Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TALES FROM THE DARKSIDE

TALES FROM THE DARKSIDE

Opowieści z Ciemnej Strony

ocena:7
Rok prod.:1990
Reżyser:John Harrison
Kraj prod.:USA
Obsada: Deborah Harry, Christian Slater, Steve Buscemi, James Remar, Rae Dawn Chong, David Johansen, Julianne Moore, Wiliam Hickey,
Autor recenzji:mihaugal
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6.8
Głosów:5
Inne oceny redakcji:

W latach 1983-1988 telewizja amerykańska emitowała serial pt. „Tales From the Darkside”, przypominający formułą znane nam dobrze „Tales from the Crypt”, „Twilight Zone”, czy „Alfred Hitchcock Presents”. Składał się ze standardowych, 45-cio minutowych odcinków, serwujących widzowi napięcie, grozę i suspens. Przez pięć lat istnienia na antenie telewizyjnej powstało 90 odsłon „Opowieści z Ciemnej Strony”, a swój udział mieli przy tym George A. Romero, Steven King, Robert Bloch, czy Tom Savini.
W 1990 roku John Harrison postanowił uraczyć widzów pełnometrażowym wydaniem, mającym być czymś na kształt esencji cyklu.

Na „Tales From the Darkside” składają się cztery nowelki, przy czym jedna stanowi opowieść wiodącą, w oparciu o którą dane nam jest poznać trzy pozostałe.
Tak więc na samym początku poznajemy współczesną wiedźmę - Betty (w tej roli znana zapewne wszystkim Deborah Harry z punkrockowego zespołu Blondie), która śladami swojej bajkowej poprzedniczki zamyka w piwnicy chłopca - gazeciarza, więzi go i tuczy, by w końcu sprawić z niego pieczeń na spotkanie z przyjaciółkami. Młodzieniec stara się odwlec chwilę śmierci i próbuje zagadać uroczą czarownicę opowieściami przytaczanymi z księgi, którą dostał od niej do czytania „dla zabicia czasu” (księga nosi oczywiście tytuł „Tales From the Darkside”). Właśnie te opowieści po kolei przybliża nam Harrison...

Pierwsza nosi tytuł „Lot 249” i opowiada o studencie, który zarabia na utrzymanie handlując zabytkowymi starociami. Bellingham (S. Buscemi) kupuje przedmioty od poszukiwaczy i następnie odsprzedaje je z zyskiem. Za którymś razem sprowadza egipską mumię, by odegrać się swoich kolegach (J. Moore, Ch. Slater i R. Sedgwick). Z pomocą zaklęcia odczytanego z papirusowego zwoju ożywia ją i przejmuje nad nią władanie. Mumia mści się na znajomych Bellinghama, używając metod, którymi posługiwano się tysiące lat temu przy procesie mumifikacji zwłok. Nowelka jest adaptacją opowiadania Sir Arthura Conan Doyle`a pod tym samym tytułem.

W kolejnej miniaturce („Cat from the Hell”) poznajemy przebieg konfrontacji pomiędzy zawodowym mordercą, a... kotem. Halsten (D. Johansen) zostaje wynajęty przez bogatego właściciela firmy farmaceutycznej - Drogana (W. Hickey). To na jego najbliższych czarny kocur bierze odwet za lata badań i doświadczeń prowadzonych w laboratoriach firmy Drogana na jego pobratymcach. Futrzak doprowadził do śmierci dwóch osób, a najęty Halsten ma go powstrzymać przez uśmierceniem schorowanego Drogana. Tę historię wymyślił nie kto inny, jak niekwestionowany mistrz książkowego horroru - Steven King. Na potrzeby filmu opowieść adaptował drugi mistrz gatunku grozy, tym razem filmowej - George A. Romero.

Trzecia, ostatnia nowelka nosi tytuł „Lovers Vow”. Opowiada o malarzu - Prestonie (J. Remar), który po nocnej popijawie spotyka na tyłach baru potwora. Monstrum morduje jego przyjaciela, a samego artystę oszczędza zaznaczając, że całe zajście ma zachować wyłącznie dla siebie. O tym, co widział nie wolno mu nigdy nikomu powiedzieć, napisać, czy zawrzeć w swoich pracach. Sparaliżowany strachem Preston przystaje na warunki potwora i uchodzi z życiem. Po pewnym czasie poznaje piękną Carolę (R. Dawn Chong) i zakochuje się w niej. Wkrótce biorą ślub i na świat przychodzą ich dzieci. Preston zdobywa dzięki wpływom żony uznanie w świecie sztuki, jego prace znajdują nabywców. Jednak w głowie malarza wciąż obecne są wydarzenia sprzed lat...

Na sam koniec otrzymujemy oczywiście rozwiązanie historii wiedźmy Betty i uwięzionego przez nią chłopca.
Całość ogląda się miło, łatwo i przyjemnie. Historie są dobrze, sprawnie opowiedziane, nie ma w nich irytujących dłużyzn, a każda nowelka opowiedziana jest z przymrużeniem oka. Imponuje dobór obsady i dobrze zagrane role. Co może przeszkadzać? Po pierwsze to, że historyjki z „Tales from the Darkside” mogą wystraszyć co najwyżej podszytego tchórzem gimnazjalistę. Poza tym miejscami pojawia się naiwność i niezamierzona śmieszność (prym wiedzie w tym gronie „Cat from the Hell”).
Niemniej jednak półtorej godziny spędzone z tym filmem nie jest wcale złym wyborem. Bardziej to propozycja dla fanów gatunku, którzy cenią sobie spojrzenie z dystansem na tematykę grozy i lubią horror w tradycyjnym ujęciu, wykorzystującym makabrę, suspens i fantastykę.

Screeny

HO, TALES FROM THE DARKSIDE HO, TALES FROM THE DARKSIDE HO, TALES FROM THE DARKSIDE HO, TALES FROM THE DARKSIDE HO, TALES FROM THE DARKSIDE HO, TALES FROM THE DARKSIDE HO, TALES FROM THE DARKSIDE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sprawnie opowiedziane historyjki
+ dobra obsada
+ humor
+ specyficzny klimat opowiastek

Minusy:

- pozycje raczej dla fanów, niż dla szerszego grona odbiorców
- proste, miejscami naiwne i śmieszne

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -