Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HARD CANDY

HARD CANDY

Pułapka

ocena:7
Rok prod.:2005
Reżyser:David Slade
Kraj prod.:USA
Obsada:Patrick Wilson , Ellen Page , Sandra Oh , Odessa Rae ,
Autor recenzji:Alchemik
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6.69
Głosów:16
Inne oceny redakcji:
Skaraś - 7

„ Ujrzała babcię, która miała czepek mocno nasunięty na twarz i wyglądała bardzo dziwnie. (...)
- Ale dlaczego, babciu, masz takie brzydkie, wielkie usta?
- Aby cię łatwiej zjeść!
I w tej chwili wilk wyskoczył z łóżka i połknął Czerwonego Kapturka”

( Fragmenty „Czerwonego Kapturka” Braci Grimm.)

„Czerwony Kapturek” to obok „Kopciuszka” i „Śnieżki” najsłynniejsza bajka Wilhelma Karla oraz Jacoba Ludwiga Karla – bardziej znanych jako Bracia Grimm. Niewielu ludzi jednak wie, że tę postać wykorzystał wcześniej francuski pisarz Charles Perrault w roku 1697, w książce „Bajki Babci Gąski”. Podanie jedynego autora tej bajki sprawia bardzo duże trudności, gdyż występowała ona wielokrotnie w najróżniejszych ludowych źródłach – a z nich z pewnością korzystali zarówno Bracia Grimm jak i Perrault. Chyba każdy słyszał opowieść o tej naiwnej dziewczynce, zjedzonej przez złego wilka i uratowanej przez myśliwego. Reżyser „Hard Candy”, David Slade, w wyraźny sposób nawiązuje do tej historii, lecz przedstawia ją zupełnie inaczej. W jego filmie to wilk boi się o własną skórę, a niedoszła ofiara staje się nie tylko myśliwym, ale i drapieżnikiem.

„Hard Candy” porusza niezwykle aktualną tematykę Internetu - zjawiska, którego konsekwencje rzutują na niemal wszystkie dziedziny życia ludzkiego. Sieć bardzo ułatwia życie ludziom, między innymi umożliwia wirtualne spotkania osób o podobnych zainteresowaniach, lecz mieszkających zbyt daleko od siebie, aby spotkać się w rzeczywistości. Internet przyczynił się także do rozwoju tak zwanych wirtualnych znajomości. W ten sposób w życiu człowieka wytworzyły się dwie rzeczywistości: ta, z którą ma do czynienia na co dzień i inna, do której bramą jest komputer z odpowiednim oprogramowaniem. Konsekwencje tego faktu są różne: osłabienie więzi z bliskimi na rzecz internetowych, ucieczka do świata Sieci przed problemami prawdziwej rzeczywistości i chyba najpoważniejszy – iluzoryczność znajomości, rodzących się w Internecie. W sieci każdy człowiek jest anonimowy, stąd pokusa podkoloryzowania prawdy o sobie jest naprawdę wielka. Niektórzy wymyślają o sobie kłamstwa jedynie dla zabawy, inni czynią to z najróżniejszych powodów – jak chociażby osoby, cierpiące na pedofilię, szukające za pośrednictwem Internetu kolejnych ofiar.

Trzydziestodwu letni Jeff Kohlver to bardzo znany fotograf. Jest również człowiekiem bardzo samotnym i, aby temu zaradzić, szuka towarzystwa ludzi przez Internet. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że rozmówczyniami Jeffa są kilkunastoletnie dziewczęta. Z jedną z nich, czternastoletnią Hayley Stark, fotograf umawia się na spotkanie. Nastolatka zadziwia Jeffa swoją duchową dojrzałością – dziewczyna chodzi na wykłady z medycyny i czyta Szekspira. Poza tym wyraźnie prowokuje Jeffa, aby zaprosił ją do swojego domu, mimo iż wie, czym może jej grozić spotkanie ze starszym mężczyzną w takich okolicznościach. Fotograf zgadza się zabrać ją do siebie, jednak nie bez oporów. Tam Hayley i Jeff wypijają parę drinków. Szybko okazuje się, że jeden z tych, które wypił Jeff był doprawiony czymś mocniejszym od alkoholu. Mężczyzna traci przytomność, a gdy się budzi, okazuje się, że Hayley Stark wyróżnia się od swoich rówieśniczek nie tylko dojrzałością i inteligencją.

Postacie bohaterów są skonstruowane niezwykle przemyślanie, gdyż niemożliwym wydaje się aby którąkolwiek z nich ocenić jednoznacznie. Jeffa Kohlver’a nie można tak po prostu nazwać pedofilem – zbyt wiele spraw budzi wątpliwości: chociażby jego niezwykle zdystansowane zachowanie podczas spotkania z Hayley w kawiarni. Poza tym trudno uznać, że to, co potem fotograf wyznał Hayley było do końca zgodne z prawdą. W końcu dziewczyna znęcała się nad nim psychicznie, obnażyła w sposób mistrzowski jego słabości i zmieszała z błotem najświętsze wspomnienia. Mimo wszystko jednak Jeff nie budzi w widzu współczucia, gdyż przekonania, o tym, że jest pedofilem również nie da się obalić. Flirtował przez Sieć z niespełna czternastoletnią dziewczynką, którą potem próbował upić... W „Hard Candy” występują również inne przesłanki, przekonujące o tym, że fotograf jest pedofilem, jednak nie będę ich ujawniać, aby nie psuć potencjalnym widzom niespodzianki.

Równie niejednoznacznie ocenia się postać filmowego „Czerwonego Kapturka” - Hayley Stark. W przeciwieństwie do swej odpowiedniczki z bajki Braci Grimm nie jest naiwną dziewczynką, można nawet powiedzieć, że od dawna przestała być dzieckiem. Zdobyła się przecież na czyn, przed którym wzdrygnąłby się nie jeden dorosły. Niektórych może dziwić także to, że Hayley jest niespełna czternastolatką. Jej wiek powoduje u widza pewną konsternację i sprawia, że tym bardziej zaczynamy interesować się postacią tej intrygującej dziewczyny. Kim tak właściwie jest? Nie ma wątpliwości, że mścicielką – jej wyjątkowa inteligencja, bezwzględność, sposób kary i brak litości dla Jeffa tylko na to wskazują. Pytanie za kogo Hayley się mści: za własne krzywdy czy kogoś jej bliskiego? A może za cierpienia wszystkich dzieci, które doświadczyły bestialstwa pedofilów? Wątpliwości budzi również to czy dziewczyna ma prawo karać w sposób tak drastyczny osobę, na której winę nie ma jednoznacznych dowodów. Hayley jest przekonana o tym, że Jeff dokonał zbrodni na niewinnym dziecku, lecz widz nie do końca. W takim wypadku można zadać pytanie czy filmowy Czerwony Kapturek nie mści się za zbrodnie wilka na niewinnej osobie? Czy jej psychika, pod wpływem traumatycznych przeżyć, nie zmieniła się do tego stopnia, że zaczęła uważać za pedofila każdego, kto w jej mniemaniu spełniał określone warunki?

Spekulacji widza może być wiele, lecz właściwie żadna z nich nie wyda się słuszna, ze względu na towarzyszące jej wątpliwości. Tajemnica tożsamości Hayley nie zostaje wyjaśniona – co widzów lubiących, gdy wszystko jest czarno na białym, może srodze zawieść. Jednak zabieg ten jest słuszny – film oparty na tak niezwykłym pomyśle, akcji wzbudzającej w widzu tyle napięcia i wątpliwości, nie mógłby mieć zakończenia w pełni satysfakcjonującego.

„Hard Candy” to film, trzymający w niezwykłym napięciu – w każdej chwili może zdarzyć się coś, czego widz nie przewidzi. Akcja w jednej chwili spokojna może chwilę później drastycznie się zmienić. To sprawia, że tę produkcję ogląda się, bez odrywania oczu od ekranu. Dopiero, pod sam koniec, akcja nabiera pewnej monotonii, lecz jest to prawie nieodczuwalne dla widza. Jednak ten film nie robiłby takiego wrażenia gdyby nie wysoki poziom dialogów i naprawdę dobre aktorstwo. Patrick Wilson i Ellen Page zagrali niezwykle dramatycznie i przekonywująco. Szczególnie Ellen Page ( Hayley Stark) niezwykle porusza widza swoją grą, a postawione przed nią zadanie było niezwykle wymagające. Warto w tym miejscu wspomnieć o pracy kamery, która bardzo często robiła zbliżenia na twarze grających – przez co widz bardziej zwracał uwagę na mimikę twarzy i gesty. Mowa ciała aktorów wypadła bardzo dobrze i tym razem nie ma się do czego przyczepić.

„Hard Candy” to znakomity thriller psychologiczny, którego mocne elementy to napięcie i niemożność przewidzenia akcji. Choć film może zrobić naprawdę duże wrażenie i niewątpliwie zapadnie w pamięć – strachu jednak w widzu nie wzbudzi. Należy również wspomnieć, że choć Hayley jest bezwzględna, nie torturuje fizycznie Jeffa, znęca się nad nim jedynie psychicznie. Robi to, co prawda w sposób naprawdę okrutny, jednak widzowie, lubiący metody bardziej średniowieczne, bardzo się rozczarują. Także uboga ścieżka dźwiękowa może miłośników muzyki filmowej nieco rozczarować. Warto jednak obejrzeć „Hard Candy” – film zasługuje na wyższą ocenę niż ta, którą wystawiam, jednak brak wyrazistszych elementów grozy uniemożliwia mi wystawienie wyższej noty.

Screeny

HO, HARD CANDY HO, HARD CANDY HO, HARD CANDY HO, HARD CANDY HO, HARD CANDY

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ w niezwykle umiejętny sposób porusza temat pedofilii
+ znakomity thriller psychologiczny
+ świetny pomysł na fabułę
+ trzyma w napięciu
+ nieprzewidywalna akcja
+ znakomite aktorstwo
+ zapada w pamięć

Minusy:

- pod koniec staje się nieco monotonny
- uboga ścieżka dźwiękowa
- nie straszy
- osoby nastawiające się na tortury fizyczne, nie znajdą tu takowych

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -