Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PULSE

PULSE

Pulse

ocena:7
Rok prod.:2006
Reżyser:Jim Sonzero
Kraj prod.:USA
Obsada:Kristen Bell, Ian Somerhalder, Christina Milian, Rick Gonzalez, Jonathan Tucker,
Autor recenzji:Molly
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:5.83
Głosów:12
Inne oceny redakcji:

„Czy chcesz spotkać ducha?” Co myśli osoba, która widzi takie pytanie na ekranie monitora? Zapewne zdania są podzielone. Jedni wierzą w istnienie duchów, dla innych są one jedynie wymysłem. Co innego jednak zobaczyć nie tylko samo pytanie, ale również postaci, które odeszły ze świata żywych i nagle pojawiają się w głębi ekranu...

Akcja filmu koncentruje się na Mattie, której chłopak - Josh wiesza się niemalże na jej oczach. Powodem tego jest wirus, który zostaje rozprzestrzeniony wskutek jego hakerskiego działania. Wkrótce na czacie pojawiają się wiadomości od Josha. Dziewczyna postanawia sprawdzić źródło tych informacji i wybiera się do jego mieszkania. Okazuje się, że po śmierci Josha komputer trafił w ręce Dextera, który jednak nie zdążył go jeszcze podłączyć do sieci. Sytuacja zastanawia Mattie. Zaciekawia także Dextera, który podłączając system Josha, odkrywa tajemnicze obrazy istot z zaświatów...

W filmie stykamy się z techniką, której niewłaściwe wykorzystanie sprawia, że rozprzestrzeniający się wirus komputerowy powoduje przedostawanie się mrocznych istot do świata żywych. Co więcej, zaczynają one pochłaniać zainfekowane wirusem osoby. Znajomi Mattie zaczynają się bać, odkrywając przyczynę zagrożenia. Sami, jeden za drugim, stają się ofiarami inwazji. Zło ogarnia całe miasto, dochodzi do epidemii samobójstw. Wpływy duchów odczuwalne są wszędzie, gdzie dochodzą fale energii, gdyż same potrzebują komputerów, by atakować i by pozostać przy życiu. Wkrótce sama Mattie stanie się celem, czy jednak będzie ona w stanie ustrzec się przed siłami mroku?

Film doskonale obrazuje lęk przed techniką, zwany technofobią. Okazuje się, że postępujący
w zastraszającym tempie progres niekoniecznie jest tylko korzystny, gdyż może okazać się również przyczyną tragedii. Wszelakie wirusy, ogarniające wirtualny świat z pewnością stały się utrapieniem niejednego użytkownika. A komputery to jedynie garstka techniki, z którą spotykamy się w życiu codziennym. Technofobia stała się również inspiracją dla producentów tworzących filmy katastroficzne, ale również i horrory. Przykład tego możemy odnaleźć w klasycznych pozycjach japońskich, takich jak „Ringu” Hideo Nakaty, gdzie mamy do czynienia z morderczą kasetą video, której motyw został wykorzystany i kontynuowany w wielu produkcjach ; „Phone” Byeong-ki Ahna – ukazuje historię ducha, który przy pomocy telefonu komórkowego stara się przedostać do świata żywych; czy chociażby „Fear Dot Com” Williama Malone`a, w którym giną wszyscy, którzy odwiedzili pewną stronę internetową.

„Pulse” jest reżyserskim debiutem Jima Sonzero. W produkcję zaangażował się także Wes Craven, co z pewnością przyczyniło się do ogólnego odbioru. Warto też wspomnieć, że „Pulse” był nominowany do Golden Trailer Awards w kategorii „Najlepszy Horror”.
W postać Mattie – głównej bohaterki, wcieliła się Kristen Bell. Swą postać odegrała dobrze, wykazała się odpowiednimi umiejętnościami, by ukazać emocje i wczuć się w rolę poszkodowanej dziewczyny. Pozostałe role nie wyróżniają się niczym specjalnym.

Można zauważyć, że amerykańscy producenci są zafascynowani japońskimi horrorami, stąd też taki natłok nowych wersji, powstałych na bazie tych produkcji. Nie inaczej jest z „Pulse”, który to jest remakem japońskiego „Kairo” Kiyoshi Kurosawy. Producenci „Pulse”, bazując na oryginale, starali się go nieco udoskonalić, wykorzystując nowoczesną technikę. Tak więc wersja amerykańska jest bardziej dynamiczna, spektakularna, ale przede wszystkim nastawiona na przyciągnięcie uwagi widza świetnymi efektami. Jest więcej pracy kamery, ujęcia są szybsze, a muzyka głośniejsza. Ogół nie odbiega zbytnio od japońskiej wersji, fundamenty oryginału są zachowane, jedynie scenariusz został bardziej rozbudowany, a sceny tajemniczości i mistycyzmu pogłębione. Oczywiście japońskie wersje mają to do siebie, że klimat w nich panujący jest specyficzny i nic nie jest w stanie mu dorównać. Dlatego też i wersja japońska, i amerykańska są warte obejrzenia: oryginał ze względu na klimat, a remake – dla efektów.

„Pulse” dobitnie ukazuje bezradność ludzi, uwikłanych w sidła zagrożeń techniki. Film jest typowym straszakiem, z wątkami sci – fi, gdzie dominuje doskonale wykreowana atmosfera przerażenia i momentów, w których po plecach mogą przejść ciarki. Jednak przerażających scen nie ma zbyt wiele, a zwieńczeniem filmu jest niezbyt oryginalne zakończenie.

Screeny

HO, PULSE HO, PULSE HO, PULSE HO, PULSE HO, PULSE HO, PULSE HO, PULSE HO, PULSE HO, PULSE HO, PULSE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ efekty
+ dynamizm
+ tajemniczość

Minusy:

- to jedynie thriller z domieszką grozy
- zakończenie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -