Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HOWLING VI: THE FREAKS

HOWLING VI: THE FREAKS

Skowyt 6: Dziwolągi

ocena:7
Rok prod.:1991
Reżyser:Hope Perello
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Brendan Hughes, Michele Mathenson, Sean Gregory Sulivan, Antonio Fargas, Carol Lyney, Bruce Payne,
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Poprzednie części z mniejszym lub większym powodzeniem ekspolatowały wątek zmiennokształtnych konsekwentnie sprowadzając serię na mielizny. Kuriozalnie wciąż powstają kolejne części, a dzięki temu można zobaczyć czasem ciekawy film. Jak na przykład niżej opisany „Skowyt VI: Dziwolągi”.

Do niewielkiej mieściny Canton Bluff przybywa wesołe miasteczko. Jego właścicielem jest R.B. Harker, skupiający przy swoim cyrku grupę indywiduów takich jak karły, półmężczyzna-półkobieta, chłopiec-aligator, itp. Początkowa fascynacja ludzi przeradza się w niesmak i niechęć gdy widzą w jak nieludzki sposób Harker traktuje swoich podopiecznych. Ten zaś odkrywa, że przebywający w miasteczku młodzieniec Ian Richards kryje mroczny sekret. Postanawia wcielić go do swojej trupy a przy okazji wykorzystać przeciw zbuntowanym mieszkańcom. Tym bardziej, że Harker również ma wiele do ukrycia.

Połączenie „Freaks” z „Howling”? Czemu nie? Tym bardziej, że w większości udźwignięte na barkach niedocenianego, etatowego złego charakteru – Bruce Payne. Tym razem wilkołactwo okazuje się przekleństwem głównego bohatera, który otoczony przez zdeformowanych towarzyszy niedoli próbuje odnaleźć granice człowieczeństwa. Ian Richards stara się wieść spokojne życie, starannie pilnując pełni księżyca i dbając o to by nie szkodzić innym. Niestety, wplątany w intrygę Harkera zostaje oczerniony, uwięziony i zmuszony do działania niezgodnego ze swą spokojną naturą. Dość szybko uświadamia sobie, że niektórzy z cyrkowców również nie są zadowoleni ze swej niewolniczej egzystencji.

Należy pochwalić specjalistów od efektów specjalnych, które jak na ówczesne standardy robią dobre wrażenie, szkoda jednak, że wciąż nie dorastają od tych z pierwszej części serii, ponadto efekt końcowy przemiany, choć poprawny, okazuje się być nieco rozczarowujący, bowiem Ian w wilczej postaci bardziej przypomina pana Hyde niż wilkołaka. Nie zmienia to faktu, że jest to forma odpowiednio przerażająca i lekko demoniczna.

Nastrój niesamowitości i niepokoju kreowany przez klimatyczną muzykę i niezwykłą scenerię Cyrku Dziwaków, choć pojawia się po dłuższym czasie, trzyma się znakomicie do samego końca. Ten jednak rozczarowuje trochę hollywoodzkim rozmachem i pointą. Ów finał pokazuje za to nad wyraz wyraźnie skąd wzięto inspirację dla „Jeepers Creepers”. Nie zdradzę jednak na czym ona polega, ponieważ film naprawdę warto zobaczyć. Nie jest krwawy ani brutalny, jednak każdy fan filmów o wilkołakach powinien zapoznać się z tym tytułem, który wbrew prawu serii okazuje się być jednym z jej najjaśniejszych punktów.

Screeny

HO, HOWLING VI: THE FREAKS HO, HOWLING VI: THE FREAKS HO, HOWLING VI: THE FREAKS HO, HOWLING VI: THE FREAKS HO, HOWLING VI: THE FREAKS HO, HOWLING VI: THE FREAKS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ aktorstwo
+ Cyrk Dziwolągów
+ fabuła
+ ciekawe (i udane) połączenie horroru z dramatem

Minusy:

- rozczarowujący finał
- wilkołak w stylu pana Hyde’a
- przeciągnięty początek

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -