Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BROTHERHOOD OF THE WOLF

BROTHERHOOD OF THE WOLF

Braterstwo wilków

ocena:7
Rok prod.:2001
Reżyser:Christophe Gans
Kraj prod.:Francja/ Kanada
Obsada:Samuel Le Bihan , Vincent Cassel , Émilie Dequenne , Monica Bellucci , Jérémie Rénier , Mark Dacascos ,
Autor recenzji:Alchemik
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.3
Głosów:23
Inne oceny redakcji:

"A kto jest wilkiem? Czyż nie diabeł?" (J 10,12)

"Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami" (Mt 7,18)

„Braterstwo wilków” w reżyserii Christophe Gans’a, powstało w 2001 roku. Jego twórca znany jest fanom horrorów z takich filmów jak „Necronomicon” z roku 1994 ( reżyserował ten film wraz z Brianem Yuzną) oraz z ekranizacji znakomitej gry „Silent Hill”. Trudno zdecydować, który z tych filmów najbardziej będzie odpowiadał miłośnikom grozy, jednak jedno jest pewne – ze wszystkich filmów Gans’a, horrorów czy nie, najsłynniejszym niewątpliwie jest „Braterstwo wilków”. Fabuła tej produkcji wzbudza tym większe zainteresowanie, gdyż jest częściowo oparta na prawdziwych wydarzeniach.

W latach 1764 –1767 francuski dystrykt Gévaudan terroryzowała dziwna bestia, przypominająca wilka, lecz znacznie od niego większa. Zwierzę zaatakowało po raz pierwszy latem w 1764 roku w okolicy Forét de Merçoire niedaleko Langogne. Ofiara, młoda kobieta, była jedną z nielicznych, która przeżyła spotkanie z tajemniczym potworem. Bestię widziano kilkakrotnie w pobliżu ludzkich siedzib, udało się ją również parę razy postrzelić, jednak wydawało się, że kule się jej nie imają. W 1765 roku król Francji Ludwik XV wysłał do Gévaudan łowcę wilków – Denneval’a, aby uśmiercił potwora. Nie zdołał on jednak go odnaleźć, dlatego król zlecił polowanie Antoinemu de Beauterne. Ten 21 września 1765 roku zgładził niezwykle dużego wilka, którego uznał za poszukiwaną bestię. Okazało się jednak, że Beauterne bardzo się pomylił, gdyż przez kolejne dwa lata coś jeszcze zabijało ludzi. Wieśniacy uważali bestię za karę boską, wielu z nich pielgrzymowało do Katedry Notre-Dame, aby modlitwami błagać Boga o ochronę przed potworem. Jeden z pielgrzymów Jean Chastel 19 czerwca 1767 roku zastrzelił bestię. Jej zwłoki przewieziono do Luwru, niestety, zły stan ciała nie pozwolił na bliższą identyfikację gatunku zwierzęcia. Stąd powstało wiele nieprawdopodobnych historii o jej pochodzeniu.

Nieprzypadkowo Bestię z Gevaudan brano za wilka. W mentalności ludzkiej, szczególnie europejskiej, uchodził on za symbol zła oraz zagrożenia. Szczególnie pejoratywnie przedstawiały wilka źródła chrześcijańskie, utożsamiając go z diabłem i demonem. Jednak nie tylko chrześcijaństwo przypisywało wilkowi negatywne cechy, także w mitologii nordyckiej to zwierze symbolizowało zagrożenie i siły demoniczne – na co dowodem może być Fenrir – syn boga Lokiego, którego obawiali się sami bogowie.

Na wydarzeniach z lat 1764 - 1767 bazuje fabuła „Braterstwa wilków”. Akcja filmu rozpoczyna się w roku 1766. Do niewielkiej wioski na południu kraju przybywa Gregoire de Fronsac - naukowiec, przyrodnik i podróżnik. Towarzyszy mu Mani, Indianin z plemienia Irokezów, którego Fronsac poznał w czasie, gdy służył w Ameryce. Mężczyźni zostali tam wysłani przez króla, który kazał im odnaleźć i uśmiercić Bestię z Gevaudan – krwiożerczą istotę, odpowiedzialną za śmierć niemal stu ludzi. Śledztwo przeprowadzone przez Fronsaca i Mani, wskazuje wyraźnie na to, że tajemniczy drapieżnik to jedynie marionetka w czyichś rękach, część nieznanego i wielkiego spisku...Nikt jednak nie daje wiary, że prawdziwy potwór z Gevuadan, nie biega na czterech łapach, lecz ma ludzką twarz.

Fabuła „Braterstwa wilków” rozpoczyna się niezwykle obiecująco i rzeczywiście przez jakiś czas jest bardzo intrygująca. Przepiękna scenografia, bardzo dobrze wykonane zdjęcia, atmosfera zagadki – wszystko to przykuwa widza. Także postacie, występujące w tej produkcji, są bardzo dobrze zagrane. Na etapie poznawania ich przez widza, sprawiają, że „Braterstwo wilków” wydaje się być pełne niewyjaśnionych tajemnic, niczym rosyjska matrioszka – gdy odkrywa się jedną zagadkę, okazuje się, że jej wyjaśnienie, kryje w sobie kolejną. Niestety, późniejsza akcja filmu traci tę tajemniczą atmosferę. Jednym z powodów jest rozwiązanie finalnej intrygi – widz wrażliwy na sugestie, (których w filmie sporo) bardzo łatwo domyśli się, co tak naprawdę stoi za Bestią z Gevuadan. Poza tym „Braterstwo wilków” to film kostiumowy z elementami horroru, filmu akcji i kina przygodowego. Sceny walk oraz efekty specjalne są naprawdę udane – podziękowania należą się Philipowi Kwok, choreografowi, który nie wyolbrzymił możliwości fizycznych swoich bohaterów, dzięki czemu sceny walk nie wydają się zbyt przesadzone. Niestety, klimat filmu akcji zaciera atmosferę tajemnicy, i chociaż późniejsza fabuła „Braterstwa” nie jest zła, to przestaje być tak zajmująca. Na odbiór filmu wpływa również czas trwania - seans trwa prawie 2,5 godziny i jak na film o tym charakterze rozkręca się trochę zbyt wolno. Te mankamenty mogą sprawić, że niektórzy widzowie odejdą od ekranu znudzeni. Także pewne braki w scenariuszu psują odbiór „Braterstwa” – niewielkie, lecz zauważalne błędy logiczne oraz zaniedbanie wyjątkowo intrygującej postaci, Sylvii. Monica Bellucci zagrała ją po prostu wspaniale. Szkoda, że jej wątek nie znalazł należytego rozwiązania.

Pod wieloma innymi względami jest to jednak produkcja niezwykle udana – jak wspomniałam wyżej nic nie można zarzucić stronie wizualnej. Kostiumy i scenografia wykonane są świetnie, zdjęcia również są wysokiej jakości. Niemal równie mocną stroną jest bardzo dobrze skomponowana, klimatyczna muzyka oraz aktorstwo. Samuel Le Bihan oraz Mark Dacascos, którzy wcielili się w postacie głównych bohaterów, spisali się dobrze, lecz to kreacja Monici Belluci zapada w pamięci (zwłaszcza męskiej).

„Braterstwo wilków” to niewątpliwie film bardzo dobrze zrobiony i, obok „Vidocq’a”, jest to najbardziej znana francuska produkcja grozy. Mimo iż czegoś jej zabrakło, jest to niewątpliwie pozycja warta obejrzenia – chociażby dla scenografii i muzyki, i na pewno dla Monici Bellucci.

Screeny

HO, BROTHERHOOD OF THE WOLF HO, BROTHERHOOD OF THE WOLF HO, BROTHERHOOD OF THE WOLF HO, BROTHERHOOD OF THE WOLF HO, BROTHERHOOD OF THE WOLF HO, BROTHERHOOD OF THE WOLF HO, BROTHERHOOD OF THE WOLF

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ scenografia
+ pierwsza połowa filmu
+ zdjęcia
+ muzyka
+ aktorstwo

Minusy:

- akcja kosztem klimatu
- można domyśleć się finału intrygi
- zbyt długi
- akcja zbyt wolno się rozkręca
- błędy w scenariuszu

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -