Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SEVERANCE

SEVERANCE

Weekend integracyjny

ocena:7
Rok prod.:2006
Reżyser:Christopher Smith
Kraj prod.:Wielka Brytania / Niemcy
Obsada: Toby Stephens , Claudie Blakley , Andy Nyman , Babou Ceesay , Tim McInnerny , Laura Harris , Danny Dyer , David Gilliam,
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.83
Głosów:12
Inne oceny redakcji:
Skaraś - 7

Komedio – horrory, uwielbiane przez wielu sympatyków kina grozy, czasem jednak wzbudzają wiele kontrowersji wśród ortodoksyjnie nastawionych fanów gatunku. Głównym zarzutem jest to, że horror powinien straszyć, a nie śmieszyć. Czy da się połączyć ogień z wodą i nakręcić film, który bawi, ale i posiada niezbędną dawkę grozy? Odpowiedzią na te pytanie jest recenzowany „Weekend integracyjny”.

Weekendy integracyjne to sposób w jaki wiele firm buduje dobre wzajemne relacje pomiędzy zatrudnionymi osobami. Jednym z takich przedsiębiorstw jest koncern zbrojeniowy „Palisade Defence”, który wysyła siedmioro zasłużonych pracowników w górzyste, zalesione tereny położone w Rumunii, niedaleko granicy z Węgrami. Przejazd do celu wyprawy przebiega bez większych problemów prawie do końca, kiedy skłóceni z kierowcą autobusu bohaterowie filmu, muszą opuścić pojazd. Odległość do obiecanej, luksusowej posiadłości wydaje się niedaleka, więc postanawiają resztę drogi przebyć piechotą. Po dłużącej się wędrówce docierają na miejsce. Jednak willa jest daleka od ich oczekiwań. Zamiast komfortowego domu - ruina, w której jednak dosyć szybko się urządzają. To nie jedyna niemiła niespodzianka. Już pierwszej nocy, jedna z kobiet zauważa zamaskowanego intruza podglądającego ją przez okno. Następnego dnia kierownik wyprawy, niezrażony dotychczasowymi niepowodzeniami i niebezpieczeństwem, decyduje o kontynuowaniu weekendu i wypełnianiu wcześniejszych planów integracyjnych, organizując zawody w „paintballu”. Asekuruje się jednak wysyłając dwie osoby na wzgórze w celu znalezienia zasięgu telefonów komórkowych, którzy zamiast tego znajdują porzucony firmowy autobus i trupa ich niedawnego kierowcy. To dopiero początek problemów grupy pracowników „Palisade Defence”...

Christopher Smith po wyreżyserowaniu przyzwoitego „Lęku” i dwóch latach, nakręcił horror, który tym razem miał za zadanie również rozśmieszyć widzów. Choć warto nadmienić, że reżyser nie zrezygnował ze scen krwawych. Wręcz przeciwnie, tych nie brakuje. Zamiar wypełnił rewelacyjnie, wpisując się tym samym, w kanon wspaniałych brytyjskich komedio – horrorów, takich jak chociażby „Wysyp żywych trupów” Edgara Wrighta.

Fabuła „Weekendu integracyjnego” jest banalnie prosta, nawiązująca luźno do „obozowych” horrorów. Grupa, w tym wypadku osób dorosłych, nie nastolatków, znajduje się w opuszczonej posiadłości, a nie typowym obozie dla młodzieży, początkowo oddają się zabawie, później większość z nich ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, a ci którzy przeżyli wygrywają batalię z bezwzględnym mordercą. W „Weekendzie integracyjnym” można odnaleźć również trend o rosnącej popularności we współczesnym horrorze, czyli podziale filmu na dwie części, nierzadko o podobnej długości. W pierwszej widz poznaje bohaterów, w drugiej ogląda ich przerażające przygody. W odróżnieniu jednak od klasycznie budowanej grozy, na początku filmu zbudowano charaktery postaci w oparciu o humor sytuacyjny jak i słowny. W ten sposób poznajemy kierownika wyprawy jako osobnika „sztywnego”. Bawi to, że nawet w trakcie wędrówki po lesie jest ubrany w garnitur. Innego bohatera poznajemy po jego śmiesznych perypetiach z grzybkami halucynogennymi.

Żart sytuacyjny i słowny to jeden z podstawowych atutów „Weekendu integracyjnego”. Niezależnie jak kontrowersyjnie to brzmi w odniesieniu do horroru. W pierwszej części wyraźnie dominuje pierwiastek komediowy, w drugiej częściowo ustępuje narastającemu napięciu grozy. Świetnemu, choć nie tylko, scenariuszowi należy przypisać zasługę, iż woda nie gasi ognia i fan horroru powinien być usatysfakcjonowany. Niestety nie wszystko w tym aspekcie zasługuje na pochwałę. Kilka słownych żartów wyraźnie odstępuje od reszty, a i humor bywa zbyt angielski, dzięki czemu dla innych narodowości może być nie do końca zrozumiały.

Dobrze prezentują się również sceny „horrorowe”, czasem połączone z czarnym humorem. Mogą zarówno przestraszyć, oczywiście jak na tę konwencję filmu, jak i rozbawić. Dużą w tym zasługę należy przypisać reżyserowi i specjalistom od efektów specjalnych oraz dźwiękom, bardzo dobrze przypisanym poszczególnym scenom.

Świetny film o wartkiej akcji nie może obejść się bez odpowiednio dobranych aktorów. Właściwie wszyscy odtwórcy głównych ról spisali się bardzo dobrze. Na szczególną uwagę zasługują jednak Laura Harris (jako Maggie) oraz Danny Dyer (jako Steve). Obydwie postacie stanowią względem siebie całkowite przeciwieństwo. Maggie to dobrze zorganizowana osoba, zagrana całkowicie na poważnie, przystająca do bohaterki horrorowej, na drugim biegunie typowo komediowy Steve, osaczony przez wrogie demony. W pierwszej części wywołane przez narkotyki, w drugiej przez sytuacje, w której znaleźli się pracownicy „Palisade Defence”. W obydwu przypadkach widz ma do czynienia z wyżynami rzemiosła aktorskiego.

„Weekend integracyjny” porusza wiele problemów współczesnej Wielkiej Brytanii, choć chyba nie tylko jej. Do bardzo zauważalnych należą niewątpliwie narkotyki, poprawność polityczna, czy przede wszystkim wojna, przedstawione w sposób bardzo lekki i żartobliwy. Czy film można nazwać np. pacyfistycznym, antynarkotykowym? Rozwiązać zagadkę może tylko wieczór poświęcony temu obrazowi.

Wielką ujmą dla twórców recenzowanego dzieła wydaje się przewidywalność tego kto przeżyje. Jednak tylko pozornie. Epilog potrafi zaskoczyć i odpowiedzieć na pytanie, czy mamy do czynienia z komedią, czy horrorem.

Screeny

HO, SEVERANCE HO, SEVERANCE HO, SEVERANCE HO, SEVERANCE HO, SEVERANCE HO, SEVERANCE HO, SEVERANCE HO, SEVERANCE HO, SEVERANCE HO, SEVERANCE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ reżyseria
+ scenariusz
+ komizm sytuacyjny i słowny
+ dobrze zbudowane napięcie
+ efekty specjalne – sceny „horrorowe”
+ gra aktorska
+ zakończenie

Minusy:

+ nieliczne żarty słowne
+ czasem humor zbyt brytyjski
+ można się domyśleć kto przeżyje

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -