakby nie patrzeć gra jedną z głównych ról, a to zobowiązuje.

Sprawna praca kamer, zdjęcia i montaż są zdecydowanie na plus, niemniej niektóre efekty specjalne mogą rozczarować ( przynajmniej jedna scena może nawet rozśmieszyć – z pewnością nie celowo), zwłaszcza, że na film przeznaczono niemałe pieniądze.„Silk” był kręcony w Taipei, nie brakuje tu więc pięknych widoków. Kolejnym plusem jest ścieżka dźwiękowa. Widać, że na film nie żałowano funduszy.

„Silk” jest filmem niezwykle wciągającym, innowacyjnym, zebrał masę dobrych recenzji, ale mimo tego, nie spodoba się każdemu. Mam jednak nadzieję, że fani azjatyckich produkcji sięgną po ten film, choćby ze względu na to, że nie jest to kolejna produkcja, w której występuje kopia Sadako.

Screeny

HO, SILK <br/>a.k.a Guisi HO, SILK <br/>a.k.a Guisi HO, SILK <br/>a.k.a Guisi HO, SILK <br/>a.k.a Guisi HO, SILK <br/>a.k.a Guisi HO, SILK <br/>a.k.a Guisi

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pomysł naukowego wyjaśnienia istnienia duchów
+ muzyka
+innowacyjny
+ wciągający
+ skłania do refleksji
+ poruszenie kontrowersyjnego tematu morderstwa z litości
+ mimo wszystko Chen Chang

Minusy:

- niektóre wątki słabo rozwinięte
-sprzeczności w charakterze Tunga
- nie straszy
-nie każdemu się spodoba taki mix
- scena z „wielką miską klusek z wołowiną”

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -