Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD

ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD

Ed Gein: Rzeźnik z Plainfield

ocena:4
Rok prod.:2007
Reżyser:Michael Feifer
Kraj prod.:USA
Obsada:Shawn Hoffman , Kane Hodder, Adrienne Frantz, Priscilla Barnes, Michael Berryman, Timothy Oman, Caia Coley, John Burke,
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:6.33
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Seryjni zabójcy, a właściwie opowieści o ich mordach, są w USA, częściej niż w innych krajach, tematem nader chętnie, wykorzystywanym przez filmowych twórców. Nierzadko życiorys tego samego mordercy jest ekranizowany wielokrotnie. Ed Gein jest jednym z takich zwyrodnialców, który był już kilkakrotnie przedstawiony filmowej publiczności. Tytułowy bohater recenzowanego horroru nie zalicza się do postaci mających szczególnie dużą ilość zamordowanych osób na koncie. Udowodniono mu „zaledwie” dwie ofiary, aczkolwiek podejrzewany jest o wiele innych. Jednak z drugiej strony jego sylwetka była również wykorzystywana do wykreowania charakterów różnych postaci filmowych, takich jak Norman Bates z „Psychozy” Alfreda Hitchcocka, czy „Leatherface'a” z Teksańskiej masakry piłą mechaniczną” Tobe'a Hoopera.

Ed Gein to silny, wysoki i mocno zbudowany mężczyzna w średnim wieku, który w brutalny sposób morduje kobietę. Oprócz tego razem ze swoim pomocnikiem wykrada zwłoki z miejscowego cmentarza. W tym czasie policja w Plainfield odkrywa przy drodze porzucony samochód, na którego szybie znajdują krew. Niedługo później, w niewyjaśnionych okolicznościach znika miejscowa barmanka. Policja podejrzewa, że w okolicy grasuje seryjny morderca...

Michael Feifer rozpoczął swoją opowieść dosyć brutalnie - od morderstwa na dziewczynie. Ta zbrodnia stanowi fikcję filmową, gdyż nigdy nie miała miejsca, a przynajmniej nie została udowodniona. Już to wydarzenie sugeruje, że twórca tylko wykorzystał tytułowego bohatera do zbudowania fabuły. Takich wydarzeń, dalekich od autentycznej historii, było więcej. Nie jest to bynajmniej zarzut, gdyż w każdej historii opartej na faktach pojawiają się domysły i wyobraźnia reżysera oraz scenarzysty. W „Rzeźniku z Plainfield” takie nastawienie wyraźnie dominuje, choć przedstawione zabójstwo barmanki oraz miejscowej sklepikarki zostały Edowi Geinowi udowodnione.

Często scenariusze filmów o seryjnych zabójcach opierają się o historię zbrodniczego bohatera i próbującego rozwikłać kryminalną zagadkę „gliny”. Tak jest również i w tym wypadku. Geinowi przeciwstawiona jest postać zastępcy szeryfa, młodego Bobby Masona. Reżyser nie ograniczył się jednak tylko do przestępcy i usiłującego go wytropić policjanta, ale przedstawił również relacje obydwu bohaterów z kobietami, a w szczególności z matkami. W przypadku Bobby'ego portret psychologiczny bohatera jest w miarę spójny. To młody człowiek zakochany, z wzajemnością, w córce szeryfa i będący w dobrych relacjach ze swoją schorowaną matką. Warto nadmienić, co jest atutem filmu, że reżyser postarał się „zbudować” Plainfield, nie tylko jako miejsce zbrodniczych wydarzeń, ale również obraz małomiasteczkowej społeczności. Niestety postać Geina nie jest już tak spójna. Jego relacje z kobietami ograniczają się w zasadzie tylko do ofiar, w których widzi swoją znienawidzoną matkę. Choć w niektórych scenach widzimy Eda cierpiącego po stracie swojej rodziny, w tym również rodzicielki. Oczywiście wiemy, że autentyczna postać miała skrajnie odmienne uczucia względem niej, jednak twórcy horroru zbudowali jego charakter na nienawiści. Takich niespójności jest w „Rzeźniku z Plainfield” więcej, jak chociażby relacja pomiędzy szeryfem a jego zastępcą, który jest ukazany jako główny oponent Eda, a przecież śledztwo prowadzi szef policji. Feifer również nie stworzył zbyt udanie nastroju grozy. Bywa, że narastające napięcie jest przerywane przez romantyczne sceny.

Efekty „gore” to jeden z niewielu atutów filmu, choć nie należy się spodziewać najwyższych lotów, a jedynie solidnego rzemiosła. Niektóre sceny wypadają dosyć brutalnie, ale nie są już we współczesnym horrorze czymś nowym.

Kontrowersyjnym pomysłem było zatrudnienie do głównej roli Kane'a Hoddera, zasłużonego w świecie horroru aktora, znanego przede wszystkim jako odtwórcy Jasona Voorheesa z ostatnich czterech części „Piątku trzynastego”. Jego Gein to „duży facet”, rzeźnik o raczej nieprzekonywującym szaleństwie i stosunkowo inteligentnym spojrzeniu. Również odtwórcy innych ról nie grają zbyt autentycznie. Choć winą należy obarczyć reżysera, który chyba nie potrafił przekazać dobrze aktorom, czego od nich oczekiwał.

„Ed Gein: Rzeźnik z Plainfield” to horror, który niczym szczególnym nie zaskakuje i dlatego wymaga raczej ostrzeżenia niż polecenia. Znana historia zwyrodnialca powinna skłaniać raczej do szukania jakiegoś nowego sposobu na przedstawienie obłędu Eda, a nie nakręcenia kolejnej „kalki” „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną”.

Screeny

HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD HO, ED GEIN: THE BUTCHER OF PLAINFIELD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ spójny portret psychologiczny Bobby Masona
+ obraz małomiasteczkowej społeczności
+ efekty gore, na tle całokształtu filmu

Minusy:

- niespójny portret psychologiczny Eda Geina
- niespójny scenariusz, nieprzekonywująca fabuła
- reżyseria
- Ed Gein – olbrzym
- Kane Hodder jako Ed Gein
- nie zaskakuje

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -