Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BREED, THE

BREED, THE

Rasa

ocena:6
Rok prod.:2006
Reżyser:Nicholas Mastandrea
Kraj prod.:Niemcy/RPA/USA
Obsada:Michelle Rodriguez, Oliver Hudson, Taryn Manning, Eric Lively, Hill Harper,
Autor recenzji:Molly
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:5.4
Głosów:15
Inne oceny redakcji:

Pies - najwierniejsze stworzenie towarzyszące człowiekowi, przyjazne i oddane, zdolne do okazywania uczuć oraz posłuszne. Cechy kojarzone z tym zwierzęciem są na ogół pozytywne, ale gdy nagle pies staje się bestią może rozpętać się piekło.

Film rozpoczyna się sceną, w której młoda para dryfując po morzu trafia w końcu na małą wysepkę. Dziewczyna zapuszcza się w głąb lądu, tam zostaje zaatakowana przez tajemniczego napastnika i w rezultacie – ginie. W tym samym czasie na wyspę trafia grupa znajomych, którzy zamierzają zabawić się i zrelaksować w domu odziedziczonym po wujku braci uczestniczących w wyprawie. Czas płynie im beztrosko i sielankowo, uprzyjemniają go sobie przede wszystkim zabawą, zajmują się mniej lub bardziej pożytecznymi rzeczami, głównie jednak ucztują na suto zakrapianych imprezach. Podczas jednej z nich przybłąkuje się do nich szczeniak owczarka. Dziwi to przybyłych, ponieważ wydawało im się, że wyspa, jest zupełnie opuszczona. Gdy piesek wymyka się z domku, jedna z dziewczyn wybiega za nim nie spodziewając się, że na zewnątrz czeka na nią sfora rozwścieczonych psów. Dziewczyna zostaje zaatakowana przez zwierzęta, a jej przyjaciele barykadują się w domu, nie wiedząc o tym, że rozwścieczone czwornogi będą czyhać na każdy ich ruch, i uniemożliwiać ucieczkę z wyspy…

Skończywszy oglądanie seansu byłam w pełni usatysfakcjonowana. W końcu, wśród propozycji z ostatnich lat, trafiłam na coś, co mogłam obejrzeć nie odrywając oczu od ekranu i, co najważniejsze - nie nudząc się. Film zdecydowanie nastawiony jest na akcję, żwawą i dynamiczną. Niestety nie można o niej powiedzieć, żeby była zaskakująca, ale za to charakteryzuje ją stopniowo narastające napięcie. Widz staje się uczestnikiem akcji i wraz z bohaterami odczuwa zagrożenie. Treścią filmu jest przede wszystkim walka o przetrwanie, lecz nie bez znaczenia są również poboczne wątki, które urozmaicają fabułę.
Głównym atutem filmu jest Michelle Rodriguez, znana z takich produkcji jak „Lost” czy „Resident Evil”. Zazwyczaj grała postaci o twardym charakterze, bezpośrednie i stanowcze, zaś w „Breed” jest spokojną romantyczką. W moich oczach wypadło trochę sztucznie, mając na uwadze charakter jej poprzednich ról. Pozostali aktorzy raczej nie mogą poszczycić się udziałem w znanych produkcjach, jednak na ich grę w „Breed” nie można narzekać. Jest w pełni zadowalająca, poza zabawnymi dialogami, które są na niezbyt wysokim poziomie. Lecz jak to przeważnie bywa, jest to raczej wina scenarzysty, a nie aktorów.

Reżyser - Nicholas Mastandrea, jest wieloletnim współpracownikiem Wesa Cravena. Brał udział między innymi w produkcjach „Cursed”, „Identity”, „Blow”, „Scream” czy „The People Under the Stairs”. „Breed” jest pierwszym filmem, który wyszedł spod jego skrzydeł, a w produkcję zaangażował się sam Wes Craven. Mastandrea miał już od dawna do czynienia z gatunkiem horroru; sam występował chociażby w „Martinie”, dlatego tym bardziej cieszy fakt, iż postanowił pracować na swoje konto.

Jeśli chodzi o grozę przedstawioną w „Breed”, to niestety nie jest to mocna strona filmu. Nie obfituje w obrazy przytłaczające okrucieństwem, nie ma tu zbyt wielu drastycznych scen, a brutalność podkreślona jest jedynie kilkoma niezbyt efektywnymi scenami. Postawiono raczej na sensację i wzbudzenie w widzu niepokoju oraz na sceny, podczas których nasz lęk wzrośnie. Doskonała atmosfera osaczenia powoduje, że wcale nie brakuje scen podnoszących poziom adrenaliny. Jakkolwiek osoby nastawione na grozę z pewnością odczują niedosyt.
Mimo, iż akcja toczy się w zawrotnym tempie, to fabuła jest dość czytelna i przewidywalna. Można też dostrzec kilka dziur w scenariuszu. Efekty specjalne również nie są atutem filmu, a wykonanie niektórych scen wręcz śmieszy. Muzyka co prawda komponuje się z akcją, lecz nie zapada szczególnie w pamięci. Dominują dźwięki podsycające chwile niebezpieczeństwa i zagrożenia.

W porównaniu z innymi filmami wydanymi w ostatnim czasie, „Breed” z pewnością nie wypada najgorzej, lecz nie należy też do oryginalnych przedsięwzięć. Tym bardziej, że mieliśmy już do czynienia z monster movies o podobnej tematyce (np. "Cujo"). Filmowe czworonogi początkowo nie budzą lęku, ale szybko okazuje się, że jednak znacząco różnią się od naszych kochanych psiaków, które znamy na co dzień. Bohaterowie prowadzą bowiem walkę z genetycznie zmutowanymi i niezwykle rozumnymi zwierzętami. Do opcji drugiej raczej nie mam zastrzeżeń, lecz jakoś specjalnie nie dało się odczuć, iż psy te uległy jakiejś przemianie.

Umiejscowienie akcji na bezludnej wysepce sprawia, że lepiej możemy wczuć się w perypetie bohaterów, a atmosfera osaczenia i zastraszenia przez bestie jest bardziej odczuwalna. Młodzi ludzie za wszelką cenę usiłują wyrwać się z opresji i wydostać z koszmarnej wyspy, jednak wynaturzone bestie skutecznie odcinają im kolejne drogi ucieczki. Pomimo desperackich prób podjęcia ucieczki – zostają ofiarami zmutowanych psów.
Realizm scen nie dodaje co prawda filmowi walorów, ale też specjalnie nie pogarsza ogólnego odbioru.

"Breed" jest niejako zainspirowany powieścią Stephena Kinga „Cujo”, w której mamy do czynienia z morderczym psem, zakłócającym spokój małego, spokojnego miasteczka. Z kochanego pupila staje się dziką bestią, terroryzującą mieszkańców. W jednej ze scen w „Breed” spotykamy się z aluzją do książki Kinga - kiedy główna bohaterka wysyła bestie na tamten świat, mówiąc „Pozdrówcie ode mnie Cujo”. Jeśli chodzi o inne filmowe produkcje, warto wymienić „Omen” Richarda Donnera, w którym to również pies odgrywa duże znaczenie w podsycaniu atmosfery przerażenia i lęku. Również w „Dogs of Hell” Wortha Keetera oraz „Rottweilerze” Briana Yuzny odnajdziemy wątki o morderczych bestiach, zagrażających społeczeństwu. W tych przypadkach monster movies pokazują, że także zwierzęta, które często są naszymi ulubieńcami, mogą stać się dla nas zagrożeniem.

Screeny

HO, BREED, THE HO, BREED, THE HO, BREED, THE HO, BREED, THE HO, BREED, THE HO, BREED, THE HO, BREED, THE HO, BREED, THE HO, BREED, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ świeży powiew w gatunku monster movies
+ atmosfera osaczenia
+ dynamiczna akcja

Minusy:

- dla niektórych może być za mało drastyczności
- nie zaskakuje
- bardziej konstrukcja thrillera z sensacją niż horror
- efekty

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -