Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:THREE FACES OF TERROR, THE

THREE FACES OF TERROR, THE

Trzy twarze strachu

ocena:6
Rok prod.:2004
Reżyser:Sergio Stivaletti
Kraj prod.:Włochy
Obsada:John Phillip Law , Riccardo Serventi Longhi , Elisabetta Rocchetti , Emiliano Reggente , Ambre Even , Andrea Bruschi , Roberta Terregna , Simone Taddei
Autor recenzji:mihaugal
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Trzy oblicza strachu zaprezentowane przez Włochów. Odmienne i różne od kina włoskiego, jakie znamy na codzień, bo zrealizowane w stylu amerykańskim. I niech nie odstraszy nikogo niewysoki budżet produkcji – film z konfrontacji z widownią horroromaniaków powinien wyjść z podniesionym czołem.

W jednym przedziale podróżuje troje ludzi: kobieta i dwóch mężczyzn. Z dość sennej atmosfery wyrywa ich pojawienie się tajemniczego starszego mężczyzny. Nieznajomy przedstawia się jako profesor Price i bez zbędnych wprowadzeń prezentuje współpasażerom swój wynalazek – cybernetyczną kulę, którą posługuje się w badaniach nad hipnozą. Dzięki niej stara się dotrzeć do koszmarów ukrytych w ludzkich umysłach, wydobywa skrywane głęboko lęki i obawy, drzemiące w każdym z nas. Trójka podróżnych po kolei z zaciekawieniem zagląda w fantastyczną kulę. W rezultacie otrzymujemy trzy nowelki – mroczne projekcje umysłów każdego z trójki pasażerów.

Pierwsza odsłona nosi tytuł „Krąg Księżyca”. Jej bohater wespół z towarzyszem rabuje groby, a wyszabrowane kosztowności sprzedaje paserowi, wielbicielowi antyków. W jednym z grobów znajduje pierścień z głową wilka. Nieopatrznie zakłada go na palec i szybko przekonuje się, że nie może go już zdjąć. Przy próbie rozcięcia klejnotu rani się w palec, a pierścień spija rozlaną krew. Z każdym kolejnym dniem mężczyzna staje się coraz bardziej rozdrażniony, wygląda na chorego. W końcu zachodzi w nim przemiana. Przy pełni księżyca przeistacza się w wilkołaka i rusza na nocne łowy…
Zaskoczony pasażer otrząsa się z hipnotycznego stanu i odrywa wzrok od kuli. Jest zdezorientowany i wystraszony. Przekazuje przedmiot kobiecie.

Jej koszmarom poświęcona jest druga nowelka pt.: „Dr. Lifting”. Bohaterka udaje się z przyjaciółką do gabinetu chirurga plastycznego. Chce poprawić swój wygląd. W trakcie rozmowy z lekarzem wychodzi na jaw, że kobieta pragnie wyglądać jak siedząca obok niej koleżanka. Po krótkiej rozmowie (rozwianie obiekcji kobiety, która ma posłużyć za wzór oraz uargumentowanie zasadności takiego zabiegu) chirurg rozpoczyna przygotowania do operacji. Wyprowadza koleżankę w celu zrobienia szkiców i pobrania form, i zostawia bohaterkę samą w gabinecie. Oczekiwanie przedłuża się z godziny na godzinę. Kobieta postanawia w końcu sama odnaleźć lekarza i przyjaciółkę. W trakcie obchodu po klinice odkrywa przerażającą tajemnicę chirurga...

Kula przechodzi do rąk ostatniego mężczyzny i w odsłonie pt. ”Strażnik jeziora” poznajemy losy trójki młodych ludzi, którzy postanowili zrobić sobie piknik na dzikim brzegu jeziora. Sielankowa z początku wyprawa (uśmiechy, kocyk, jedzonko, piwo) zostaje przerwana przez pojawienie się tajemniczego nieznajomego. Groźnie wyglądający mężczyzna radzi młodym opuścić biwakowisko, po czym znika (bez przesady – nie rozpływa się w powietrzu, po prostu odpływa łodzią). Czym byłaby jednak młodość (i jaki to byłby horror) gdyby młodzi ludzie zastosowali się do ostrzeżenia i faktycznie odjechali… Konsekwencją jest dla nich bardzo nieprzyjemne w skutkach spotkanie z potwornym strażnikiem jeziora.

Wszystkie cztery nowelki (cztery razem z wiodącą, której rozwiązanie poznajemy dopiero po obejrzeniu wizji trójki pasażerów) zgrabnie łączą się ze sobą, a namacalnym łącznikiem jest John Phillip Law, grający w każdej z nich znaczącą rolę. W głównej opowieści gra profesora Price`a, w nowelkach kolejno: miłośnika antyków, chirurga plastycznego i tajemniczego mężczyznę znad jeziora. Jego kreacje są wyraziste i przekonujące, czego niestety nie można już powiedzieć o grze pozostałych aktorów. Po prostu wypadają nijako.

Efekty, poza niezbyt udanym strażnikiem jeziora, są na całkiem niezłym poziomie. Szczególnie sugestywne w „Dr. Lifting`u”, wystarczy sobie wyobrazić jakie możliwości stwarza anturaż sali operacyjnej i asortyment ostrych narzędzi chirurgicznych. Cześć widzów będzie zapewne usatysfakcjonowana niemal pełną sekwencją przemiany człowieka w wilkołaka w „Kręgu księżyca”. Realizacja takiej sceny prawie zawsze nastręcza twórcom trudności, tym bardziej ciekawy jest efekt w przypadku „I tre volti terrore”, w którym nakręcono ją za pomocą animacji, przy niezbyt wysokim, jak się wydaje budżecie.

Muzyka jest ciekawa i nawet dobra, ale co z tego, skoro fatalnie zgrano ją z obrazem. W scenach kluczowych, które mają wywoływać napięcie i strach – dostajemy muzyczkę rodem z cyrku, przez co ich efekt zostaje osłabiony i nabiera zabarwienia kiczu, bądź makabreski.

Jednak najciekawszą rzeczą w filmie jest jego zakończenie – zamknięcie akcji. Jeśli kogoś znuży początek, zapewniam, że warto dotrwać do końca, bo twórcy film zadbali o efekt końcowy i jest on chyba najmocniejszą stroną tego obrazu.

Screeny

HO, THREE FACES OF TERROR, THE HO, THREE FACES OF TERROR, THE HO, THREE FACES OF TERROR, THE HO, THREE FACES OF TERROR, THE HO, THREE FACES OF TERROR, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ zgrabne połączenie całości
+ całkiem niezłe efekty
+ zakończenie

Minusy:

- kiepski strażnik jeziora
- gra większości aktorów
- dialogi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -