Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BEAST OF THE YELLOW NIGHT

BEAST OF THE YELLOW NIGHT

Beast of the Yellow Night

ocena:3
Rok prod.:1971
Reżyser:Eddie Romero
Kraj prod.:Filipiny/ USA
Obsada:John Ashley, Mary Charlotte Wilcox, Leopoldo Salcedo, Eddie Garcia, Ken Metcalfe, Vic Diaz, Andres Centenera,
Autor recenzji:Andmel
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Pakt z diabłem tak czy siak jest dla człowieka niekorzystny. Mimo początkowych sukcesów i dobrobytu, prędzej czy później trzeba będzie stanąć oko w oko ze złem i ponieść konsekwencje ugody. Także w tym filmie widzimy do czego doprowadza taki układ i choć chęć odzyskania własnej duszy nie jest tak łatwa, jak w komedii „Igraszki z diabłem”, to jednak pozostawia nam mały promyk optymizmu. Wiemy jednak, że aby zostać opętanym nie trzeba hasać po mieście z umorusaną twarzą i dziwaczną fryzurką...

Napisy na początku filmu informują nas, że akcja rozgrywa się gdzieś w Azji Południowo – Wschodniej w 1946 r. Z racji kraju pochodzenia i późniejszych informacji, dowiadujemy się, że są to Filipiny. Niedawno zakończyła się II wojna światowa. Nie zabliźniły się jeszcze wszystkie rany po okropnościach działań wojennych, a tu przyszło zmierzyć się z nową makabrą. Patrole wojska przeszukujące dżungle, zmasakrowane zwłoki, strzały, pogoń. Są to obrazy poszukiwań tego Złego. Jest nim Joseph Langdon, znany ze swej brutalności i ścigany przez Amerykanów także za dezercję. Zaszczuty i ciężko ranny kładzie się bez sił pośród zielonego piekła. Nagle otacza go dziwna, żółta mgła. Co ciekawe wydobywa się z niej głos obiecujący mu niekończące się życie w zamian za posłuszną służbę. Ale u kogo? Pojawia się nagle postać zwyczajnego, miłego z wyglądu Filipińczyka. Pozory jednak mylą, bowiem jest to tak naprawdę Szatan. Umierający Amerykanin zgadza się na tą umowę i w zamian dostaje ciało niejakiego Philipa Rogersa, leżącego w szpitalu po ciężkim wypadku w fabryce. Odtąd życie jego bliskich całkowicie się zmieni. Zadowolony z pozyskania następnej duszy Szatan trochę przeliczył się z bezwzględnością Langdona, który woli przytulać się do żony Philipa Julii, niż zapełniać świat złem. Wobec takiej niewdzięcznej postawy, Szatan bierze sprawy w swoje ręce i nocą zamienia go w przerażającą, krwiożerczą bestię, zabijającą na prawo i lewo. Jego ofiarą padają niewinni ludzie, a nikt nie jest w stanie go zgładzić, gdyż w tej postaci jest nieśmiertelny. Podejrzenia policji kierują się co prawda na Josepha/Philipa, ale dowodów jak dotąd brak. Buntując się przeciwko tym bolesnym transformacjom i cierpiąc z powodu wyrządzonego zła, Amerykanin próbuje rzucić się pod pociąg, lecz oczywiście nie przynosi to zamierzonego rezultatu. Nocuje o pewnego starego, ociemniałego człowieka, który nie tylko oferuje mu schronienie, lecz wydaje się wiedzieć jak mu pomóc.


Kino po części egzotyczne, bo jest to koprodukcja amerykańsko – filipińska. Reżyserem tego filmu jest Eddie Romero, twórca wielu horrorów, zazwyczaj nie znanych szerokiej widowni Zachodu, a producentem John Ashley, gwiazda obrazów o nastolatkach w latach 50. XX w. Prócz tych ról znany jest właśnie z występu w kilku horrorach filipińskich i produkcji serialu „A- Team”.

Omawiany film ma już swoje lata, i właśnie ten czas, który upłynął od momentu powstania, niezbyt dobrze obszedł się z tą produkcją. Na niedociągnięcia napotykamy dość często, a edycja filmu i efekty specjalne potęgują tylko wrażenie zapomnianego filmu klasy B. Scenom bójek, strzelanin towarzyszą dziwne dźwięki, niekoniecznie wydawane przy opisywanych sytuacjach. Montażysta w scenie pościgu za przemienionym bohaterem myli pory dnia, raz jest jasno, a raz ciemno choć oko wykol. Oczywiście sceny przemiany w potwora są typowe dla filmów tego okresu, a krwiste efekty z daleka rażą sztucznością. Pamiętajmy, że aby być potworem wystarczy nałożyć sobie maseczkę z błota na twarz i zrobić fryzurę afro. Zauważamy upodobanie reżysera do kolorów, napotykamy na zieloną dżunglę, żółtą mgłę, jaskrawoczerwone ślady krwi i tego samego koloru mgłę przysłaniającą sceny pożycia małżeńskiego. Aktorstwo razi niekiedy sztucznością, choć większych zastrzeżeń do gry aktorów nie ma. Twórcy nie koncentrują się tylko na wyczynach człowieka – potwora, ale starają się opisać pozostałe postacie filmu: policjanta, tłum żądny krwi winowajcy, mężczyznę, który pomaga potworowi i zaciekawiających nas stosunków żony Philipa z jego bratem.

Film dziś nie straszy, nie czujemy przez moment dreszczyku emocji, tak więc można go tylko oglądać jako pewną ciekawostkę z egzotycznego kraju. Na koniec jednak pozostaje optymistyczne przesłanie filmu. Człowiek nie zawsze jest skory do zła, nawet zatwardziali przestępcy mogą się zmienić, jeśli będą otoczeni miłością i zrozumieniem. Wtedy nawet Szatan nie jest w stanie wpłynąć na człowieka i musi uciekać się do prymitywnych metod zamiany go w potwora.

Screeny

HO, BEAST OF THE YELLOW NIGHT HO, BEAST OF THE YELLOW NIGHT HO, BEAST OF THE YELLOW NIGHT HO, BEAST OF THE YELLOW NIGHT HO, BEAST OF THE YELLOW NIGHT HO, BEAST OF THE YELLOW NIGHT HO, BEAST OF THE YELLOW NIGHT HO, BEAST OF THE YELLOW NIGHT

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pierwsze zabójstwo i pożeranie ciała zabitego

Minusy:

- nie straszy
- błędy edytorskie
- film z niższej półki
- miłośnicy mocnych scen nie będą zadowoleni

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -